Czy każdy powinien być przeszkolony z pierwszej pomocy w zakresie zdrowia psychicznego?

Program, którego celem jest nauczenie zwykłych ludzi reagowania w sytuacji kryzysowej, jest teraz bardziej istotny niż kiedykolwiek.
.get_the_title().

Techniki pierwszej pomocy w zakresie zdrowia psychicznego zostały po raz pierwszy opracowane 20 lat temu w Australii. Jednak idee stojące za takimi szkoleniami nigdy nie były bardziej potrzebne. Główne hasło programu to: oceniaj, co się dzieje, słuchaj bez osądów, udzielaj wsparcia, zachęcaj do szukania pomocy z zewnątrz i do samopomocy. Taka wiedza przyda się między innymi wtedy, gdy jesteśmy świadkami ataku paniki, urojeń, gdy ktoś nie radzi sobie ze swoim stanem po zażyciu środków psychoaktywnych czy w tak skrajnej sytuacji jak próba samobójcza.

To odpowiednik resuscytacji krążeniowo-oddechowej dla zdrowia psychicznego.

Trenerzy zajmujący się tym zagadnieniem szkolą przede wszystkich funkcjonariuszy organów ścigania czy pracowników więzień. Jednak ich głównym celem są ‘zwykli’ ludzie, którzy mogą być narażeni na tego typu kryzysy w pracy – nauczyciele, strażacy, a nawet fryzjerzy oraz przede wszystkim nastolatkowie. Trenerzy podkreślają, że ich uczniowie nie są stworzeni do wykonywania zawodu terapeuty czy ratownika. W przypadku kryzysu mają natomiast zachować się jak osoby udzielające pierwszej pomocy, łagodząc kryzysy. Gdy przybędą policjanci czy medycy, sytuacja będzie znacznie łatwiejsza do opanowania.

Podczas szkoleń uczestnicy uczą się określenia najlepszego sposobu interwencji dla każdego typu sytuacji i osoby zagrożonej. Nacisk kładziony jest przede wszystkim na empatię. Ćwiczą sposób, w jaki powinni się zachować jako osoba pierwszego kontaktu – należy przedstawić się, przeprowadzić krótką rozmowę, następnie wysłuchać ratowników medycznych i bezpośrednio zapytać osobę w kryzysie ‘Czy chciałbyś, żebym został w pobliżu?’. Niektóre z zajęć pomagają kursantom w zrozumieniu osób, borykających się z poważnymi zaburzeniami psychicznymi. Jednym z elementów szkolenia jest etap, gdy uczestnicy próbują podtrzymać ze sobą rozmowę. Trener im w tym przeszkadza, szepcząc do ucha rozpraszające uwagi. Tym sposobem kursanci mogą dowiedzieć się, jak to jest doświadczać halucynacji słuchowych.

Adrian Swancar/Unsplash.com

Podczas pandemii tego typu kursy odbywają się zdalnie i mimo że wytrzymanie sześciu godzin przed monitorem w pełnym skupieniu nie jest łatwe, zainteresowanie nimi nie maleje – na tych organizowanych przez amerykańską Krajową Radę Zdrowia Behawioralnego nie ma miejsc aż do października. Ich rosnąca popularność nie dziwi, biorąc pod uwagę głębię kryzysu zdrowia psychicznego, w którym się obecnie znajdujemy.

Badania przeprowadzone w sierpniu zeszłego roku dowodzą, że 1/4 młodych ludzi w USA poważnie rozważała samobójstwo w ciągu ostatnich 30 dni.

Liczby te są nieproporcjonalnie większe w przypadku osób czarnoskórych i pochodzenia latynoskiego. To samo badanie wykazało, że ogólny wskaźnik lęku potroił się, a wskaźnik depresji wzrósł czterokrotnie od końca 2019 roku. Psychologowie już przewidują ogromny wzrost osób cierpiących na zespół stresu pourazowego w związku ze zbliżającym się końcem pandemii.

Czy więc każdy powinien zostać przeszkolony z udzielania pierwszej pomocy w zakresie zdrowia psychicznego? Na pewno im więcej osób będzie świadomych problemu i sposobu reagowania, tym większej ilości sytuacji będzie można uniknąć.

Zdjęcie główne: Sincerely Media/Unsplash.com
Tekst: Marta Zinkiewicz

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook