WHO’S SHE? – autorski pomysł Polki na feministyczną grę, który na Kickstarterze zebrał ponad pół miliona euro

Cel zbiórki zakładał 17 tysięcy euro, a zainteresowanie płynące z całego świata było tak duże, że zebrano kilkanaście razy więcej. Gra przedstawia kobiety, które miały odwagę podejmować ryzyko – ich triumfy, przygody, odkrycia i wynalazki, które choć wciąż inspirują, niestety nie są szeroko znane.
.get_the_title().

Kim ona jest? ma spełniać walory edukacyjne, zachęcać do nauki i pokazać dziewczynkom, że nie ma czegoś takiego jak “chłopięce rzeczy”, a one mogą zajmować się tym, co im się podoba. Skąd pomysł? Dla jej twórczyni, Zuzanny Kozierskiej-Girard inspiracją była jej córeczka. Kozierska-Girard chciała stworzyć coś, co pokaże dziewczynkom, że wbrew temu, co lansują media, ich wygląd wcale nie jest najważniejszy.

W tej odwróconej wersji gry “Zgadnij kto to?” gracze nie opisują wyglądu, a skupiają się na motywacjach, osiągnięciach czy ideach, jakimi kierowały się w życiu jej bohaterki.

Aby odgadnąć ich tożsamość, zadaje się pytania “Czy zdobyła Nagrodę Nobla?”, “Czy dokonała odkrycia?”, “Czy była szpiegiem?”. Podpowiedzi dotyczące postaci nie odnoszą się tylko do dokonań, które kojarzymy wszyscy. Tak więc przeczytamy w nich o dwóch Noblach Marii Curie-Skłodowskiej, ale także o tym, że wymyśliła pierwsze pojazdy do wykonywania zdjęć rentgenowskich, uczyła kobiety je obsługiwać i zbierała fundusze na takie wyjazdy.

Największym wyzwaniem przy tworzeniu gry było wybranie jej bohaterer. Biblioteczka Kozierskiej-Girard jest bowiem pełna jest książek o inspirujących kobietach tworzących herstorię – ze świata sportu, nauki czy sztuki, zarówno znanych, jak i tych, które wcale nie są sławne. Początkowo lista liczyła blisko 400 nazwisk, ale należało ją skrócić do 28 pozycji. Za oprawę graficzną odpowiedzialna była Daria Gołąb, która stworzyła portrety kobiet w wersji mini obecne na kartach, a także plakaty dodawane do najdroższego zestawu, w którym zamawiający mogą wybrać ulubioną postać historyczną lub jakąkolwiek inną, która jest dla nich idolką.

Autorka uważa, że za sukcesem projektu stoi to, że wizualnie nie jest wcale nowatorski, co pozwala klientom łatwiej go zrozumieć, a także to, że prawa kobiet nie są obecnie tematem niszowym – na rynku jest coraz więcej takich książek czy gadżetów.

Jeśli nie zamówiliście jeszcze prezentów, informujemy, że gra dostępna jest w przedsprzedaży. Nie jest tania, ale powodem tego jest produkcja w Polsce – warsztat znajduje się w Warszawie – a produkty z których jest wykonana nie są sprowadzane z Chin, a z Europy. Twórczynie zadbały więc o to, by był to produkt nie tylko pobudzający wyobraźnię i uczący nowych rzeczy, ale także zrównoważony ekologicznie.

Tekst: Anna Opas

DESIGN