W których europejskich krajach strajkuje się najczęściej i jaki ma to wpływ na ich gospodarkę?

Strajki to istotna część kultury życia zawodowego w Europie. Jednak akcje protestacyjne są - i zawsze były - bardziej powszechne w niektórych krajach. Jak zmieniła się liczba dni roboczych przeznaczonych na strajki w ciągu ostatnich dziesięcioleci?
.get_the_title().

Francuzi strajkują obecnie przeciwko planom rządu prezydenta Emmanuela Macrona dotyczącym podniesienia wieku emerytalnego. Od początku roku minęło już sześć dni manifestacji. Niedawno strajkowały również brytyjskie pielęgniarki, które wyszły na ulice pierwszy raz od 106 lat. Nie są same, bo swój sprzeciw manifestują też brytyjscy kolejarze, nauczyciele i pracownicy służby zdrowia. W ostatnim czasie strajkowali również Hiszpanie i Niemcy, domagając się przede wszystkim lepszych płac i warunków pracy.

Działania protestacyjne są zazwyczaj mierzone liczbą ‘dni nieprzepracowanych’ lub ‘dni roboczych straconych’ z powodu strajków.

Według danych Europejskiego Instytutu Związków Zawodowych kraje, w których strajkuje się najwięcej, odnotowały niewielkie zmiany w rankingu w ciągu ostatnich 20 lat. W latach 2000-2009 średnia roczna liczba dni nieprzepracowanych z powodu strajków na 1000 pracowników była najwyższa w Hiszpanii, gdzie utracono średnio 153 dni robocze. Druga była Francja ze 127 straconymi dniami. Dania zajęła trzecie miejsce ze średnią roczną straconych 105 dni roboczych. Dalej była Belgia i Finlandia z 70 dniami. Z kolei w Wielkiej Brytanii utracono średnio tylko 28 dni roboczych, a w Niemczech tylko 13 dni.

Kilka krajów straciło mniej niż 10 dni – wśród nich znalazła się Polska z 5 straconymi dniami pracy.

Kolejna dekada przyniosła zmiany. W latach 2010-2019 Cypr stracił najwięcej dni roboczych z powodu strajków na 1000 pracowników. Średnio rocznie było to 275 dni. Druga była Francja ze 128 straconymi dniami. W każdym innym badanym państwie liczba straconych dni nie przekroczyła 100. Ponad 15 krajów straciło mniej niż 20 dni w tym okresie. W Polsce tych dni było 15.

unsplash.com

Z kolei dwuletni okres 2020-2021 pokazuje, że najwyższą średnią roczną liczbę dni straconych z powodu strajków na 1000 pracowników odnotowała Francja – miała ich 79. Kolejna była Belgia – 57 dni, Norwegia – 50 dni, Dania i Finlandia – 49 dni. W Polsce takich dni mieliśmy 0.

Ogólna tendencja jest taka, że liczba dni pracy utraconych z powodu strajków spada.

Dane OECD porównujące lata 90. i okres 2008-2018 pokazują ten trend bardzo wyraźnie. Hiszpania i Turcja odnotowały największe spadki. W Hiszpanii wskaźnik zmniejszył się z 309 do 76 dni. W Turcji nastąpił ostrzejszy spadek z 223 do 10 dni. Dania odnotowała spadek ze 169 do 105 dni, co sugeruje, że kultura strajków jest nadal silna w tym kraju. Belgia jest wyjątkiem od tej tendencji. Liczba dni roboczych utraconych z powodu strajków wzrosła w tym okresie z 31 do 98 dni.

Jak to się ma do stopy bezrobocia w poszczególnych państwach? Pewne związki występują, jednak nie są one jednoznaczne. Najwięcej utraconych dni roboczych w wyniku strajków mają Cypr i Francja. Według danych Eurostatu w grudniu 2022 roku bezrobocie na Cyprze wyniosło 7,7 proc., a we Francji 7,1 proc. Stopa bezrobocia w państwach, które utraciły najmniej dni roboczych – Węgry, Szwecja i Polska – wyniosła w tym miesiącu kolejno 4 proc., 7,3 proc. i 2,9 proc.

Tekst: MZ

SPOŁECZEŃSTWO