Don’t worry, (don’t) be happy! Negatywne skutki nadmiernego optymizmu

Fruźki wolą optymistów – to fakt. Pozytywne nastawienie zazwyczaj robi nam dobrze, jednak szklanka do połowy pełna może przebrać miarkę. Wtedy pozostanie nam już tylko płacz – nie tylko nad rozlanym mlekiem, ale i nad potłuczoną porcelaną.
.get_the_title().

Śmiech jest silnym lekiem, bardzo często na całe zło. Powszechnie dostępny bez recepty, niestety możliwy do przedawkowania. Co za dużo to niezdrowo – i to nie ma żartów! Każdy z nas ma psychologiczny układ odpornościowy, który pozwala nam szczęście produkować z własnych zasobów. Możemy nazywać nim sytuację, w której się aktualnie znaleźliśmy, niezależnie od tego, czy obiektywnie jest ona korzystna czy nie. Syntetyzujemy w ten sposób szczęście – mówi profesor psychologii na Uniwersytecie Harvarda, Daniel Gilbert.

Nadmiernego optymizmu nie należy jednak utożsamiać z psychologią pozytywną!

Negatywna strona pozytywnego myślenia polega na zakrzywieniu naszej rzeczywistości oraz perspektywy. Mamy tendencje do przeceniania ludzkiego potencjału przy jednoczesnym odrzuceniu nieprzyjemnych emocji i doświadczeń, które są w stanie dodać wartości do naszego życia.

Toksyczna pozytywność to szerokie pojęcie i obejmuje wiele kwestii. Przede wszystkim jest to skłonność do nadmiernego polegania na pozytywnych myślach (lub pragnieniach) w roli środka do osiągnięcia tego, gdzie chcemy być. Patologiczne doszukiwanie się korzyści do tego stopnia, że ​​unikamy w swoim życiu innych zjawisk, które mogą być niewygodne lub wymagające. Kiedy zbyt mocno opieramy się na pozytywnych metodach myślenia, na własne życzenie odwracamy się od rzeczywistości, emocji i okoliczności, które mogą być z pozoru nieprzyjemne lub złożone.

“Always look on the bright side of life”, ale c’mon, bez przesady! Kiedy zbytnio zajmujemy się dobrem, robi nam się zwyczajnie za wygodnie i zapominamy o tym, że zło czyha tuż za rogiem. Z biegiem czasu nieprzyjemne doświadczenia i emocje kumulują się niczym wygrana w totka, która w niepowołanych rękach niesie ze sobą tożsamy skutek – istne szaleństwo.

Ciemna strona nadmiernego optymizmu ma wiele do zaoferowania. Oczywiście pozytywne nastawienie jest w stanie pomóc nam osiągnąć status “zwycięzcy”, jednak równie skutecznie jest w stanie tego samego zwycięzcę pokonać. Ważne jest, aby znaleźć równowagę i zrozumieć, jak pozytywne myślenie może osłabić nasze ogólne poczucie szczęścia.

Positive vibes only? Niekoniecznie. Sprawdź kilka przykładów, jak toksyczna pozytywność może wpłynąć na emocjonalne i relacyjne zdrowie!

1. Troll zdrowia.

Zbyt optymistyczne myślenie może w rzeczywistości prowadzić do zaniedbania swojego zdrowia. Badania potwierdzają, że w przypadku dbania o nasze ciało negatywność jest w rzeczywistości bardziej motywująca. Bardziej prawdopodobne jest, że zadbasz o swoje zdrowie, gdy się o nie martwisz.

2. Samopoczucie siada.

Jeśli jesteś osobą, która już zmaga się z przewlekłymi problemami zdrowotnymi lub kliniczną depresją i lękiem, poleganie na diecie opartej wyłącznie na pozytywnych myślach z większym prawdopodobieństwem zaostrzy twój stan emocjonalny. Kiedy jesteśmy chorzy, zranieni, źli lub przestraszeni – musimy stawić czoła tym emocjom, aby się z nimi uporać. Wymuszanie szczęścia, gdy pojawiają się prawdziwe problemy, uczyni cię tylko bardziej nieszczęśliwym.

3. Paraliż, nie emocje.

Toksyczna pozytywność poważnie wpływa na naszą elastyczność psychiczną. To bardzo ważna umiejętność, która pozwala nam w razie potrzeby wykorzystać nasze zasoby psychologiczne. Ta elastyczność wymaga od nas jednakowego stosowania optymizmu i pesymizmu, tworząc równowagę, która pozwala nam odpowiednio postrzegać i przetwarzać rzeczywistość, pomimo stresu dnia codziennego.

4. W związku z nadmiernym optymizmem.

Wbrew powszechnym poglądom i temu, co widać na Instagramie, zbyt dużo pozytywnego nastawienia może powodować problemy w związkach. Niektóre badania wykazały, że pozytywne nastawienie może działać toksycznie, szczególnie w związku, który przechodzi mniejszy bądź większy kryzys. Zamiast stawić czoła problemom, robimy dobrą minę do złej gry, powodując dalsze ich narastanie.

Szczerość jest ważna, jeśli nie najważniejsza!

Wszystkie emocje są mile widziane i wbrew wszystkiemu, co słychać w eterze – robią nam dobrze. Jeśli jesteś smutny – okej, przyjmij to. Jeśli ogarnia cię złość, to zastanów się, dlaczego. Nie odwracaj wzroku od niewygodnych części i nie udawaj, że “wszystko będzie dobrze”. Nasze emocje istnieją po to, aby się nimi zająć, więc zanim one zajmą się tobą na dobre bądź zwycięzcą i wyciągnij rękę jako pierwszy. Nie unikaj prawdy …i co się by nie działo – ty myśl pozytywnie!

Tekst: Katarzyna Korbuszewska

Banner Image Banner Image
Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook
Age: