Skąd bierze się myśl, że ‘wszyscy mnie nienawidzą’?

Masz wrażenie, że ktoś jest na ciebie zły, a za chwilę twoją głowę wypełniają uporczywe myśli, że przecież i tak nikt cię nie lubi? Ekspertki opowiadają, skąd się to bierze.
.get_the_title().

Przyjaciółka odpisuje ci półsłówkami, inna odczytała twoją wiadomość, ale się nie odzywa, kumpel potraktował cię szorstkim ‘ok’. Prawdopodobieństwo, że jesteś znienawidzony przez wszystkich jest raczej bliskie zeru, ale mimo wszystko twoją głowę zaczynają wypełniać takie izolujące i destrukcyjne myśli. Dlaczego? Opcji jest kilka: w ten sposób ujawniają się nieświadome i niezdrowe wzorce myślowe lub ważne wskazówki na temat relacji z innymi.

Ludzie, którzy boją się [że wszyscy będą na nich wściekli], często próbują się czegoś doszukać w różnych sytuacjach. Powiedzmy, że ktoś odrzucił zaproszenie, ponieważ musi odwiedzić babcię w dniu jej urodzin. Zamiast zaakceptować to jako powód, osoba zapraszająca może założyć, że to dlatego, że jej przyjaciel jest na nią zły lub jej nie lubi — tłumaczy w rozmowie z VICE psycholożka kliniczna Kirren Schnack.

Innym przykładem jest okoliczność, gdy przyjaciel ‘brzmi inaczej’, bardziej szorstko niż zazwyczaj. Często od razu zakładamy, że ktoś się na nas wkurza i nie bierzemy pod uwagę tysiąca innych powodów tej pozornie oschłej odpowiedzi: pośpiechu, zmęczenia, zaangażowania w obowiązki.

Uczucie to pojawia się u osób, które mają trudności z tolerowaniem niepewności i odczuwają niepokój, gdy sprawy są niejednoznaczne. To sprawia, że wyciągają czarno-białe wnioski, nawet gdy nie mają dowodów na ich poparcie. Daje im to chwilowe i pozorne poczucie pewności.

Psycholożka kliniczna Diante Fuchs wyjaśnia, że myśli, że ‘wszyscy nas nienawidzą’ mogą mieć swoje źródło również w sytuacjach, które wydarzyły się w czasie dorastania. Może na nie wpłynąć niestabilne i wrogie środowisko, w których się wychowywaliśmy. Niestety wiele osób w dzieciństwie doświadczyło różnych form odrzucenia.

warren wong/unsplash

Wszyscy pragniemy akceptacji i przynależności. Kiedy to jest zagrożone, reagujemy emocjonalnie. Niektórzy ludzie mieli wiele okazji, by w okresie dorastania poczuć, że są niechciani i odrzucani. Ich podstawowe przekonania o sobie są takie, że nie są wystarczająco dobrzy, nie można ich kochać lub że jest z nimi coś nie tak. Kiedy więc wydaje im się, że ktoś jest na nich wściekły, następna konkluzja jest zgodna z ich podstawowym przekonaniem o sobie: ‘przede wszystkim nigdy nie byłeś lubiany’ – wyjaśnia Fuchs.

Potwierdza to niestety, że krzywdy, których doświadczamy w dzieciństwie, wracają w dorosłości. Osoba o wysokiej samoocenie, ze stabilnym fundamentem i poczuciem sprawczości raczej nie pomyśli, że brak odpowiedzi na wiadomość to znak, że ktoś jej nie lubi. Jako inne powody takich myśli ekspertka wymienia niepokój społeczny i niepewny stylu przywiązania, który może być połączony z potrzebą oderwania od intymności i oddalenia się od drugiego człowieka.

Niebezpieczeństwo polega na tym, że ludzie, którzy tak się czują, czy to z powodu bieżących wyzwalaczy, czy przeszłych wydarzeń, mogą utknąć we wzorcach nadmiernego myślenia i błędnych interpretacjach, które pasują do ich narracji.

Warto również zwrócić uwagę na to, jak często, w jakich okolicznościach i jakich relacjach czujemy się odrzuceni lub znienawidzeni. Istnieje szansa, że faktycznie ktoś traktuje nas w niezdrowy i toksyczny sposób. Jeżeli myśl, że jesteśmy nielubiani, zawsze pojawia się w kontekście tej samej osoby, problem może dotyczyć konkretnej relacji.

Kirren Schnack poleca osobom, które często doświadczają takich przykrych myśli, żeby zadały sobie pytania: czy to, co myślę, jest prawdą, na podstawie faktów, które posiadam, czy to przypuszczenie? Jakie mam dowody na poparcie scenariusza, który wymyśliłem? Jakie mam dowody, które są sprzeczne z historią, którą wymyśliłem? Jakie są inne możliwe powody zachowania drugiej osoby, które uznaję za niemiłe?

Diante Fuchs przypomina natomiast, że nikt nie potrafi czytać w myślach, dlatego nie bójmy się pytać osoby, która w naszej głowie jest na nas zła, czy rzeczywiście tak się czuje. Unikniemy zadręczania się założeniami i wyobrażonymi scenariuszami.

Tekst: AC
Zdjęcie: Ben Blennerhassett/Unsplash

ZDROWIE