Ikony Designu: nóż armii szwajcarskiej

Scyzoryk – niezbędnik każdego surwiwalowca, który przyda się również jako otwieracz do wina. Dzięki mechanizmowi sprężynowemu wszystkie ostrza i funkcjonalne dodatki utrzymują się na miejscu, sprawiając, że to najpopularniejsza miniaturowa skrzynka na narzędzia.
.get_the_title().

Ten popularny scyzoryk to po prostu bardzo udane rozwiązanie problemu, jaki szwajcarska armia napotkała w latach 80. XIX wieku. Do złożenia karabinu służbowego Schmidt-Rubin potrzebny był śrubokręt. Jednak dość rzadko stanowił on standardowe wyposażenie żołnierza, dlatego wojsko zamówiło furę scyzoryków, służących właśnie jako podstawowe narzędzie do składania karabinu, ale też jako otwieracze do puszek z racjami żywnościowymi.

Klasyczny czerwony scyzoryk Victorinox

Zamówienie trafiło do Niemiec i obejmowało 15 tys. ‘noży żołnierskich’, jak je wówczas nazywano. Producentem był wytwórca sztućców z Solingen i to u niego powstawała pierwsza wersja noża model 1890. Prawdziwą uciechą dla rządu szwajcarskiego okazał się lokalny producent narzędzi chirurgicznych Karl Elsner, który rok później utworzył Stowarzyszenie Szwajcarskich Producentów Noży Najwyższej Jakości i mógł tym samym przejąć i realizować kontrakt już w kraju. Karl Elsner po śmierci matki Victorii nazwał firmę Victoria, a następnie Victorinox – ta nazwa funkcjonuje do dziś. Wtedy też zastosowano stal nierdzewną w produkcji (‘inoxydable’ to z francuskiego ‘nierdzewny’).

Model Swiss Champ

Elsner zmodyfikował pierwszy model scyzoryka, dodając narzędzia po obu stronach uchwytu.

1897 roku doszło do produkcji szwajcarskiego noża oficerskiego i sportowego, już nieobjętego kontraktem dla wojska. Mimo to bardzo spodobał się oficerom, którzy kupowali go na własny użytek. Oprócz oficerów, każdy Szwajcar mógł kupić podobne cacko w pobliskim sklepie spożywczym. Właśnie – Szwajcar – bo scyzoryk nie był znany szerszej publiczności aż do końca II wojny światowej, kiedy to stacjonujący w Europie amerykańscy żołnierze zaczęli kupować ten wielofunkcyjny nóż na pamiątkę. Wtedy upowszechniła się też nazwa ‘Swiss Army knife’.

Kultowy scyzoryk w wielu wariantach

Scyzoryk, mimo że nazwany nożem armii szwajcarskiej, nigdy nie był używany na wojnie. Stąd jego kolejna nazwa: nóż pokoju. Szwajcarzy to jeden z najbardziej uzbrojonych narodów na świecie, a zgodnie z poprawkami do konstytucji z 1874 roku każdy pełnosprawny obywatel płci męskiej jest członkiem armii federalnej. Owszem, armia Szwajcarii w stan pełnej mobilizacji wchodziła 3 razy – reagując na wojnę francusko-pruską oraz na I i II wojnę światową. Nie zdarzyło się jednak, by wzięła udział w walce, skąd jej długa historia neutralności.

Każdy członek sił zbrojnych Szwajcarii jest nadal wyposażony w scyzoryk Victorinox.

Dawniej uchwyt Swiss Army knife wykonany był z drewna hebanowego. Obecnie rączka otulona jest (klasycznie czerwoną) okładziną z octanomaślanu celulozy. Czasem znajdziecie też modele z antypoślizgowymi elementami. Firma Victorinox kojarzona jest dziś tez z innymi produktami, wśród których znajdziemy przybory podróżne, zegarki, a nawet perfumy. Nie zmienia to jednak faktu, że scyzoryk to produkt flagowy, występujący w dziesiątkach opcji.

Artykuły podróżne od Victorinox

Wraz z upływem czasu scyzoryk zyskiwał nowe funkcjonalne narzędzia takie jak: korkociąg, pęseta, nożyczki, pilnik do paznokci, szkło powiększające czy też wykałaczka. Kolekcjonerski model Wenger Giant z 2006 roku, który kosztuje 1000 dolarów, wyposażony został w 87 narzędzi i 141 funkcji! W gąszczu dodatków Wengera znajdziemy między innymi obcinaczkę do cygar i miernik bieżnika opon. Premiera tego scyzoryka wygenerowała wspaniałe komentarze obśmiewające jego niezliczone funkcje:

źródło: boredpanda.com

Tekst: PS
Zdjęcie główne: www.swissarmy.com

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook