Inżynieria dotykowa dąży do nadania bardziej ludzkich cech naszym urządzeniom

Technologia silnie oddziałuje na nasz wzrok i słuch poprzez monitory i głośniki. A co z dotykiem? Inżynierowie haptyczni opracowują urządzenia, które można zaprogramować tak, aby 'czuły się' i zachowywały jak wszystkie inne obiekty, gdy ich dotykasz i wchodzisz z nimi w interakcję.
.get_the_title().

Zdaniem specjalistów w wielu wirtualnych interfejsach brakuje sygnałów charakterystycznych dla zmysłu dotyku. Mowa tu o wibracjach, ucisku skóry czy napinaniu mięśni. Brakuje tego np. podczas ograniczania prędkości samochodu w grze wideo. To nakłada na nas większy ciężar koncentracji na oczach. Dlatego powstały już prototypy takich urządzeń jak telefon, który pozwala użytkownikowi na wysyłanie wibracji imitujących bicie serca oraz ‘obrazy dotykowe’. Specjalny program zmienia czarno-białe zdjęcia na wzór tekstury oparty na ich jasności lub ciemności. Na ekranie tworzy się dotykowy wzór oddający strukturę obiektu ze zdjęcia. Podobno ta funkcja jest w stanie niemalże idealnie oddać miękkość przedmiotu.

To nie wszystko: powstała również aplikacja umożliwiająca ‘dotykanie’ rozmówcy w czasie rzeczywistym poprzez wideorozmowę.

Nie jest to doskonałe oddanie struktury ciała osoby po drugiej stronie, ale zmieniająca się wibracja powierzchni ekranu daje wrażenie trójwymiarowości. Osoby testujące tę funkcję miały wrażenie realnej bliskości z drugą osobą, a gdy był to obcy człowiek, pojawiało się nawet uczucie niezręczności. Pomyślcie teraz o wszystkich parach w rozłące – o ile pomogłoby to w utrzymaniu kontaktu między nimi! W takich sytuacjach rozmowa to nie wszystko, kontakt fizyczny mógłby umocnić relację na odległość.

EPFL/haptic.ro

Dziedzina inżynierii dotykowej powstała w latach 40. XX wieku, ale uchodziła za niszową i była raczej ignorowana do momentu, kiedy kilka lat temu Apple wprowadził ‘siłę dotyku’ w swoich laptopach MacBook. W gładziku komputera znajdują się czujniki, które wykrywają siłę nacisku, a kiedy wykryją siłę skierowaną w dół, gładzik dociska się do palca i lekko wibruje, symulując kliknięcie. Palec ma wrażenie, że przesuwa się w górę i w dół, mimo że tak nie jest. Gładzik reaguje też na różne rodzaje dotyku. W zależności od liczby używanych palców i tego, jak się poruszają, możemy zmieniać rozmiar ekranu, przewijać i przełączać się między ekranami. Od czasu wprowadzenia tej technologii słowo ‘haptics’, czyli haptyczność, weszło do głównego nurtu.

Kierunek rozwoju inżynierii dotyku otwiera coraz to nowsze możliwości w tej dziedzinie. To był przełomowy moment ze względu na zmianę myślenia o tym, jak użytkownik może używać tego zmysłu.

Inżynierowie opracowują nowy dotykowy język, który naśladuje rodzaje manewrów, które wykonujemy za pomocą trójwymiarowych obiektów, takich jak tasowanie kart lub przerzucanie stron książki. Projektanci ubolewają nad utratą namacalnej interakcji, którą otrzymywaliśmy, gdy nasze urządzenia miały dźwignie, przełączniki i mierniki, i mają nadzieję, że mogą je przywrócić. Istnieje teoria, że młodzi ludzie, którzy znają analogi ze swoich lat dzieciństwa, na nowo widzą w nich wartość nie tylko ze względu na nostalgię, ale w dużej mierze przez dotyk. Podczas obchodzenia się z takimi urządzeniami doświadczamy różnego rodzaju lekkich wstrząsów, wibracji, coś musimy mocniej wcisnąć, coś przesunąć itd. Wpływa to nasz sposób myślenia i relację z tymi przedmiotami. Współczesna technologia uchodzi za coraz lepszą, jednak brakuje jej tego elementu.

Dodanie większej liczby efektów dotykowych do naszych telefonów i komputerów mogłoby aktywować kolejne części naszego umysłu i sprawić, że poczujemy się bardziej związani z naszymi urządzeniami.

Zdjęcie główne: unsplash.com
Tekst: Marta Zinkiewicz

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook