Molestowanie w metaverse? To już się dzieje

Wraz ze startem apki metaverse należącej do Meta rozpoczęło się także molestowanie i obmacywanie awatarów.
.get_the_title().

Na początku grudnia Meta udostępniło aplikację Horizon Worlds – jest dostępna za darmo dla użytkowników powyżej 18 roku życia, którzy mieszkają w Kanadzie i Stanach Zjednoczonych. To pierwsza okazja, by przekonać się, co miał na myśli Mark Zuckerberg, gdy pod koniec września ogłosił, że jego firma zainwestuje 50 mld dolarów w rozwój metaverse. Do korzystania z Horizon Worlds potrzebne są gogle Oculus Quest 2 – tyle wystarczy, by spotkać się w wirtualnej przestrzeni nawet z dwudziestoma osobami. Wewnątrz są też gry.

Jednak ci, którzy mieli już szansę korzystać z aplikacji, nie wydają się zachwyceni – grafika jest średniej jakości, a postaci widać tylko od pasa w górę.

Generalnie apka prezentuje się jak ubogi krewny Minecrafta. Wygląda jednak na to, że to nie jest jedyny problem. Choć od udostępnienia Horizon Worlds nie minęły jeszcze nawet trzy tygodnie, już pojawiły się przypadki molestowania w aplikacji.

‘Molestowanie seksualne nie jest żartem także w zwykłym internecie, ale bycie w VR dodaje kolejną warstwę, która sprawia, że jest ono bardziej intensywne. Zeszłej nocy byłam obmacywana, a na domiar złego były tam inne osoby, które popierały takie zachowanie’ – napisała oficjalnej grupie Horizon Worlds na Facebooku użytkowniczka, która na domiar złego weszła wówczas do apki po raz pierwszy. Meta potwierdza, że doszło do zdarzenia. Zaznacza też, że użytkowniczka nie skorzystała z narzędzia, które nosi nazwę ‘Safe Zone’ – to rodzaj bańki ochronnej, dzięki której tylko wybrane osoby mogą wchodzić w kontakt z osoba, która włączyła tę funkcję. Vivek Sharma, wiceprezes Meta, powiedział, że to zdarzenie pokazało firmie, że aby nie dochodziło do podobnych sytuacji, w przyszłości ‘Safe Zone’ musi być łatwiejsze do znalezienia.

Jednak czy faktycznie problemem jest niewystarczająco widoczna funkcja? Wydaje się, że tkwi on gdzie indziej.

Facebook w przeszłości wielokrotnie udowadniał, że nie jest w stanie odpowiednio chronić swoich użytkowników. Póki co trudno więc założyć, że w przypadku metaverse będzie inaczej, zwłaszcza że problemem nie są przecież niewystarczająco widoczne przyciski, tylko osoby, które wchodzą do apki, by obmacywać inne awatary wbrew ich woli.

Tekst: NS

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook