Chcesz być influencerem? To kiepski pomysł dla twojego zdrowia psychicznego

Życie influencera jest fantastyczne: podróżuje, dostaje prezenty, zarabia duże pieniądze, spotyka się z celebrytami, powoli stając się jednym z nich. Wymarzona praca? Okazuje się, że nie do końca. Badania coraz częściej pokazują, jak destrukcyjnie na psychikę wpływa taki styl życia, a i sami influencerzy zaczynają się otwierać na rozmowy o negatywnych skutkach swojej pracy.
.get_the_title().

Specjaliści z różnych dziedzin przyglądają się fenomenowi influencingu – do niedawna obserwacje dotyczyły głównie odbiorców treści (i wpływu nowych mediów na ich psychikę i decyzje), ale coraz częściej uwaga kierowana jest na twórców. Okazuje się, że gdy zajrzymy pod wykreowaną fasadę i piękne zdjęcia, to poznamy mniej cukierkowy aspekt prowadzenia zasięgowego konta. Kolejne analizy pokazują, że tysiące obserwatorów, setki współprac i życie ‘na świeczniku’ wcale nie są składnikami przepisu na szczęśliwe życie.

Według raportu opublikowanego w 2020 roku przez norweską platformę marketingową inspire.me 47 procent z 350 ankietowanych globalnych influencerów przyznało, że wybór takiej ścieżki zawodowej miał wpływ na ich zdrowie psychiczne, a u 32 procent taka praca negatywnie wpłynęła na postrzeganie własnego ciała. 67 procent uznało, że obecnie słowo ‘influencer’ nie kojarzy się dobrze i bywa powodem napiętnowania.

Twórcy, którzy od lat zajmują się tym, co kiedyś nazywano blogowaniem i vlogowaniem, przyznają, że teraz obserwatorzy wymagają, by znana osoba zajmowała się wszystkim – pisała, montowała filmy, realizowała trendy i była nieustannie aktywna w mediach społecznościowych. To nie tylko wycieńczające fizycznie, ale i obciążające psychicznie. Potwierdzają to przykłady zarówno z zagranicy, jak i z polskiego podwórka: Lilly Singh, nazywana ‘królową YouTube’a’ w 2018 roku ogłosiła, że po ośmiu latach znika z sieci w trosce o swoje zdrowie psychiczne, w Polsce takim przykładem jest Stuu, który zawiesił swoje kanały w 2020 roku.

Coraz częściej ‘znani i lubiani’, bogaci i zawsze uśmiechnięci (przynajmniej na zdjęciach), zdradzają, że potrzebują odpoczynku i zdystansowania się od internetowego świata, ponieważ ich zawód wymaga nieustannej aktywności i kreatywności, co łączy się z presją i stresem.

Bycie influencerem to praca jak każda inna. […] Myślę, że napięcie i presja na zwiększenie liczby polubień i obserwujących mogą być przytłaczające. Wszyscy influencerzy się z tym mierzą, dlatego ważne jest, aby znaleźć równowagę między życiem zawodowym a prywatnym. Czasami naprawdę trudno jest żyć jednocześnie w świecie rzeczywistym i wirtualnym – mówi influencerka MissMalini magazynowi ‘The Week’.

Tekst: AC
Zdjęcie: Antoine Beauvillain/Unsplash

SPOŁECZEŃSTWO