Efekt Scully, czyli jak postać z serialu może wpływać na zmianę społeczną

Dzięki agentce FBI z serialu 'Z Archiwum X' więcej kobiet zdecydowało się zająć naukami ścisłymi.
.get_the_title().

Amerykańska telewizja rozpoczęła emisję serialu ‘Z Archiwum X’ w 1993 roku. Wówczas w mainstreamie nie było jeszcze tylu teorii spiskowych, a opowieści o UFO mało kto traktował poważnie. Dziewięć sezonów serialu przyciągało przed ekrany rzesze ludzi, a ‘Z Archiwum X’ doczekało się także – niezbyt długo żyjącego – spin-offu i dwóch pełnometrażowych filmów, a także, po latach, dwóch kolejnych sezonów. ‘Z Archiwum X’ cieszyło się popularnością nie tylko z powodu fabuły, która nie przypominała niczego, co wcześniej pokazywano w serialach (pamiętacie Eugene’a Victora Toomsa?), ale też ze względu na niepodrabialną dynamikę głównych bohaterów: lubiącego puścić wodze fantazji Foxa Muldera i racjonalnej Dany Scully.

Scully różniła się od reszty pierwszoplanowych bohaterek, które dotychczas pojawiały się w telewizji. Inteligentna, ambitna i wierząca w potęgę nauki.

Studiowała medycynę na Stanford i zaraz po studiach została zrekrutowana przez FBI. Pokazywana jako równorzędna partnerka w dyskusji, z której zdaniem należy się liczyć, a nie obiekt seksualny. Nic więc dziwnego, że wiele dziewcząt pomyślało, że gdy dorosną, chcą być właśnie takie jak serialowa agentka. To zjawisko doczekało się zresztą nazwy: efekt Scully.

Dziedziny STEM (to akronim od anglojęzycznych nazw nauki, technologii, inżynierii i matematyki) nie od dziś zdominowane są przez mężczyzn. Z American Community Survey wynika, że w 2019 roku było tam 84,1 proc. mężczyzn i 26,7 proc. kobiet. I wygląda na to, że przynajmniej część z nich znalazła się tam dzięki serialowej agentce FBI. Kilka lat temu Geena Davis Institute on Gender in Media przeprowadził badania wśród kobiet, które pracowały w STEM.

Odkrył, że niemal wszystkie badane znały Scully, 91 proc. uważało, że jest ona dobrym przykładem, inspiracją i dowodem na to, że kobiety są w stanie odnieść sukces w zdominowanych przez mężczyzn dziedzinach, a aż 63 proc. zdecydowało się na karierę w STEM właśnie z jej powodu.

Cały czas dostawaliśmy masę listów od dziewczyn rozpoczynających przygodę ze światem medycyny, nauki czy FBI, które pisały, że zmotywowała je do tego właśnie Scully – powiedziała kilka lat temu Gillian Anderson.

Efekt Scully w dalszym ciągu jest przedmiotem badań akademickich. To także kolejny dowód na to, że reprezentacja w mediach jest ogromnie ważna – jest w stanie otworzyć widzów na nowe idee, burzyć stereotypy, inspirować i pokazać, że rzeczy, o których wcześniej nawet nie myśleli, mogą być możliwe.

Tekst: NS

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook