Opakowania, które przeterminują się wraz z produktem

Islandzka projektantka Valdís Steinarsdóttir przekształca produkty uboczne przemysłu mięsnego w biodegradowalne opakowania.
.get_the_title().

Valdís Steinarsdóttir to niezależna projektantka, która eksperymentuje z materiałami poprzez recykling. Stworzyła dwa projekty, które w 2020 roku przyniosły jej tytuł Nordic Designer of the Year. Pierwszy z nich to “The Just Bones”, w którym przetwarza kości zwierząt od lokalnych rzeźników na proszek do produkcji waz i naczyń o trwałości porównywalnej do płyt MDF. Poprzez umieszczanie kości w ekstrakcie z kwaśnych owoców i gotowanie, tworzy naturalny klej, który jest spoiwem jej produktów. Drugi to “Bioplastic Skin”, który przy wykorzystaniu podobnych metod, bo poprzez gotowanie i alkohol cukrowy, przekształca skórę zwierzęcia w elastyczny materiał.

Just Bones/ valdissteinars.com

Na pierwszy rzut oka trudno zrozumieć, czy to rzeczywiście ma coś wspólnego z ekologią i zrównoważonym rozwojem, czy jednak nie. Z jednej strony wspiera coraz częściej nagłaśniany problem przemysłu mięsnego, który zatruwa planetę, bo bez funkcjonowania tej branży opakowanie po prostu nie powstanie.

Z drugiej jednak działa w myśl zasady, że lepiej robić cokolwiek dla poprawy sytuacji planety niż nic.

Projektantka wykorzystuje odpady z rzeźni, których powstawaniu nie jest w stanie zapobiec nawet coraz liczniejsza grupa wegan. Projektantka nie pierwszy raz podjęła próbę wykorzystywania takich odpadów. Już wcześniej zajmowała się wykorzystywaniem skór końskich w projekcie o nazwie “Horsehair Project”. Przetwarzanie tego materiału nie jest nowością, jednak na Islandii jest to głównie produkt uboczny produkcji końskiego mięsa. Steinarsdóttir postanowiła stworzyć z niego kolorowe obuwie i bujane krzesło.

Horsehair Project/ valdissteinars.com

W tym kontekście projektantce należy się uznanie, gdyż wzięła na warsztat niełatwy problem, coś, co wielu uznałoby za niemoralne lub niewygodne. Valdís Steinarsdóttir podkreśla wagę świadomości, jaką powinni mieć mięsożercy – spora część zwierząt poddawanych ubojowi nie może zostać przekształcona w jadalne mięso.

Jeśli zdecydujemy się spożywać mięso, naszym obowiązkiem jest utylizacja całego zwierzęcia i robienie tego przy jak najmniejszym zanieczyszczeniu naszej planety – mówi projektantka.

Bioplastic Skin/ valdissteinars.com

Oczywiście jest wiele firm, które zarabiają na recyklingu i utylizacji zwierzęcych odpadów, tworząc z nich najczęściej pasze dla zwierząt, kleje czy żelatynę, jednak projekt Steinarsdóttir odpowiada na dwa zasadnicze problemy dzisiejszego świata. Nie tylko walczy z marnotrawstwem, ale również pokazuje, że zapotrzebowanie na plastik można zmniejszyć i to w zrównoważony sposób. Pierwszy materiał rozpuszcza się w gorącej wodzie w ciągu tygodnia, drugi na biodegradację potrzebuje kilku, co przy zastosowaniu go jako opakowania mięsa stanowiłoby wskazówkę, jak świeży jest produkt. To mógłby być jednak cios dla pracowników mięsnego, którzy lubią podrasować wczorajsze, nieopakowane produkty. Dlatego uspokajamy: na razie wszystko jest w fazie eksperymentów i obydwa projekty Steinarsdóttir tworzy własnoręcznie na małą skalę.

Zdjęcie: Bioplastic Skin/ valdissteinars.com
Tekst: Patrycja Mrówka

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook