Masowe wymieranie do 2100 roku? Superkomputer przewiduje, że do końca stulecia wyginie ponad 1/4 gatunków na Ziemi

Szacunki maszyny są znacznie bardziej przygnębiające niż dotychczasowe analizy poczynione przez człowieka.
.get_the_title().

Naukowcy zgodnie twierdzą, że aktualnie mamy do czynienia z szóstym masowym wymieraniem, którego przyczyną jest globalne ocieplenie spowodowane przez aktywność człowieka. Niestety okazuje się, że już i tak dramatyczne prognozy dotyczące tempa, w jakim będziemy tracić kolejne gatunki, były najprawdopodobniej niedoszacowane. Nie uwzględniały bowiem współwymierania, czyli kaskadowego znikania konkretnych grup zwierząt i roślin w chwili, gdy utracą one w łańcuchu pokarmowym swoją ofiarę (drapieżniki) czy np. zapylacza (kwiaty).

Badacze z Flinders University oraz Uniwersytetu Helsińskiego do realnej analizy sytuacji przeprowadzili staranne symulacje na superkomputerze.

fot. interestingengineering.com

Prześledzili modele zaniku konkretnych gatunków w oparciu o przewidywane dane (IPCC) podnoszenia się temperatur i egoistycznej środowiskowo eksploatacji gruntów. W tym celu maszyna operowała na wielu syntetycznych odpowiednikach Ziemi z ponad 15 tys. sieci pokarmowych. Wnioski?

Do 2050 roku stracimy 10 proc. bieżącej fauny i flory, zaś do 2100 aż 27 proc., czyli ponad 1/4. Rodzące się aktualnie dzieci mogą więc być ostatnim pokoleniem, które ma jeszcze okazję zobaczyć np. słonia.

Dane te są aż o 34 proc. bardziej pesymistyczne niż wyniki dotychczasowych analiz, które nie uwzględniały współwymierania. Co więcej, w ciągu najbliższych 75 lat tempo wymierania najbardziej wrażliwych gatunków podniesie się aż do szokujących 184 proc. Bez gwałtownych globalnych zmian w podejściu do natury proces ten będzie niestety zachodził na naszych oczach.

Tekst: WM
Źródło zdjęcia głównego: Independent

Zmiany Klimatu