Po 24 latach poszukiwań rodzice odnaleźli swoje dziecko. Na podstawie ich życia powstał film

Zdesperowany Guo Gangtang przemierzył na swoim motorze niemal pół miliona kilometrów w ciągu 24 lat z przyczepionym z tyłu zdjęciem swojego dwuletniego dziecka. Jego historia zainspirowała film Lost and Love z 2015 roku, który dopiero teraz otrzymał swój happy ending.
.get_the_title().

Syn chińskiego farmera Guo Gangtanga, Xinzhen, zniknął w 1997 roku, kiedy bawił się samotnie przed swoim domem, podczas gdy jego matka gotowała wewnątrz. Najpierw rodzice, wraz z przyjaciółmi i rodziną, przeszukiwali okolice przez kilka miesięcy. Po początkowym fiasku ojciec zdecydował się ruszyć w kraj na motorze i szukać coraz dalej.

Z tyłu motoru przyczepił baner ze zdjęciem dziecka i napisem: „Synu, gdzie jesteś? Tata szuka cię, żebyś wrócił do domu”.

Przez te wszystkie lata zużył dziesięć pojazdów i przeżył wiele niebezpiecznych incydentów drogowych. Nieraz musiał spać na ziemi, gdy nie było go stać na hotel.

Guo Gangtang w 2012 roku zdecydował się założyć organizację, która miała pomóc rodzicom w poszukiwaniach swoich zaginionych dzieci. Dzięki temu pomógł dziesiątkom rodzin, nawet gdy jego własne dziecko wciąż nie zostało odnalezione. Rozpoczął też w mediach społecznościowych akcję podnoszącą świadomość na temat handlu ludźmi w Chinach. Na swoim koncie w aplikacji Douyin (znanej poza Chinami jako TikTok) skupił kilkadziesiąt tysięcy osób. Sławę na skalę kraju zdobył dzięki filmowi z 2015 roku pt. Shi Gu (ang. Lost and Love). W główną rolę wcielił się popularny hongkoński aktor Andy Lau.

Andy Lau w filmie Lost and Love. Źródło: Variety

W końcu, w połowie lipca, poszukiwania Guo dobiegły końca. Jego obecnie 26-letniego syna odnalazła policja dzięki badaniom DNA. Na nagraniu uchwyconym przez chińską telewizję publiczną CCTV możemy zobaczyć moment, gdy rodzina w końcu zjednoczyła się, a dramat dobiegł końca. – Dziś Lost and Love otrzymał w końcu swój happy ending – powiedział reżyser filmu Peng Sanyuan w poście w aplikacji Douyin.

Policja aresztowała kobietę Tang oraz mężczyznę Hu. Zgodnie z informacjami podanymi przez CCTV, ustalono, że Tang porwała chłopca i dostarczyła go do Hu, który następnie je sprzedał. Guo powiedział, że nie czuje urazu do pary, która kupiła i wychowała jego syna. – Jeśli dziecko chce być synem rodziny, która go adoptowała, to trzeba to otwarcie i szczerze zaakceptować – powiedział Guo Gangtang.

Jego syn zdecydował się pozostać przy rodzicach, którzy go wychowali, lecz obiecał, że często będzie odwiedzał swoich biologicznych rodziców.– Nasze dziecko zostało odnalezione. Od teraz zostało nam tylko szczęście – dodał Guo.

Porywanie dzieci jest w Chinach problemem od wielu lat. Nie są znane oficjalne statystyki dotyczące zaginionych dzieci, lecz Ministerstwo Bezpieczeństwa Wewnętrznego udostępniło informację, że w samej pierwszej połowie lipca udało im się odnaleźć 2609 zaginionych lub porwanych dzieci.

Według niektórych nieoficjalnych raportów szacuje się liczbę porwanych dzieci w Chinach na 70 tys. rocznie.

Porywanie dzieci jest tam powiązane z polityką jednego dziecka. Zgodnie z badaniem uczonych z uniwersytetu w Xiamen, w latach 80. i 90., gdy przepisy były najbardziej surowe, wielu rodziców kupowało synów na czarnym rynku, z obawy, że urodzi się im córka. Gdy przepisy zostały poluzowane na początku tego wieku, liczba zgłoszonych porwań zaczęła drastycznie spadać. Polityka jednego dziecka została przerwana dopiero w 2015 roku z powodu starzejącego się społeczeństwa.

Zdjęcie główne: Reuters
Tekst: Miron Kądziela

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook