Niezdecydowanie sprawia, że jesteś mądrzejszy. Potwierdzają to nowe badania

Nie możesz się zdecydować na żadne rozwiązanie? Wciąż masz wątpliwości, co utrudnia i opóźnia podjęcie decyzji? To dobrze! Chociaż niezdecydowanie wydaje się mało pożądaną cechą, okazuje się, że może prowadzić do mądrzejszych osądów.
.get_the_title().

Niezdecydowanie ma kiepską prasę. Osoby, które nie potrafią podjąć decyzji, bywają irytujące dla innych, ale również męczące dla siebie samych, zawieszone pomiędzy różnymi opcjami i rozwiązaniami. Współczesny świat wymaga od nas, żebyśmy mieli zdanie na każdy temat, zawsze opowiadali się za którąś ze stron, ocenili i wydali osąd. Są tacy, którym nie przychodzi to z łatwością, a wręcz w ogóle chcieliby uniknąć dokonania wyboru (co nie zawsze jest możliwe).

Oczywiście niezdecydowanie może wiązać się z problemami, lękami, niepowodzeniami i realnymi stratami (bo przecież niektóre okazje się nie powtórzą), jednak ostatnie badania sugerują, że są w tym podejściu również pozytywne aspekty.

Badacze wskazują, że zwlekanie z podjęciem decyzji czy wydaniem osądu chroni nas przed typowymi błędami poznawczymi, a gdy w końcu do tej decyzji dochodzi, to jest ona mądrzejsza, a osąd bardziej racjonalny niż ten wydany przez ludzi, którzy szybko wyciągnęli wnioski. Na czym polega trudność? Na tym, żeby nauczyć się, kiedy poczekać, a kiedy się przełamać.

Psychologowie dysponują różnymi narzędziami do pomiaru niezdecydowania. Jeden z najczęstszych kwestionariuszy – Frost Indecisiveness Scale – wymaga od uczestników ocenienia serii stwierdzeń. Na podstawie wyników, specjaliści doszli do wniosku, że niezdecydowanie często jest produktem perfekcjonizmu. Perfekcjoniści boją się dokonać złego wyboru, dlatego odkładają podjęcie decyzji, dopóki nie będą pewni, że postępują właściwie. Nieraz nigdy nie osiągają pewności, która pozwoli im ostatecznie opowiedzieć się za którąś z opcji.

Inne badania ankietowe pokazują, że frustracja rodząca się z niezdecydowania jest przeszkodą w osiągnięciu szczęścia. W obliczu takich wniosków trudno uznać, że cecha ta może być jakkolwiek pożądana czy pozytywna.

A jednak…

Nad tematem pochyliły się ostatnio doktorantka Jana-Maria Hohnsbehn i profesorka psychologii społecznej Iris Schneider (Technische Universität Dresden). Badaczki zamiast Frost Indecisiveness Scale użyły miary ‘ambiwalencji cechy’, która pozwala dokładniej przyjrzeć się uczuciom i myślom, które leżą u podstaw osądu i podjętych decyzji (lub ich braku). Osoby o wysokiej ambiwalencji cechowej potrzebują więcej czasu na podjęcie decyzji, ale jednocześnie, co stwierdziły Hohnsbehn i Schneider, są mniej skłonne do stronniczości przy dokonywaniu ocen, ponieważ badają swoje założenia i upewniają się, że mają informacje potrzebne do uzyskania jak najlepszego efektu.

W innym eksperymencie okazało się, że osoby, które uzyskały wysokie wyniki w zakresie ambiwalencji, były bardziej otwarte na stwierdzenia, które nie zgadzały się z ich początkowym punktem widzenia i wyżej oceniały je ze względu na ich wiarygodność i znaczenie. To o tyle ważne odkrycie, że błąd potwierdzenia (tendencja do popierania informacji, które potwierdzają wcześniejsze oczekiwania i hipotezy, niezależnie od tego, czy te informacje są prawdziwe) jest jednym z najczęstszych ludzkich błędów poznawczych, który uniemożliwia nam racjonalną analizę i relacji osobistych, i wydarzeń politycznych czy społecznych. Ambiwalencja pomaga nam chronić się przed tego rodzaju uproszczonym myśleniem.

Dodatkowo osoby o wysokiej ambiwalencji cech mają mniejszą tendencję do ignorowania kontekstu czyjegoś zachowania i przypisywania wszelkich niepowodzeń i sukcesów bezpośrednio samej osobie. Ktoś, kto wykazuje taki błąd w myśleniu, założy, że człowiek ubogi jest za mało sprytny i pracowity, a nie weźmie pod uwagę jego życiowych trudności, predyspozycji czy doświadczeń z przeszłości. Osoby o wysokiej ambiwalencji cech częściej rozpoznają te inne czynniki niż osoby, które formułują szybkie i pewne osądy.

Nie denerwuj się na siebie, jeżeli nie potrafisz szybko podjąć decyzji. Badaczki podkreślają, że powinniśmy po prostu zaakceptować tę cechę, bo najzwyczajniej może być ona niezbędną przerwą, która sygnalizuje, że sprawy są złożone i że potrzebujemy więcej czasu, aby dokładniej przemyśleć decyzję.

Rozwiązaniem dla niezdecydowanych mogą być limity czasowe na podjęcie decyzji, a także określanie konkretnych działań i serii zadań, które pomogą uzupełnić informacje – czyli na przykład poświęć dwie godziny na czytanie źródeł, zanim przez określony czas będziesz rozważać. Specjaliści zalecają, żeby mimo wszystko przełamywać swoje wątpliwości i wahania, ponieważ to zwiększa szansę na szczęście. Dobrą i praktyczną zasadą przy podejmowaniu decyzji jest to, że jeśli nie możesz zdecydować, co powinieneś zrobić, wybierz działanie, które reprezentuje zmianę, zamiast kontynuować status quo – zaleca ekonomista i współautor bestsellerowej książki ‘Freakonomics’ Steven Levitt.

Tekst: AC
Zdjęcie: Sinitta Leunen/Unsplash

SPOŁECZEŃSTWO