​​Prawa ludności rdzennej do ziemi są kluczem do zachowania bioróżnorodności

Najzdrowsze, najbardziej bioróżnorodne i najbardziej odporne lasy na świecie znajdują się na chronionych ziemiach rdzennych mieszkańców. Tak wynika z nowego badania, które sugeruje, że ochrona praw tubylczych i praw człowieka jest nie tylko zgodna z celami ochrony klimatu, ale to także klucz do sukcesu przyszłych działań.
.get_the_title().

Badacze od lat obserwują i analizują wpływ rdzennej ludności na ziemie, którymi zarządzają, a najnowszy raport potwierdza wcześniejsze wnioski i jednocześnie sugeruje, że rola ludów tubylczych może być znacznie istotniejsza, niż się wydawało do tej pory – są oni nie tylko najlepszymi gospodarzami na świecie, ale również pełnią kluczową funkcję w zakresie ochrony bioróżnorodności.

Grunty tubylcze zawierają 80 procent pozostałej bioróżnorodności świata, z której prawie 1/4 jest zarządzana przez ludność rdzenną. Według raportu z 2020 roku 47 procent zagrożonych ssaków żyje na ziemiach rdzennych i jest przez nie chronionych.

Autorzy raportu opublikowanego w Current Biology wskazują, że zrozumienie metod zarządzania chronionymi obszarami może pomóc państwom w odpowiednim wspieraniu ziem, które są pod opieką społeczności. Pokazują to przykłady ze świata. W Brazylii przyznanie rdzennym ludom praw własności znacznie zmniejsza wylesianie – co więcej, po dokładnych analizach okazało się, że człowiek potrafi nie tylko niszczyć. Gdy badacze przyjrzeli się historii użytkowania gruntów, odkryli, że około 75 procent ziemskiej przyrody zostało ukształtowane przez zaangażowanie człowieka.

 Lê Tân/Unsplash
Lê Tân/Unsplash

Pojawia się jednak istotna kwestia, na czym to ‘zaangażowanie’ polega. Jeżeli na zawłaszczeniu, kolonizacji, intensyfikacji i czerpaniu z zasobów bez opamiętania, to mamy do czynienia z utratą bioróżnorodności (tu jesteśmy). Jeżeli fundamentem zaangażowania byłyby wartości tubylców, szacunek do przyrody i przestrzeganie praw człowieka, jesteśmy w stanie przekształcać ekosystemy w sposób pozytywny (tu możemy być). Stawka jest wysoka, a przewidywania raczej mało entuzjastyczne – raporty dowodzą, że zmiany klimatu mają wpływ na gospodarki wszystkich narodów, instytucje, życie polityczne, tkankę społeczną i kulturową, a także praworządność. W parze z kryzysem klimatycznym idzie kryzys praw człowieka, które bywają nierespektowane.

Lasy są domem dla ponad 80 procent roślin i zwierząt lądowych. Magazynują węgiel i zapewniają nie tylko korzyści gospodarcze i społeczne, ale i są niezbędną częścią planu ochrony planety przed zmianami klimatycznymi.

Nadal w wielu zakątkach świata jest to jednak argument niezrozumiały, a rdzenna ludność jest pomijana we wszelkich planach odbudowy, odsuwana, przesiedlana.

W Demokratycznej Republice Konga, gdzie znajduje się las o wysokiej integralności, rdzenny lud Batwa przez lata doświadczał brutalnej przemocy i eksmitowanie z terenów leśnych. W Indonezji firmy produkujące olej palmowy nie konsultowały się z ludnością rdzenną, niszczyły lasy i paliły wioski. Indonezja prawnie uznaje prawa rdzennych mieszkańców, ale w praktyce ochrona ta nie jest stosowana do poszczególnych grup i społeczności.

Ian Macharia/Unsplash

W wielu krajach Azji ziemie tubylcze i prawa tubylców nie są uznawane. Tak więc, chociaż obszar może być sklasyfikowany jako tradycyjnie rdzenny, rdzenni mieszkańcy mogą nie mieć kontroli nad ziemią. Ponadto, ponieważ wiele złóż minerałów, ropy i gazu często znajduje się na ziemiach rdzennych mieszkańców, nie jest zaskakujące, że te ziemie są często naprawdę eksploatowane – komentuje Jocelyne Sze, główna autorka raportu Human Rights Watch.

Eksperci wymieniają, że ludy tubylcze mogą wzmacniać integralność lasów poprzez stawianie oporu przemysłowi wydobywczemu i agrobiznesowi, a także sadzenie drzew, co pomaga tworzyć złożone struktury leśne. Raport z 2021 roku ujawnił, że rdzenni aktywiści zatrzymali lub opóźnili zanieczyszczenie gazami cieplarnianymi równe 1/4 całkowitej emisji w USA i Kanadzie. Aby wzmocnić te wysiłki, społeczności tubylcze potrzebują więcej bezpośredniego finansowania, wsparcia prawnego i swobody w zarządzaniu swoją ziemią.

Tekst: AC
Zdjęcie: Annie Spratt/Unsplash

SPOŁECZEŃSTWO