Naukowcy odkryli w kosmosie skierowany w stronę Ziemi blazar o masie miliarda słońc

Supermasywna czarna dziura w jego centrum liczy sobie niemal... 13 mld lat!
.get_the_title().

Kolejne kosmiczne odkrycia wciąż nie przestają zachwycać i zaskakiwać. W artykule opublikowanym w czasopiśmie naukowym „Astronomy and Astrophysics” naukowcy kierowani przez Silvię Belladittę ogłosili, że udało im się odkryć dotychczas najstarszy i najbardziej odległy od Ziemi blazar w historii pomiarów. Liczy on sobie – uwaga – 13 mld lat!

Blazar to tzw. galaktyka aktywna, w której kluczowe procesy mają miejsce w jądrze obiektu – tym swoistym centrum jest supermasywna czarna dziura.

Brzmi zbyt teoretycznie? Wyobraźcie więc sobie gigantycznego, eliptycznego kosmicznego potwora rozbłyskującego oślepiającym światłem w wyniku tego, że po drodze „odżywia się” gazami, pyłem oraz gwiazdami. Gdy wszystko to trafia do czarnej dziury, rozgrzewa się do gigantycznych temperatur, a wyrzucane w ten sposób wiązki energii i radiacja podróżują z prędkością bliską prędkości światła. I choć jest to zjawisko przepiękne, to także bardzo niebezpieczne – wytwarzana w ten sposób energia jest w stanie tworzyć dziury w gromadach galaktyk! Zdecydowanie nie chcielibyśmy znaleźć się blisko PSO J030947.49+271757.3 – bo taką właśnie nazwę nadano obiektowi. Na swój sposób jednak jesteśmy na jego torze, gdyż mimo ogromnej odległości, Ziemia położona jest dokładnie na linii wzroku w stosunku do blazara, co stanowi zresztą jedyną szansę na jego dostrzeżenie przy bieżących możliwościach technologicznych. Szczęście uśmiechnęło się więc do naukowców, tym bardziej że napędzany złaknionym energii jądrem olbrzym nie ukrył się też pod specjalnie dużą jak na kosmiczne standardy ilością pyłu.

swennews.ru

No dobrze, ale o jakich liczbach mówimy?

Ciężar samej supermasywnej czarnej dziury w centrum blazara wynosi tyle samo, ile ważyłby… miliard słońc.

Dla porównania – gigantyczna czarna dziura w centrum drogi mlecznej osiąga wagę „zaledwie” czterech milionów słońc.

To właśnie blazary określa się jako obiekty, w których tkwi geneza czarnych dziur. Odkrycie już teraz przyniosło cenne wnioski, co podkreśla liderka zespołu badawczego, Silvia Belladitta: – Dzięki naszemu odkryciu możemy stwierdzić, że w ciągu pierwszego miliarda lat istnienia wszechświata istniała duża liczba bardzo masywnych czarnych dziur emitujących potężne dżety relatywistyczne. Ma też ono pozwolić na znacznie lepsze zrozumienie źródeł tego, jak aktualnie wygląda wszechświat i nasza galaktyka. Patrząc w niebo w trakcie spaceru w ładny słoneczny dzień, pamiętajcie, że gdzieś daleko za chmurami stale odbywa się piękne, choć przerażające astronomiczne widowisko. Według ekspertów na 1 blazar przypada bowiem średnio… 100 innych.

Tekst: WM

SURPRISE