Dzieci dorastające w erze technologii są pierwszym pokoleniem o niższym ilorazie inteligencji niż ich rodzice



To teza Michela Desmurgeta, francuskiego neuronaukowca, specjalisty w temacie wpływu nowoczesnych technologii na rozwój dziecka. Tłumaczy on jak szkodliwa jest długa i częsta ekspozycja najmłodszych na ekrany telewizora, komputera czy smartfona, oraz przypomina, że nadużywanie przez dzieci elektroniki stanowi zagrożenie dla ich prawidłowego rozwoju.
.get_the_title().

Przez lata w wielu krajach wyniki testu na inteligencję wśród dzieci rosły z każdym pokoleniem. Jednak od niedawna zaczęto obserwować odwrotny trend – szczególnie w krajach wysokorozwiniętych, takich jak Norwegia, Dania, Finlandia, Holandia czy Francja, najmłodsze pokolenie wypadło w testach gorzej niż ich rodzice, kiedy byli dziećmi.

Na wynik testu ma oczywiście wpływ wiele czynników – systemy opieki zdrowotnej i edukacji w danym kraju czy nawyki żywieniowe dziecka.

Nie bez znaczenia jest też poziom zanieczyszczenia środowiska, w którym młoda osoba funkcjonuje czy długie i częste korzystanie z narzędzi cyfrowych. I choć naukowcom nie udało się jeszcze dokładnie zdefiniować, jak dokładnie wpływają powyższe czynniki na rozwój umysłowy dziecka, to pewnością jest, że regularne wpatrywanie się w ekran działa negatywnie.

Zdjęcie: Sergei Supinsky/AFP/Getty Images

Wiele badań potwierdza, że im dłużej w ciągu tygodnia dzieci korzystają z gier komputerowych, tabletów czy telewizorów, tym bardziej zagrożony jest ich poprawny rozwój poznawczy. Mają coraz większe problemy z pamięcią i koncentracją, a ich język i zdolności komunikacji mogą być wyraźnie ograniczone. Nadmierne spędzanie czasu przed ekranem to bowiem również zmniejszenie niezwykle ważnych i potrzebnych interakcji z innymi członkami rodziny czy rówieśnikami. Ograniczane są także inne, bardziej kreatywne aktywności, jak np. czytanie książek, nauka gry na instrumencie czy zajęcia plastyczne. Jakby tego było mało, coraz młodsze dzieci padają ofiarami bezsenności związanej z nadmierną ekspozycją na światło niebieskie. Desmurget nie chce jednak całkowicie demonizować narzędzi cyfrowych – przyznaje, że dzieci w wieku szkolnym warto nauczyć jak obsługiwać programy pomocne w edukacji czy zdobywać wiedzę, wyszukując informacje w internecie. Sytuacja staje się problematyczna, kiedy nowoczesne technologie używane są wyłącznie do celów rekreacyjnych.

Dwulatki spędzają dziennie średnio prawie trzy godziny przed ekranem!

W przypadku dzieci powyżej ósmego roku życia liczba ta wzrasta do pięciu. Kalkulacje wskazują więc, że do ukończenia 18. roku życia młody człowiek spędził przed ekranem równowartość trzydziestu lat szkolnych lub szesnastu lat pracy w pełnym wymiarze godzin.

Zdjęcie: Gili Yaari/NurPhoto via Getty Images

Warto więc wprowadzić dziecku pewne ograniczenia związane z korzystaniem z urządzeń elektronicznych. Naukowiec sugeruje, że dzieci do 6 roku życia nie powinny korzystać z nich wcale. Po osiągnięciu tego wieku można pozwolić najmłodszym na korzystanie z komputerów czy tabletów dla celów rekreacyjnych przez pół godziny, maksymalnie godzinę dziennie, jednak nigdy przed pójściem do szkoły ani przed pójściem spać. Telewizor w pokoju dziecięcym to również zły pomysł. W coraz bardziej zdigitalizowanym świecie wydaje się normalne, że smartfon staje się powoli przedłużeniem dłoni. Można więc sobie tłumaczyć, że najmłodsi muszą się przyzwyczajać, bo w dorosłym życiu będą po prostu zmuszeni do biegłej obsługi nowoczesnych technologii.

Jednak badania pokazują, że choć młodzi ludzie świetnie radzą sobie z obsługą mediów społecznościowych, serwisów streamingowych i z zakupami online, to wcale nie są tak biegli w ogólnej obsłudze komputerów jakby się mogło wydawać. Mają również problemy z przetworzeniem i zrozumieniem informacji dostępnych w internecie.

Raport Unii Europejskiej wykazał, że nie radzą sobie również z poprawnym korzystaniem z platform edukacyjnych stosowanych na coraz większą skalę z powodu częściowego przejścia na naukę zdalną. Chyba więc rzeczywiście lepiej zadbać o to, żeby najmłodsi korzystali z narzędzi cyfrowych rzadziej, a rozsądniej.

Zdjęcie: ugotactivekids.com

Co ciekawe, niektóre kraje wprowadziły już odpowiednie regulacje. Na Tajwanie nadmierna ekspozycja najmłodszych na ekrany komputerów czy telewizorów uważana jest za formę znęcania się nad dzieckiem.

Niedawno zatwierdzona ustawa przewiduje kary dla rodziców, którzy pozwalają dzieciom poniżej dwóch lat na jakiekolwiek korzystanie z ekranów oraz nie ograniczają użycia technologii przez dzieci w wieku 2-18 lat.

Natomiast w Chinach dzieci nie mogą grać w gry komputerowe w godzinach 22:00-8:00 oraz przekraczać dziennego limitu 90 minut przed ekranem dziennie w dni powszednie oraz 180 minut w weekendy i wakacje.

Takie środki wydawać się mogą ekstremalne – chyba ciężko o zwolenników zakazów i kar. Jednak biorąc pod uwagę skutki jakie niesie nadmierne tkwienie w ekranie, warto pomyśleć o nałożeniu dzieciom pewnych limitów.

Zdjęcie główne: Digital Literacy
Tekst: Agata Dawid

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook
Age: