Ciemna strona kreatywności: doświadczanie negatywnych emocji zwiększa kreatywność artystyczną!

Nie tylko badania amerykańskich naukowców, ale codzienne scroll’owanie IG udowadniają, że obraz wyraża więcej niż tysiąc słów. Natychmiastowa gratyfikacja w postaci wibrującego serduszka powiadomień to iście uzależniający smak soczystej serotoniny! Lubisz to? Spoko, my też.
.get_the_title().

W imię długowiecznych lajków czasami warto odpalić media anty-społecznościowo. Dane historyczne i empiryczne powiązały twórczość artystyczną z depresją i innymi zaburzeniami afektywnymi. Naukowcy Modupe Akinola oraz Wendy Berry Mendes zbadali, w jaki sposób podatność na doświadczenie negatywnych emocji oraz intensywne ich przeżywanie wpływają na kreatywność. Autorzy ocenili wyjściowy poziom steroidu nadnerczowego (siarczanu dehydroepiandrosteronu (!) lub DHEAS) u osób wcześniej powiązanych z depresją. Następnie manipulowali reakcjami emocjonalnymi, losowo przypisując uczestników do odrzucenia społecznego lub aprobaty społecznej lub do sytuacji niespołecznej. Badani przygotowywali autorskie kolaże, które później oceniali artyści.

Nie mogło być inaczej: odrzucenie społeczne wiązało się z większą kreatywnością!

Nie da się ukryć, że niektóre osoby są po prostu bardziej kreatywne „by default”. Naszkicuj miskę owoców, następnie otwórz album Moneta. TA martwa natura to żywy dowód na to, że twórczość artystyczna jest darem: zindywidualizowanym i niezmiennym! Na szczęście możemy zasięgnąć opinii specjalisty, który podsumuje: TO ZALEŻY!

Źródło: giphy.com

Dziesięciolecia badań empirycznych nad cechami osobistości wysoce kreatywnych pozwoliły określić zestaw „must have”: introwersja, wrażliwość emocjonalna, otwartość na doświadczenia i impulsywność.

Wykazano także silne związki artystów z zaburzeniami nastroju. Stwierdzono, że postacie historyczne z różnych dziedzin twórczych, od Emily Dickinson po Roberta Schumanna, cierpiały m.in. na depresję. Badania kliniczne osób kreatywnych wykazały, że ci zajmujący się sztukami twórczymi cierpią na znacznie wyższy wskaźnik zaburzeń nastroju, które są od 8 do 10 razy częstsze (!) u pisarzy i artystów niż w populacji ogólnej.

Nie musisz się dobijać! Znajdziemy argumenty i na to, że pozytywne wibracje (nawet te z powiadomień!) robią nam dobrze! Sprzeczne ustalenia dotyczące wpływu emocji na kreatywność wynikają z wielu różnych powodów, jednak czynnikiem krytycznym jest rodzaj projektu. Negatywny nastrój może skutkować zwiększoną częstotliwością podejmowania się zadań twórczych, szczególnie podczas tych wymagających koncentracji, precyzyjnego ich wykonania, rozbieżnego myślenia i analogicznego rozwiązywania problemów. W innych przypadkach optymalna wydajność twórcza może wymagać większego oparcia się na szybkich, mniej wymagających strategiach oceniania, które wykazują niewiele analitycznego przetwarzania.

Wygląda więc na to, że rodzaj stanu emocjonalnego ma również wpływ na kreatywność!

Źródło: giphy.com

Dlaczego to jest teraz takie ważne? Otóż przypominamy Wam o tym szczególnie w kontekście pandemii i nieuchronnej jesieni: nie ma tego złego, co by na sztukę nie wyszło.

Tekst: Katarzyna Korbuszewska

Banner Image Banner Image
Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook
Age: