Gwiazdy rzuciły palenie, ty też możesz! 31 maja obchodzimy Dzień bez Papierosa

Rzucanie palenia bywa trudne. Aby was do tego zdopingować, zebraliśmy kilka osób, które kiedyś były zatwardziałymi palaczami, a dziś nie sięgają już po papierosy. Da się? Da się!
.get_the_title().

Z rzucaniem palenia jest trochę jak z dietą: najchętniej zaczęlibyśmy ‘od jutra’ albo ‘od poniedziałku’. I kiedy ten wyznaczony dzień przychodzi, a nam się nie udaje, przekładamy to na jakąś nieokreśloną przyszłość. Ale może warto spróbować kolejny raz? Zwłaszcza że 31 maja obchodzimy Dzień bez Papierosa. To zainicjowane przez WHO święto ma na celu zwrócenie uwagi na szkodliwość palenia tytoniu. Wiadomo, że wszyscy wiemy, że papierosy nie są dla nas dobre. Za sprawą palenia do naszych płuc przedostają się związki chemiczne i substancje rakotwórcze, do tego powstają wtedy substancje smoliste i tlenek węgla.

Nie brzmi to szczególnie cool, dlatego nic dziwnego, że nawet ci, których jeszcze do niedawna trudno było sobie wyobrazić bez papierosa, rozstają się z tym nałogiem.

Choćby Keith Richards, który rzucił pod koniec 2019 roku. Gitarzysta Rolling Stones miał wtedy 76 lat, a za sobą pięć dekad z papierosem. Choć mówił, że było to dla niego trudniejsze niż rzucenie heroiny, udało się!

keith richards / źródło: imgflip

Kiedyś papierosy były fetyszyzowane choćby przez kino i istniało społeczne przyzwolenie na palenie. Dziś sytuacja się zmieniła, nic więc dziwnego, że znani ludzie, które palą, z nałogiem się raczej nie afiszują, a większość stara się rzucić lub już rzuciła ten nałóg. Barack Obama palić zaczął jeszcze jako nastolatek i choć planował rzucić już w 2007 roku, kapania prezydencka z 2008 i związany z nią stres skutecznie mu to uniemożliwiły. Chwilę później mu się jednak udało i od kilkunastu lat były prezydent Stanów Zjednoczonych nie sięga już po papierosy.

Nawet osobom, które paliły naprawdę dużo, udało się zrezygnować z nałogu.

To przypadek Lady Gagi i Gwyneth Partrow, które paliły kiedyś dwie paczki dziennie, oraz Adele, która rzuciła ten nałóg 10 lat temu, ale wcześniej wypalała nawet 25 papierosów każdego dnia.

Rzucanie palenia wymaga silnej woli. Jak to zrobić? Istnieją dwie strategie: endgame, która polega na bezwzględnej rezygnacji z papierosów, oraz tobbaco harm reduction, opierająca się na minimalizowaniu szkód wyrządzanych organizmowi oraz przejściu na przebadane produkty bezdymne, takie jak podgrzewacze tytoniu, niektóre e-papierosy czy snus (tytoń do żucia). E-papierosy podgrzewające płyn i podgrzewacze tytoniu operują w temperaturach od 200 do 350 stopni, co uniemożliwia procesy spalania i powstanie wielu toksycznych chemikaliów. Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków (FDA) stwierdziła ostatnio, że jedne z przebadanych przez nią podgrzewaczy tytoniu faktycznie produkują znacznie mniej toksyn niż papierosy, a przez to zmniejszają u stosujących je palaczy narażenie na działanie szkodliwych związków, w porównaniu z dalszym paleniem papierosów.

Chodzi o IQOS-y, które na razie jako jedyne urządzenia alternatywne do papierosów otrzymały od FDA status produktów o zmodyfikowanym ryzyku.

Na ile skuteczne wśród palaczy są takie wynalazki? Na ile faktycznie odciągają ich od tradycyjnych papierosów? Z badania CBOS z końca ubiegłego roku wynika, że 86 proc. palaczy korzystających z podgrzewaczy tytoniu po to, żeby przestać dłużej palić papierosy, faktycznie odniosło w tym sukces. Oczywiście sukces pisany małą literą, bo o Sukcesie przez duże ‘S’ można mówić tylko wtedy, gdy palacz rzuci nałóg całkowicie.

Zdjęcie główne: afiq fatah / Unsplash

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook