5 głównych czynników, które sprawiają, że nasza kultura jest kulturą gniewu

Trudno nie zauważyć, że w przestrzeni publicznej jest coraz większe przyzwolenie na agresję. Co sprawiło, że kultura gniewu stała się naszą codziennością?
.get_the_title().

Jeszcze kilkanaście lat temu ‘w dobrym tonie’ było tłumienie agresji i gniewu. Szczególnie w miejscach publicznych. Uznawało się, że nad emocjami trzeba panować. Teraz wiemy, że nie wszystkie strategie zarządzania uczuciami zdały egzamin. Z czasem zaczął rozwijać się nurt wskazujący, że usilne blokowanie emocji może być szkodliwe i warto nauczyć się właściwie wyrażać swoje potrzeby.

Pomimo tego, że gniew jest stanem, który kojarzy nam się z impulsywnością i brakiem kontroli, a wściekłej osobie raczej nie ufamy, coraz częściej jest to emocja wyrażana publicznie (i przez osoby publiczne). Granica tego, co i jak mówimy, znacznie się przesuwa. Można nawet uznać, że jesteśmy zachęcani, by swoim gniewem się dzielić. Opisujemy w sieci sytuacje z restauracji, sklepów, udostępniamy nagrania bójek, a grupy zawodowe, które do tej pory nie były raczej celem ataków, na przykład nauczyciele, coraz częściej zgłaszają nadużycia.

Bez wątpienia społeczeństwa zaczynają buzować. I przykładów nie trzeba szukać daleko. Oznaki agresji widać w działaniach radykalnych ruchów (głównie prawicowych i konserwatywnych) czy obostrzeniach pandemicznych, które jeszcze kilka miesięcy temu były naszą codziennością. Chyba dawno nic tak nie wkurzało ludzi, jak maski czy zachęty do szczepień.

Żyjemy w czasach wyrażania gniewu i agresji. Gniew jest zbyt często napędzany przez autorytety, które odwołują się raczej do mózgu emocjonalnego niż racjonalnego.

Dr Bernard Golden w artykule dla Psychology Today wyróżnił pięć czynników, które sprawiają, że współczesne społeczeństwa są coraz bardziej gniewne i agresywne.

1. Realne problemy
Oczywiście nierówności, podnoszenie podatków, zmiany kulturowe, słabość rządu, obawa o wolność, bezrobocie czy ogólne ignorowanie przez polityków społecznych potrzeb są realnymi powodami do gniewu. Problemem jest to, w jaki sposób zarządzamy tymi emocjami (najczęściej jednak nie prowadzą one do aktywnego działania, a ‘odreagowania’ wkurzenia w niezdrowy sposób).

2. Słabe autorytety
Członkowie rodziny, przywódcy religijni, politycy, nauczyciele, czyli grupy, które powinna gniewem zarządzać, coraz częściej robią coś wręcz odwrotnego – bezpośrednio i pośrednie podgrzewają napięcia i agresję.

Jednym z najważniejszych wkładów w gniew jest narracja, że konkretne środowiska i grupy są przyczyną wszystkich chorób społeczeństwa. W efekcie wzbudzają gniew na rzeczywiste skargi, a następnie promują kierowanie go w kierunku ‘drugiego człowieka’. W ten sposób wzmacniają twierdzenie, że szczęście i bezpieczeństwo zostałyby osiągnięte, gdybyśmy nie musieli radzić sobie z potrzebami ‘innych’, gdybyśmy nie musieli dzielić się z ‘innymi’. Służy to odwróceniu uwagi od trudniejszego wyzwania, czyli rozwiązania prawdziwych problemów – pisze dr Bernard Golden.

3. Podważanie racjonalności
Najkrócej mówiąc: ci, co mają władzę wolą przemawiać do naszego mózgu emocjonalnego, a nie racjonalnego, intelektualnego. Konstruktywne zarządzanie gniewem nie wymaga tłumienia i odnosi się do przesłanej racjonalnych. Jest burzą mózgów i próbą wypracowania najlepszego rozwiązania. Łatwiej jednak pobudzić emocje, nawołać do radykalnych działań i zachęcić do rozwalenia czegoś, niż pomyślenia.

4. Media i media społecznościowe
Nowe systemy komunikacyjne wspierane przez technologię niestety również wpłynęły na podniesienie się poziomu gniewu, a gniew zwiększa prawdopodobieństwo uwierzenia w dezinformacje, które obecnie są prawdziwą plagą.

Media społecznościowe wywodzą swoją moc z naszej ewolucyjnej potrzeby dopasowania, przynależności i uzyskania zgody. (…) Wiele komunikatów w mediach społecznościowych odzwierciedla reaktywne myślenie, a nie refleksję, które pomagają nam się rozwijać – tłumaczy Golden.

5. Zbiorowy narcyzm
Zbiorowy narcyzm to przekonanie, że nasza grupa jest wyjątkowa, ale nie jest rozpoznawana przez innych. Wiąże się to z ‘nienawiścią zewnętrzną’, uprzedzeniami, odwetową agresją międzygrupową i radością w odniesieniu do cierpienia innych.

Tekst: AC
Zdjęcie: Christopher Ott/Unsplash

SPOŁECZEŃSTWO