Previous Slide Icon Next Slide Icon
Play Daily Button Pause Daily Button
Exit Daily Button

Czym jest QAnon? Dziwaczna teoria spiskowa, która trzęsie amerykańskim internetem

Ta teoria spiskowa nie trzyma się kupy. Mimo wszystko ma wielu zwolenników.
.get_the_title().

Popularność teorii spiskowych rośnie w niepokojącym tempie. W ostatnich latach pisaliśmy o płaskoziemcach, antyszczepionkowcach i dziwacznych pomysłach na to, skąd wziął się koronawirus. Tłumaczyliśmy także, dlaczego niektórzy ludzie tak chętnie wierzą w teorie spiskowe – przeczytacie o tym tutaj.

Dziś chcemy wam przybliżyć QAnon – teorię spiskową, która jest bezpośrednio związana z administracją Donalda Trumpa i liczy sobie raptem kilka lat.

W październiku 2017 roku na forum 4chan pojawił się użytkownik podpisujący się właśnie jako QAnon, twierdząca, że ma dostęp do najlepiej strzeżonych tajemnic amerykańskiego rządu („Q” w nicku nawiązuje właśnie do poziomu wtajemniczenia). Jakie to tajemnice? Już w pierwszym poście zapowiedział, że w razie ucieczki Hillary Clinton przed wymiarem prawa dojdzie do jej ekstradycji, a media będą wówczas sztucznie wywoływać zamieszki. Miałby to być efekt tajnej wojny toczonej przez Donalda Trumpa i jego administrację z szajką czczących szatana pedofilów, wśród których są prominentni politycy, celebryci i biznesmeni. Posty, które zamieszczał QAnon, wyglądały zgoła tajemniczo – z czasem stały się tak bardzo obfitujące w skróty, że wyglądały jak zaszyfrowane. To nie przeszkadzało jednak w tym, by ta teoria spiskowa znalazła wielu zwolenników. Wręcz przeciwnie – im mniej dało się wyczytać z posta explicite, tym bardziej stawał się on podatny na różne interpretacje.

Generalnie zapowiedzi, które postuje QAnon, dotyczą zdeprawowanych i czczących szatana elit (wśród nich nader często pojawia się Hillary Clinton, ale też Barack Obama czy George Soros), które wkrótce spotka zasłużona kara. Pojawiają się też inne, równie absurdalne twierdzenia – na przykład jego zdaniem Angela Merkel jest wnuczką Hitlera, a rząd amerykański stworzył AIDS. W tych sensacjach często pojawia się także rodzina Rotshildów, która nie od dziś jest bohaterem teorii spiskowych. Zdaniem Q – uwaga, jedyny polski akcent! – miałaby ona kontrolować Narodowy Bank Polski.

Oczywiście żadne z wydarzeń, które zapowiada QAnon nigdy nie doszło do skutku, naturalnie nie wiadomo też, kim jest autor postów. Trudno więc sobie wyobrazić, że ktoś miałby wierzyć w te sensacje, prawda?

Choć jak wynika z badań większość Amerykanów nie słyszała o Q, liczba osób wierzących w tę prawicową teorię spiskową gwałtownie rośnie, zwłaszcza w ostatnich miesiącach. W internecie objawia się to najazdami na członków „zepsutych elit”. Niekiedy wyznawcy Q grożą także, że podejmą działania offline, a czasem faktycznie to robią – w jednym i w drugim przypadku doszło już do kilku aresztowań – dwa lata temu uzbrojony mężczyzna zablokował ruch uliczny przy Zatoce Hoovera, a grupa także uzbrojonych osób wtargnęła do ośrodka dla bezdomnych, twierdząc, że ma tam siedzibę handlujący dziećmi kartel (podobieństwo do Pizzagate nieprzypadkowe). Tymczasem na Twitterze Donald Trump jak zwykle dolewa oliwy do ognia, repostując związane z Q widea i memy.

Twitter doszedł w końcu do wniosku, że ma już serdecznie dość wyznawców Q. Władze serwisu niepokoją się faktem, że internetowa agresja coraz częściej przenosi się do świata fizycznego. – QAnon podżegał do nękania w sieci, nie tylko wobec polityków i celebrytów, ale także zwykłych obywateli, którzy jego zdaniem są zaangażowani w satanistyczny kult pedofilski – mówi specjalistka od dezinformacji, Alice Marwick z University of North Carolina.

Dlatego też w ubiegłym tygodniu Twitter zablokował ponad 7 tys. kont promujących tę teorię spiskową.

Nawiązujące do niej linki także będą blokowane, a w sekcji trendów nie pojawią się treści związane z Q. To znacznie więcej niż zrobił Facebook, który w maju zdjął zaledwie kilka związanych z Q postów, bo podżegały do przemocy. Czy działania Twittera zastopują rozwój tej teorii spiskowej? A może to woda na młyn zwolenników Q?

Zdjęcie główne: France24
Tekst: NS

SURPRISE