Osobowość innych oceniamy na podstawie kształtów ich ciała. Co o tobie mówią twoje?

W ułamku sekundy nasz mózg formułuje opinię o nieznanej osobie, zanim jeszcze zdąży zarejestrować szczegóły jej ubrania czy gesty. Niezbędne informacje odczytuje z twarzy i, jak wynika z najnowszych badań, również figury nieznajomego.
.get_the_title().

W 2017 roku psycholog z Princeton, Alexander Todorov, wydał napisaną na podstawie wieloletnich badań książkę “Face Value: The Irresistible Influence of First Impressions”. Twierdzi w niej, że czy tego chcemy, czy nie oceniamy osobowość innych ludzi na podstawie cech ich twarzy.

W trakcie zaledwie sekundy, zanim osoba, którą spotykamy powie coś albo zrobi jakiś gest, mamy już wyrobioną opinię na jej temat.

Wystarczy spojrzeć na te modele:

Taka ocena często jest mylna, tak jak mylne jest założenie, że to, co widać na twarzy jest wizualizacją emocji. Niestety, wydawanie podobnych osądów jest częścią naszej natury. Ponieważ nie wchodzimy w interakcje z samymi twarzami, naukowcy postanowili sprawdzić, czy nasze ciała również “mówią”, kiedy robimy pierwsze wrażenie. Związek między cechami osobowości i różnymi typami budowy ciała został opisany i opublikowany w nowym wydaniu magazynu “Psychological Science”. Wystarczy ułamek sekundy, byśmy wyrobili sobie złożoną opinię na temat drugiej osoby, wyłącznie na podstawie jej fizis. Opierając się na pobieżnej obserwacji, wydajemy osąd czyjegoś charakteru, siły lub słabości, konstrukcji emocjonalnej, inteligencji, uprzejmości, przyzwoitości bądź uczciwości.

Do skonstruowania oceny czyjegoś charakteru nie musi zostać wypowiedziane żadne słowo ani poruszyć się żaden mięsień.

Od pewnego czasu wiadomo, że wzrost i waga przyczyniają się do społecznych i osobistych osądów – twierdzi Ying Hu, psycholog z University of Texas w Dallas i autorka badania. – Ciało wysyła jednak znacznie więcej danych niż wzrost i waga. Krzywe rysujące sylwetkę czy wysokość talii to cechy natychmiastowo dostrzegane i niosące w sobie sugestie dotyczące cech danej osoby.

Doktor Hu i jej współpracownicy stworzyli 140 realistycznych modeli ciała – 70 odpowiadających figurze kobiecej i 70 – męskiej. Odkryli, że “cechy aktywne”, takie jak kłótliwość lub entuzjazm, wiązane były z ciałami bardziej zaokrąglonymi. Osoby, których krzywe były równomiernie proporcjonalne, a talie niezdefiniowane, uważano za godne zaufania i pozbawione skłonności do komplikowania, przypisując im cechy pasywne.

Cechy aktywne obejmowały zarówno te o konotacjach pozytywnych, takie jak otwartość i pewność siebie, jak i negatywnych na przykład drażliwość czy kłótliwość – twierdzi Hu. – Tak więc kobiety o kształcie gruszki i wyrzeźbieni mężczyźni byli postrzegani jako osoby mające aktywny zestaw cech osobowości niż osoby o mniej zdefiniowanym kształcie ciała.

Stwierdzono także, że osoby o wyższej wadze były łączone z mniej pozytywnymi cechami (takimi jak niedbałość lub niekompetencja) w porównaniu do ludzi szczuplejszych.

Oczywiście, wydawane przez nas nieświadomie wyroki są zakorzenione w specyficznym kontekście historycznym i kulturowym, w którym obecnie funkcjonujemy. Można się domyślić, że gdyby badanie przeprowadzono w poprzednich epokach, kiedy jedzenie tanie i ogólnodostępne, ludzie o większych rozmiarach byliby odbierani zupełnie inaczej.

Mamy nadzieję, że te odkrycia pomogą nam zdać sobie sprawę z tego, że często ulegamy wrażeniu i stereotypizujemy ludzi na podstawie kształtów ich ciała. Skoro już o tym wiemy, możemy starać się unikać nie tyle wydawania, co kierowania się takimi nieuzasadnionymi osądami – posumowuje Hu.

Tekst: Aleksandra van den Born

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook