W tej amerykańskiej szkole można zaliczyć W-F, wykonując prace w ogrodach niepełnosprawnych i starszych osób

W zdrowym ciele zdrowy duch! Pomaganie wpływa ponadto na wydzielanie hormonu szczęścia – dopaminy, więc takie zajęcia z wychowania fizycznego to świetna sprawa.
.get_the_title().

Na taki pomysł wpadła dyrekcja jednej ze szkół w mieście Dubuque, w stanie Iowa. Jest to specjalna placówka oświaty – Alternative Learning Center (ALC) – stworzona dla uczniów, którzy mieli problemy z nauką w poprzednich, tradycyjnych miejscach. Trafia tam młodzież, która z dużym prawdopodobieństwem nie będzie w stanie ukończyć edukacji, idąc standardowym tokiem nauczania.

W ALC dostaje drugą szansę dzięki specjalnym i często indywidualnym programom szkolnym.

Fot. David Tram/Unsplash

Kadra dba o to, by przekazywać wiedzę tak, aby uczniowie mogli nadgonić z materiałem i ukończyć szkołę w tym samym czasie, co ich rówieśnicy. Często wymaga to kreatywnego podejścia do tego, jak mają wyglądać lekcje.

Stąd właśnie zrodził się pomysł, by zachęcić młodzież do aktywności fizycznej w formie pomocy osobom, które nie dają sobie rady z przydomowym ogródkiem. Chodzi tu przede wszystkim o seniorów i osoby niepełnosprawne fizycznie.

Nie od dziś wiadomo, że na uczniów nic nie działa tak motywująco, jak możliwość zdobycia dobrej oceny czy zaliczenia danego przedmiotu. Choć teoretycznie W-F jest często ulubionym przedmiotem wielu dziewcząt i chłopców, nawet tych, którzy normalnie do nauki się nie garną lub z jakiś względów nie za bardzo im ona idzie, to i tak obecnie wszelka aktywność fizyczna przegrywa z komputerem i innymi formami cyber-rozrywki. Dlatego lekcjom trzeba niekiedy nadać jakąś nową formę.

Fot. Neobrand/Unsplash

Wykonywanie prac ogrodniczych nie jest jednak obowiązkowe i młodzież zgłasza się do tego programu dobrowolnie.

Ich obowiązki będą zależały od pory roku i potrzeb właściciela posiadłości, ale chodzi o standardowe czynności: grabienie liście, plewienie chwastów czy koszenie lub podlewanie trawy.

Fot. Anna Earl/Unsplash

Tim Hitzler, nauczyciel z ALC, który wprowadził ten program i nadzoruje uczniów podczas tych zajęć, twierdzi, że pomysł się sprawdza. Przyznaje, że początkowo młodzież podchodziła do tej idei z rezerwą, ale z biegiem czasu to się zmienia. – Najpierw uczniowie wykonywali prace całkowicie bez entuzjazmu, ale teraz widzę, że są zmotywowani. – mówi portalowi GoodNewsNetwork.org Hitzler. – I okazuje się, że to, co im się w tym wszystkim szczególnie podoba, to pomaganie innym. Lubią odwiedzać tych ludzi i robić dla nich coś dobrego.

Ta zmiana nastawienia uczniów i zapewne też ich nastroju musi wynikać także z tego, że wszelkie prace w ogrodzie działają świetnie na nasze zdrowie psychiczne.

To pomysł na 5+!

Zdjęcie główne: Neobrand/Unsplash
Tekst: KD

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook
Age: