5 powodów, dlaczego polscy mężczyźni uprawiają mniej seksu

Problemy psychologiczne związane z nieudanym seksem biorą się głównie z braku komunikacji między partnerami.
.get_the_title().

Z ostatniego raportu o życiu seksualnym Polaków wynika, że seks uprawia 76 proc. z nas, podczas gdy jeszcze 10 lat temu było to 86 proc. Nie obniża się jedynie liczba aktywnych seksualnie osób – spada też jakość stosunku. Średnio zbliżenie trwa teraz 14,3 minuty, podczas gdy w 2001 roku było to 18,6 minuty. Natomiast gra wstępna trwa teraz średnio 15,1 minuty, a w 2005 ten czas wynosił aż 20,6 minuty. Seksuolog Andrzej Gryżewski źródła upatruje w rosnącej niechęci do seksu u polskich mężczyzn. Wskazuje pięć przyczyn tego zjawiska:

1. Zaburzenia erekcji

Problemy z erekcją dotyczą obecnie 1/4 mężczyzn w Polsce, z czego większość jest w przedziale od 25 do 45 lat. Wynika to ze stresu, którego powodem jest poczucie przymusu wykazania się.

Mężczyzna nie chce być słabym kochankiem, bo boi się, że przez to związek się rozpadnie. Ta presja powoduje problemy z potencją.

Mimo że to problem młodych dorosłych i mężczyzn w średnim wieku, do seksuologów przychodzą także 18-latkowie. W obawie przed nieudanym stosunkiem i problemami z potencją mężczyźni są w stanie specjalnie wywoływać kłótnie wieczorami, aby uniknąć zbliżenia.

2. Lęk przed niepowodzeniem

Mężczyźni czują presję związaną z tym, by seks był udany, mają wizję stosunku jako szybkiego orgazmu partnerki, namiętnej gry wstępnej i długiego czasu utrzymania wzwodu. Przez te wyimaginowane cele pojawia się dalszy strach przed ‘porażką’. Mężczyźni skupiają się na tej wizji i na odhaczaniu pewnych zadań, zamiast na perspektywie bliskości z kobietą. Lęk zadaniowy może prowadzić do zaburzeń erekcji, przedwczesnego wytrysku lub wygaszenia aktywności seksualnej. Problem ten wynika z braku komunikacji z partnerką – podczas rozmowy mogłoby się okazać, że żadnych konkretnych oczekiwań z jej strony nie ma, a wymyślone zadania są tylko w głowie partnera. Zdarza się, że mężczyzna z lękiem zadaniowym będzie obniżał samoocenę partnerki, aby czuła się zniechęcona do seksu i szukała problemu u siebie.

Zdjęcie: Diego Lozano/Unsplash

3. Nacisk na orgazmy pochwowe

W ostatnim czasie powróciły mity, że partnerka musi mieć przede wszystkim orgazm pochwowy, a ten łechtaczkowy jest niepełnowartościowy i wynika z niedoświadczenia kobiety. Jednak według seksuologów nacisk mężczyzny na orgazm pochwowy wynika z nieznajomości fizjologii kobiecego ciała. W rzeczywistości rozkład tkanek czuciowych jest największy w okolicach łechtaczki i wejścia do pochwy, nie na jej samym końcu. Mit o wadze orgazmu pochwowego rodzi kompleksy związane z długością członka, które potrafią sparaliżować mężczyznę przed stosunkiem, z obawy o niedoprowadzenie partnerki do orgazmu pochwowego.

4. Pornografia

Osoby uzależnione od pornografii opowiadają seksuologom, że seks je nudzi, ponieważ nie daje tak dużo bodźców wzrokowych. Jako widzowie mogą obserwować stosunek z każdej perspektywy, przez co nie mają problemu z podnieceniem. Zarazem nie czują żadnej presji, nie muszą nic robić, nie są oceniane, a w razie czego mogą kliknąć pauzę i sobie odpuścić. Problem uzależnienia od pornografii jest nowym zjawiskiem, bo pojawił się wraz z upowszechnieniem dostępu do internetu. Kiedyś, aby obejrzeć pornografię, trzeba było kupić dyskietki albo gazety w swoim lokalnym sklepie, a teraz każdy ma ją na wyciągnięcie ręki zupełnie za darmo i zachowując pełną anonimowość.

5. Używki

Powstała spora grupa mężczyzn, która uzależniona jest od seksu na używkach – na mefedronie, alkoholu, marihuanie czy ekstazy. To utrudnia znalezienie partnerki, pogarsza jakość seksu, wpływa na zdrowie związku, a także na problemy z potencją, podnieceniem i ejakulacją. Co ważne, ponad połowa osób, która uprawia seks pod wpływem używek, nie używa zabezpieczenia przed chorobami przenoszonymi drogą płciową.

Co zrobić?

Andrzej Gryżewski poleca przede wszystkim komunikację, którą należy podjąć od razu, gdy pojawią się problemy.

Jednak należy wystrzegać się postawy impulsywnej i roszczeniowej. Może być tak, że kobieta będzie zła na mężczyznę z powodu jego problemów w łóżku, a to spowoduje jedynie dalsze kompleksy i zamknięcie się w sobie. Drugą postawą jest postawa ‘wszystko rozumiejącej mamy’, tj. taka, w której kobieta stwierdza, że nic się nie stało i tłamsi swoje prawdziwe odczucia związane z sytuacją. Zamiast tego należy szczerze opowiedzieć sobie o swoich oczekiwaniach i zastanowić się nad rozwiązaniem problemu.

Zdjęcie główne: Taras Chernus/Unsplash
Tekst: MK

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook