Ludzie są najbardziej zrzędliwi i niezadowoleni z życia w wieku 47,2 lat

Myślisz, że najgorsze lata już za tobą? Możesz się mylić. Naukowcy sugerują, że najbardziej niezadowoleni z życia jesteśmy w wieku 47 lat.
.get_the_title().

„Mam straszne długi”, „mój szef to kretyn”, „dzieciaki mnie nienawidzą”, „nie mam na nic czasu” i „tyje na potęgę”. Brzmi znajomo? To, że ciągle narzekamy, chyba nikogo nie powinno dziwić. Powodów jest mnóstwo i nie starczyłoby czasu, aby wspomnieć w tym tekście o wszystkich. Do czołowej trójki zalicza się brak pieniędzy, czasu i trudne relacje w związku. Czy takie smęcenie i marudzenie może osiągnąć swoje apogeum? Naukowcy twierdzą, że jak najbardziej.

Najgorsza z możliwych liczb dla zrzęd to 47,2. To w tym wieku ludzie są najbardziej zawiedzeni całym światem.

Od czego to zależy i jak być na to przygotowanym? Badania przeprowadzone przez National Bureau of Economic Research pokazują, że dobre samopoczucie i wiek 47 lat nie idą razem w parze. Potem, przynajmniej w większości przypadków, człowiek zaczyna czuć się coraz lepiej. Szczyt szczęścia, według badaczy, ma przypadać na 6 dekadę życia. Z czym może być jednak związane takie niezadowolenie? Tradycyjnie chodzi o presję związaną z pracą i karierą. Na dokładkę między 30 a 50 rokiem życia, odczuwa się najsilniejszy lęk o własną rodzinę, w tym rozwój i zdrowie własnych dzieci czy współmałżonka (tego drugiego podobno znacznie rzadziej 😉). Po tym czasie zwyczajnie odpoczywamy i chętniej skupiamy się na własnych potrzebach. Mamy w końcu czas na realizacje dawno odkładanych planów, oglądanie filmów, chodzenie do teatru czy długie spacery. Mimo pojawiających się problemów zdrowotnych, umiemy zachować zdrowy dystans do wszystkiego, co nas spotyka. Wynika to przede wszystkim z doświadczenia i wiedzy o tym, co tak naprawdę liczy się w naszym życiu.

Gdyby przedstawić szczęście na wykresie życia, wcale nie wyglądałaby jak rosnąca linia prosta. Ekonomista David Blanchflower dowiódł na podstawie danych uzyskanych z ponad 132 krajów dowiedziono, że wykres ten przypominałby kształt litery „U”. Pierwsze ramię przypada na dzieciństwo i wczesną młodość, a drugie na wiek 50+. Co stanowi dno literki „U”. A no właśnie wiek 47,2 lat. Sam Blanchflower podkreśla, że mediana ta jest nieco wyższa w krajach rozwijających się – 48,2 lata. Ciekawe światło rzuca na sprawę inne dochodzenie.

Dokładana analiza rytuałów behawioralnych szympansów i orangutanów przeprowadzona w 2012 roku wykazuje, że małpy również mają w swoim życiu okres przygnębienia. Przypada on na 30 rok życia, czyli ich wiek średni.

Szczęście to pojęcie bardzo subiektywne. Każdy z nas ma swoje trudności do pokonania. Niby każdy wie jak zwalczać stres, jak zwolnić i nie przejmować się czymś, co nie ma znaczenia. W teorii jest to dość łatwe – znacznie gorzej z praktyką. Zatem jeśli nie przekroczyłeś jeszcze 47 roku życia, to lepiej zapnij pasy. Jeśli jesteś po 50, brawo! Najgorsze już za tobą.

Tekst: PKW

SURPRISE