Previous Slide Icon Next Slide Icon
Play Daily Button Pause Daily Button
Exit Daily Button

Polscy reżyserowie stali się aktorami w swoich filmach. W antologii „W domu” pokazują, jak widzą lockdown

Opustoszałe ulice, samotne urodziny, plastikowe rękawiczki unoszone przez wiatr – z pewnością część obrazów prezentowana w antologii HBO „W domu” jest wam dobrze znana.
.get_the_title().

Choć sytuacja powoli wraca do normy, nie da się zaprzeczyć temu, że ostatnie miesiące porządnie namieszały w naszych życiach. Zostaliśmy zamknięci w naszych domach i mieszkaniach, które w jednej chwili zamieniły się w biuro i uczelnię, a w przypadku tych, którzy mają dzieci, także w szkołę czy przedszkole. Sytuacja zmusiła nas do zrewidowania znacznej części planów, a także wymogła na nas zmiany.

Filmowcy, którzy pracując na planie otoczeni są przez ogromną ilość osób, także musieli się odnaleźć w nowej sytuacji – z dnia na dzień znaleźli się sami w domach, pozbawieni ekipy i otoczeni tylko przez najbliższych.

W takich właśnie warunkach powstawała czternastoodcinkowa antologia „W domu”, która w ubiegłym tygodniu trafiła na HBO i HBO GO. Znani polscy reżyserzy często po raz pierwszy skierowali kamerę na siebie i stali się bohaterami swoich filmów. HBO poprosiło ich o stworzenie krótkich filmów o bieżącej sytuacji, zaznaczając, że mają one trwać od 5 do 10 minut, powstać w miesiąc i z zachowaniem wszystkich obowiązujących restrykcji – w kwestii formy i treści pozostawiło im wolną rękę. W efekcie powstało 14 krótkometrażowych filmów, których autorami są Jacek Borcuch, Andrzej Dragan, Krzysztof Garbaczewski, Renata Gąsiorowska, Magnus von Horn, Paweł Łoziński, Jan P. Matuszyński, Tomek Popakul, Jerzy Skolimowski, Krzysztof Skonieczny, Małgorzata Szumowska i Michał Englert, Mariusz Treliński, Anna Zamecka i Sung Rae Cho, a także Xawery Żuławski. Jak znani twórcy wypadli jako aktorzy i w jaki sposób spędzili czas lockdownu?

1. Obserwowanie zmieniającego się świata

W domu © HBO Europe, spol. s.r.o. All rights reserved. 2020.

Opustoszałe ulice tętniących dotychczas życiem miast stanowiły zdecydowanie niecodzienny widok. Zainspirował on Jerzego Skolimowskiego do stworzenia filmu pod tytułem „To nie my”. Wirus zastał reżysera na Sycylii, dlatego też jego krótki metraż przedstawia właśnie ten włoski region. Skolimowski kontrastuje czarno-białe kadry przedstawiające puste ulice, restauracje czy plaże z gwarem, który tam słychać na co dzień.

Odgłosy życia zestawione z wyludnionymi miejscami potęgują wrażenie pustki, a unoszona przez wiatr plastikowa rękawiczka przypomina widzom o zagrożeniu.

Z kolei Paweł Łoziński w swoim filmie „Ludzie i maski” obserwuje lockdown z perspektywy swojego balkonu. Reżyser stał się głosem zza kadru, który zaczepia nielicznych ludzi przemykających pod jego budynkiem w maseczkach. Pyta o to, co sądzą o sytuacji, w której się znaleźliśmy.

2. Natłok informacji

W domu © HBO Europe, spol. s.r.o. All rights reserved. 2020.

Sprawdzanie kolejnych update’ów na temat bieżącej sytuacji stało się w czasie pandemii obsesją wielu z nas. Skoro nie mogliśmy opuszczać domu, chcieliśmy być przynajmniej jak najlepiej poinformowani. Z drugiej strony mieliśmy świadomość tego, że ciągłe śledzenie newsów nie wpływa korzystnie na nasze zdrowie psychiczne, więc posiłkowaliśmy się różnego rodzaju ucieczkami.

Jesteśmy jeszcze bardziej zamknięci w swoich bańkach, mimo że możemy komunikować się na odległość na tyle sposobów – mówi Renata Gąsiorowska.

O czym opowiada jej animacja „Dom w skorupce”? – O mojej relacji z mediami, które pochłaniam, a konkretnie z jednym kanałem na platformie streamingowej, który oglądam na okrągło i o tym, jak zmieniam się powoli w zwierzę domowe – tłumaczy reżyserka. Z kolei Mariusz Treliński ukojenie w czasach lockdownu znalazł w tym, co mówią inni artyści. „Nic nie zatrzyma tej wiosny” to w zasadzie intelektualny wideodziennik – Treliński dzieli się w filmie swoimi lekturami i pokazuje, że w trudnych czasach kreatywność i inteligencja artystów to wartości na wagę złota.

3. Ważne wydarzenia życiowe

W domu © HBO Europe, spol. s.r.o. All rights reserved. 2020.

Większość z nas spędziła tegoroczną Wielkanoc inaczej niż zwykle – zamiast zasiąść z rodziną przy jednym stole, łączyliśmy się z nią przez Skype’a. Choć niektórym taka forma świętowania niezwykle przypadła do gustu, to jednak śmiało można powiedzieć, że większość z nas czuła, że z tą Wielkanocą jest w tym roku coś nie tak. Jednak nie jest to jedyny raz, kiedy w ostatnich miesiącach musieliśmy zrewidować swoje plany, oczekiwania i przyzwyczajenia.

Wyraźnie widać to w filmie Jacka Borcucha, który po raz pierwszy w swojej reżyserskiej karierze zwrócił kamerę na siebie, by pokazać, jak upłynął mu dzień 50. urodzin.

Choć z oczywistych przyczyn twórca musiał spędzić tę wyjątkową samotnie, bliscy o nim nie zapomnieli. Melancholijny film pod tytułem „Dzisiaj są moje urodziny” dobrze oddaje uczucia, które z pewnością wielu z nas odczuwało podczas kwarantanny, nie mogąc się spotkać z tymi, których najbardziej nam brakowało.

4. Czas oczekiwania

W domu © HBO Europe, spol. s.r.o. All rights reserved. 2020.

W sumie prawie wakacje – pada w filmie Jana P. Matuszyńskiego. – Tylko palm brakuje – odpowiada na to kilkuletni syn reżysera. Bohaterami filmu „Czekamy” Jana P. Matuszyńskiego stała się trzyosobowa rodzina reżysera.

Podczas gdy wszyscy czekali na koniec lockdownu, dla rodziny Matuszyńskiego był to czas zupełnie innego oczekiwania – wkrótce na świat ma bowiem przyjść córka reżysera.

Tak więc lockdown lockdownem, ale życie płynie dalej. Przypomina o tym także Mariusz Treliński – tytuł jego filmu, czyli „Nic nie zatrzyma tej wiosny”, to zarazem tytuł obrazu Davida Hockneya. W marcu słynny brytyjski malarz po raz pierwszy od wielu lat stworzył obraz. Wykonana na iPadzie praca przedstawia żonkile, które mają nieść widzom pocieszenie w ciężkich czasach i dać – jak mówi Hockney – „wytchnienie od wiadomości”.

5. Kreatywność to odpowiedź

W domu © HBO Europe, spol. s.r.o. All rights reserved. 2020.

Hockney to dobry przykład na to, że kreatywność pozwala nam przetrwać trudny czas. Ale nie jedyny.

W antologii „W domu” zarówno obraz Krzysztofa Garbaczewskiego, jak i animacja Tomka Popakula pokazują potęgę wyobraźni.

Ogrodnik widzi, że Czas nie jest linearny, raczej odrealnia, i sprawia, że coraz bardziej przypominasz wirtualnego ślimaka, który nosi na grzbiecie swój dom z serpentyny. Jej proporcja, to matematyczny ciąg, algorytm strachu, a wstręt to tylko stan przejściowy, na drodze do miłości. Czy pokochasz siebie, sam, w domu? – pyta Garbaczewski, nie stroniąc w swoim filmie od charakterystycznego dla tego twórcy teatralnego VR-u. Z kolei Popakul chce pokazać niewidoczną warstwę, która tworzy się gdzieś między wrażeniem, że nadeszła apokalipsa a tym, że wszystko wygląda w miarę tak jak zwykle. Wydaje się wam, że brzmi to skomplikowanie? W takim razie musicie zobaczyć te filmy.

Antologia filmów „W domu” jest dostępna w HBO i HBO GO.

TU I TERAZ