Różewicz w wersji pop w Studio. Spektakl promuje sesja w stylu pierwszej okładki Vogue Polska

Kolejna propozycja Teatru Studio odświeżająca klasykę. Piszemy o interpretacji dramatu Różewicza Radosława Rychcika. W naszym konkursie rozdajemy 3 podwójne wejściówki na ten spektakl!
.get_the_title().

Radosław Rychcik, cudowne dziecko polskiego teatru, po raz kolejny będzie odczarowywał dla nas klasykę. Tym razem zabrał się za “Kartotekę rozrzuconą” Tadeusza Różewicza. Dramat opowiada o losach niedookreślonego Bohatera. Na całość składają się niepowiązane ze sobą sceny z jego życia o charakterze realistycznym i surrealistycznym. Tekst utrzymany jest w formie “strumienia świadomości”.

Brzmi bardzo aktualnie? Nic dziwnego, mody na style i gatunki wracają i mieszają się cały czas. Sęk w tym, żeby znaleźć swój wyraźny, autorski sposób na interpretację wybranego zjawiska. Różewicz oczywiście do najłatwiejszych nie należy, ale Rychcik wydaje się mieć do niego klucz.

Do spektaklu powstała specjalnie sesja fotograficzna autorstwa Piotra Lisa.

Ma filmowy charakter i odbarwiony koloryt, a w tle pogrążoną w mgle i smogu industrialną Warszawę. Można wręcz pokusić się o stwierdzenie, że nawiązuje do głośniej okładki pierwszego numeru polskiego Vouge’a. Widocznie ta wizja stolicy musi skrywać sporo prawdy, skoro wielu artystów widzi Warszawę “na szaro”.

Tym bardziej zaskakujące wydają się doniesienia, że spektakl będzie miał charakter popowo-muzyczny. Brzmi intrygująco. Być może reżyser ponownie zamierza skorzystać z “amerykańskiego filtru”, którego, jak twierdził w rozmowie z Mikem Urbaniakiem, nigdy do końca nie wyłączamy, dlatego że jesteśmy ukształtowani przez amerykańską popkulturę, głównie kino.

Reżyser ma na swoim koncie kilka wystawień polskiej klasyki, w tym „Dziady” w Teatrze Nowym w Poznaniu, w których połączył dramat Mickiewicza właśnie z amerykańską popkulturą. Jednak teksty współczesne rzadko pojawiają się w dorobku Rychcika. Sztuka Różewicza prezentuje widzowi pokój Bohatera, przez który „przechodzi ulica“ przepełnioną głosami. Są one rozszczepione i zwielokrotnione, budują doświadczenie rozbitego zwierciadła, czyli obraz świata i historii, której nie da się scalić. Na tym “rozbiciu” oparta jest struktura „Kartoteki” – na tym też polega jej otwarta forma.

Reżyser sam o swoim projekcie mówi tak:

[Kartoteka] Pisana w dobie przedtelewizyjnej i przedinternetowej wydawać się może anachroniczna, gdyż poeta posługuje się w niej znaną mu formą identyfikacji osobistej opartej na rubrykach, fiszkach, katalogach i archiwach. Posługuję się urzędniczą kartoteką, którą trzeba wypełnić informacjami o sobie. (…) Żyjemy w dobie emancypacji od takiego przymusu identyfikacji. Wszczepiamy sobie pomiędzy kciuk a palec wskazujący elektroniczne chipy, które pełnią funkcje kluczy i kart płatniczych. Jesteśmy kodem identyfikowanym przez skan gałki ocznej, czy odcisk kciuka. To w naszym DNA i w naszych genach zapisane są dane z informacjami o naszej niepowtarzalności, które w przyszłości wyświetlą się jak film i opowiedzą naszą historię. Czy w czasie, gdy czas jest względny, i w przestrzeni, w której nie wiemy, czy jest realna, potrzebujemy jeszcze słów, które pragną wyrazić rozpacz nieokreślenia, braku tożsamości i odrzucenia.

Jesteśmy bardzo ciekawi, czy twórcom i tym razem uda się uciec od wspomnianej anachroniczności i przywrócić klasyce współczesny blask. Na razie zapowiada się nieźle, aktorzy spoglądają na nas ze zdjęć zadziornie i prowokująco. Faktycznie wyglądają jak skrywający jakąś tajemnicę amerykańscy bohaterowie filmowi. Jaka to tajemnica? Czy rzeczywiście Różewicz może zostać opakowany w atrakcyjną formę? Czy Radek Rychcik znowu pokaże, że polska klasyka jest trendy?

Ciekawych zapraszamy do Teatru Studio – premiera już 16 marca.

!!!KONKURS!!!

Mamy dla was 3 podwójne wejściówki na powyższy spektakl. Napiszcie poniżej w komentarzach (tutaj, nie na Facebooku), co z klasyki chcielibyście zobaczyć w odświeżonej, popowej wersji. Najciekawsze odpowiedzi nagrodzimy biletami. Oferujemy wejścia na trzy terminy: 17, 18, 19 kwietnia. Zwycięzców wyłonimy w środę, 21 marca.

TU I TERAZ