Samomiłość w czasach zarazy

Istnieje wiele nieseksualnych korzyści masturbacji – wzmacnianie układu odpornościowego jest jedną z nich.

.get_the_title().

Jak wiadomo, osiągnięcie orgazmu stymuluje wzrost stężenia dobroczynnych hormonów, jakimi są serotonina, oksytocyna i dopamina. Ten hormonalny koktajl, jakim zalewany jest nasz mózg, nie tylko poprawia nasze samopoczucie, wprawiając w błogość, ale tez odgrywa kluczową rolę w spadku poziomu kortyzolu – zwanego hormonem stresu. Wzrasta on w sytuacjach niepokoju, leku czy paniki – co może pomóc we wzmocnieniu naszego systemu odpornościowego, ponieważ kortyzol jest korzystny, tylko kiedy uwalniany jest małych dawkach. Badanie przeprowadzone przez Zakład Psychologii Medycznej w Uniwersyteckiej Klinice w Essen w Niemczech wykazało podobne wyniki. Grupa 11 wolontariuszy wzięła udział w badaniu, które miało na celu zbadanie wpływu orgazmu wywołanego masturbacją na liczbę białych krwinek i układ odpornościowy. Podczas tego eksperymentu analizowano morfologię każdego z uczestników za pomocą pomiarów, które były podejmowane 5 minut przed i 45 minut po osiągnięciu wywołanego przez siebie orgazmu.

Wyniki potwierdziły, że pobudzenie seksualne i orgazm zwiększyły liczbę białych krwinek, zwłaszcza naturalnych “komórek zabójców”, które pomagają zwalczać infekcje.

Najlepszym sposobem na wzmocnienie odporności jest oczywiście zdrowy styl życia, odpowiednie odżywianie, dający wypoczynek sen czy aktywność fizyczna, ale warto też zadbać o zdrowe życie seksualne. Dlaczego nie wykorzystać do tego też autoerotyzmu, który jest jego ważną częścią? Szczególnie jeśli teraz, podczas epidemii koronawirusa, ma się więcej czasu podczas ważnej akcji #zostańwdomu?

Tekst: Anna Opas
Zdjęcie główne: Yaroslav Danylchenko

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook
Age: