Jak neuronauka pomaga urbanistom w projektowaniu szczęśliwych miast?

Urbaniści i architekci bazują na odkryciach neuronauki, aby tworzyć przestrzenie, w których ludzie chcą pracować i żyć – tak powstają tęczowe przejścia dla pieszych czy wspólne ogrody ziołowe. Wszystko opiera się na 'sztuczkach' psychologicznych.
.get_the_title().

Wyobraź sobie spacer po jednym z tych najbardziej przyjaznych oku miast. Dużo zieleni, ciekawie zaprojektowane przestrzenie, fajne knajpki, sztuka uliczna – w takim miejscu znacznie chętniej podejmiesz rozmowę z nieznajomym niż w przestrzeni otoczonej prostymi, surowymi, betonowymi konstrukcjami. Urbaniści projektując miasto, poniekąd projektują nasze życie.

Coraz więcej włodarzy miejskich zdaje sobie sprawę z potencjału ich przestrzeni. Londyński Paddington Central – kampus z biurami, mieszkaniami, hotelami i sklepami – kilka lat temu zmienił się w zielone centrum ze stołami do cymbergaja i tenisa stołowego, z dziełami sztuki i ogrodem ziołowym, z którego korzystają lokalne restauracje. O ile przyjemniej żyje się teraz mieszkańcom tego miejsca. Sam fakt, że natura dobrze wpływa na nasze samopoczucie nie jest żadnym odkryciem, ale w połączeniu z infrastrukturą sprzyjającą zawieraniu nowych znajomości, ciekawemu spędzaniu czasu i relaksowaniu się po pracy tworzy połączenie idealne.

Ludzie stają się coraz bardziej świadomi wpływu otoczenia na ich zdrowie i samopoczucie. W związku z tym urbaniści i architekci zaczynają zwracać szczególną uwagę na społeczne aspekty przestrzeni, aby powstrzymać samotność, izolację i poprawić jakość życia.

Aby uniknąć tych niepowołanych efektów, należy tworzyć integracyjne przestrzenie, zachęcające do interakcji i w pełni dostępne dla osób w każdym wieku i o wszystkich poziomach sprawności.

Happy City, firma konsultingowa z Vancouver zajmująca się projektowaniem i planowaniem urbanistycznym, często przy realizacji swoich projektów współpracuje z psychologami i neuronaukowcami. Korzystają z ankiet psychologicznych oraz metody badania polegającej na umieszczeniu na skórze elektrod służących do pomiaru pobudzenia emocjonalnego w danym momencie. Okazało się, że ludzie czuli się znacznie szczęśliwsi na chodnikach, które sąsiadowały z małymi sklepami i punktami usługowymi, niż w miejscu otoczonym pustymi lub szklanymi ścianami. Obserwowany wzrost poziomu stresu przy tego typu budynkach może być związany z poczuciem zamknięcia, zastraszeniem, brakiem widoku nieba lub ‘ewolucyjną reakcją na nienaturalne otoczenie’.

thisispaddington.com

Po tych mniej interesujących przestrzeniach przechodnie poruszają się znacznie szybciej. Tymczasem zwolnienie zwiększa prawdopodobieństwo nawiązania kontaktu wzrokowego z innymi ludźmi, co może wywołać poczucie zaufania i bezpieczeństwa. Z kolei wieżowce wzmacniają hałas i koncentrują zanieczyszczenia powietrza na poziomie gruntu. W kontekście chronicznego stresu towarzyszącego znacznej części mieszkańców dużych miast, naukowcy badają, czy środowiska miejskie z dużą gęstością wysokich budynków mogą mieć długotrwały negatywny wpływ na samopoczucie, czy też ludzie są w stanie ‘wyzdrowieć’ z codziennego stresu.

Najprostsze i najczęstsze rozwiązania stosowane przez urbanistów oraz architektów, które znacznie polepszają jakość życia mieszkańców, to tworzenie ogrodów na dachach, otwieranie parków oraz umieszczanie w nich instalacji artystycznych. Dostęp do piękna jest niezwykle ważny dla naszego poczucia estetyki, spokoju i szczęścia. Istnieją badania sugerujące, że gdy ludzie doświadczają podziwu, są bardziej towarzyscy i chętniej komunikują się z innymi.

Ważny jest sposób, w jaki budowane są nowe dzielnice, ale kluczowe jest też ich położenie. Ludzie mieszkający w najuboższych dzielnicach często są narażeni na większy hałas, zanieczyszczenia powietrza i ciepło, co może prowadzić do chronicznego stresu i chorób.

Noc w źle ocieplonym budynku czy nieszczelne okna mogą mieć wpływ na to, w jaki sposób mieszkaniec takiego miejsca będzie wchodzić w interakcje z innymi ludźmi następnego dnia. Te zasady nie tyczą się jedynie budynków mieszkalnych – biura również nie powinny znajdować się blisko ruchliwej, ciągle remontowanej ulicy lub w starych, niedocieplonych budynkach.

Idealne połączenie najlepszych cech przestrzeni miejskich to miejsca wielofunkcyjne, które umożliwiają ludziom spotykanie się ze sobą i nawiązywanie nowych kontaktów towarzyskich. Budynki w nich osadzone powinny jednocześnie generować podziw i inspirować. Barbara Bochnak, była główna architekt nieżyjącej już Zahy Hadid, podkreśla, że ‘sztuka i przyroda są nam potrzebne tak samo jak dobrej jakości powietrze i woda. To wszystko sprawia, że ​​jesteśmy szczęśliwymi ludźmi’.

Zdjęcie główne: Victor Garcia/Unsplash.com
Tekst: Marta Zinkiewicz

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook