(Anty)seksualność osób niepełnosprawnych

Osoby z niepełnosprawnością intelektualną i rozwojową są obecnie bardziej widoczne i akceptowane. Ale jeśli chodzi o seksualność i relacje partnerskie, nawet ich rodzice i opiekunowie niekiedy pozostają sceptyczni.
.get_the_title().

Osoby z niepełnosprawnością intelektualną i rozwojową od ponad wieku są instytucjonalizowane i trzymane z dala od społeczeństwa. Tysiące zostało wysterylizowanych bez ich zgody, aby uniemożliwić im rozmnażanie. Dziś sytuacja się zmieniła. Osoby te są bardziej widoczne i akceptowane – często uczęszczają do ogólnodostępnych szkół, pracują, czasami zawierają związki małżeńskie i wychowują dzieci. Ale jeśli chodzi o seksualność i relacje partnerskie, sceptycyzm pozostaje. Wiele osób – w tym rodzice i opiekunowie – nadal myśli w tej kwestii stereotypowo.

Istotne jest tu fałszywe i szkodliwe przekonanie, że osoby z niepełnosprawnością posiadają mentalność dzieci, co z kolei prowadzi do negowania ich potrzeb seksualnych, zarówno w wymiarze seksualnego zaspokojenia, jak i potrzeby bliskości i tworzenia więzi partnerskich. W konsekwencji osoby te są postrzegane jako niezdolne do bycia rodzicami.

Nadal panuje przekonanie, że osoby z niepełnosprawnością intelektualną są bezpłciowe, że są wiecznymi dziećmi, że nie są zainteresowane seksem – mówi dr Shelley Watson, profesor psychologii na Laurentian University w Ontario w Kanadzie. A przecież życie człowieka składa się z wielu aspektów: fizycznego, uczuciowego, emocjonalnego, seksualnego, a także prokreacyjnego. Według Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, każdy ma podstawowe prawo do życia prywatnego, życia rodzinnego, rozwoju osobistego i do rozwijania zdrowych relacji z innymi. „Życie prywatne” obejmuje prawo do życia seksualnego i do angażowania się w wybrane przez siebie relacje z innymi, o ile nie wiąże się to z krzywdzeniem innych. Chociaż seksualność jest pojmowana jako sprawa prywatna, jest w dużym stopniu regulowana przez instytucjonalne i indywidualnie ukierunkowane wartości normatywne.

Maya à la poupée et au cheval / Pablo Picasso

Pojawiają się jednak argumenty mówiące o tym, że skoro ciała niepełnosprawne są skonstruowane jako nienormatywne, seksualność osób z niepełnosprawnościami nie powinna być akceptowana, ale postrzegana jako problematyczna w świetle opinii publicznej. Konwencja ONZ o prawach osób niepełnosprawnych podchodzi do osób z niepełnosprawnością w sposób podmiotowy, dając im pełną możliwość korzystania ze wszystkich praw i obowiązków przysługujących innym obywatelom. Osoba z niepełnosprawnością ma prawo do wolności i bezpieczeństwa, niezależnego życia, zdrowia, pracy, edukacji, swobodnego poruszania się oraz udziału w życiu politycznym i kulturalnym. Polskie prawo ogranicza dostęp do małżeństwa osobom niepełnosprawnym intelektualnie (art. 12 par. 1 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego). Tylko w wyjątkowych przypadkach, jeśli osoba nie jest ubezwłasnowolniona, a upośledzenie nie stanowi zagrożenia dla małżeństwa i potomstwa, sąd może wydać zgodę na ślub. Z drugiej strony małżeństwo mogą zawrzeć ludzie całkowicie nieodpowiedzialni, pozbawieni środków do życia, niestabilni emocjonalnie, choć „pełnosprawni”.

Świat zna wiele przypadków szczęśliwych związków i małżeństw zawieranych zarówno pomiędzy dwiema osobami niepełnosprawnymi, jak i takich, w których druga osoba nie mierzy się z niepełnosprawnością ciała lub umysłu.

Fundacja Teatroterapia Lubelska założona przez Marię Pietruszę-Budzyńską to miejsce, w którym niepełnosprawni (od)zyskują swoją tożsamość, zarówno tę podstawową – osobową i społeczną, jak i tożsamość płciową. Aktorzy Teatroterapii przestają być postrzegani oraz sami siebie postrzegać jako osoby rodzaju nijakiego. Odnajdują swoją kobiecość i męskość, dorastają. To dorastanie objawia się nie tylko zdobywaniem umiejętności koniecznych do lepszego funkcjonowania w sferze społecznej; uzdalnia również w sferze zawodowej. Każdy spektakl wiąże się z gażą aktorów, co daje im poczucie sprawczości i odpowiedzialności. Fundacja to nie tylko warsztaty i teatr. To również wzajemne relacje uczestników, zarówno te towarzyskie, jak i partnerskie.

Źródło / https://www.sherwoodtraining.co.uk/

Galeria Art Brut, działająca w ramach fundacji Marii Pietruszy-Budzyńskiej, prezentuje prace artystów zarówno niepełnosprawnych, jak i pełnosprawnych. Jednym z nich jest Łukasz Siatkowski – poruszający się na wózku inwalidzkim absolwent KUL-u, cierpiący na mózgowe porażenie dziecięce. Jego prace to grafiki wykonywane za pomocą długopisu. Swój autorski styl nazywa karambolizacją przestrzeni. Mimo dwóch fakultetów i wielu wystaw uważa, że jego największym osiągnięciem jest małżeństwo. – Nie wierzę w życie pozamałżeńskie – dodaje. Pełnosprawna żona Łukasza, Joanna, nie przestaje się uśmiechać, mówiąc, że jej życie jest pełne i szczęśliwe. Podobnym szczęściem zaraża para znana Polakom z aktywności na Instagramie – cierpiąca na zespół Jadassona Katarzyna Wolińska i jej pełnosprawny partner, Sławomir Suchacz.

Co jednak, gdy w grę wchodzą dzieci?

Australijski ewangelizator i mówca motywacyjny Nick Vujicic, mimo braku wszystkich kończyn, ma już czwórkę – w tym bliźnięta. – Dla mnie Nick jest księciem z bajki. Może nie jest idealny na zewnątrz, ale dla mnie jest idealną drugą połówką – mówi jego pełnosprawna żona, Kanae Miyahara. Jest wiele przypadków, w których pary z niepełnosprawnością mają całkowicie sprawne dzieci. Aktorka i wokalistka Olga Bończyk jest córką głuchoniemych rodziców. Zarówno ona, jak i jej brat obdarzeni zostali zdolnościami muzycznymi. Takie pary jak ich rodzice najczęściej poznają się w ośrodkach terapeutycznych. W ostatnich latach popularne stały się również portale randkowe czy fora, a także grupy w mediach społecznościowych. Internet stał się miejscem autonomii osób niepełnosprawnych, gdzie mogą poczuć się równe z resztą użytkowników. Jednak jest to również miejsce pełne zagrożeń.

Źródło / jeem.me

Wszechobecne przekonanie, że osoby niepełnosprawne są bezpłciowe stwarza bariery, obniżając w ten sposób poziom wiedzy seksualnej i generując nieodpowiednią edukację w tej sferze. W konsekwencji osoby z niepełnosprawnościami są bardziej podatne na „zły seks” – relacje niezdrowe i przemocowe, występując zarówno w roli ofiar, jak i krzywdzicieli. Dostęp do dobrej edukacji psychoseksualnej to zatem istotna kwestia, w której zawierają się nie tylko prawa osób niepełnosprawnych, ale także ich bezpieczeństwo.

Dlatego niezwykle ważne jest, aby rodzice, pedagodzy oraz pracownicy służby zdrowia i opieki społecznej byli świadomi i odpowiednio wyposażeni w wiedzę i zasoby, aby formalnie edukować niepełnosprawnych młodych ludzi w zakresie seksualności na równi z ich pełnosprawnymi rówieśnikami.

Jednocześnie edukacja takich osób nie powinna skupiać się wyłącznie na zagrożeniach, które mogą powodować kojarzenie seksu z „opartym na strachu unikaniem przemocy” – mówi dr Kara Ayers z University of Cincinnati University Center for Excellence in Developmental Disabilities. Jak wskazała Światowa Organizacja Zdrowia, seksualność jest problemem globalnym, kluczowym dla rozwoju człowieka, „wymaga pozytywnego i pełnego szacunku podejścia do seksualności i relacji seksualnych, a także możliwości przyjemnych i bezpiecznych doświadczeń seksualnych, wolnych od przymusu, dyskryminacji i przemocy”. Wyposażeni w wiedzę o prawach seksualnych oraz różnicach między zdrowymi, a zagrażającymi wyborami w tej sferze, ludzie z niepełnosprawnościami będą lepiej przygotowani do zapobiegania przemocy i nadużyciom seksualnym.

Zdjęcie główne: Les Demoiselles d’Avignon / Pablo Picasso
Tekst: Kaja Kurczuk

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook