Niemal połowa ludzkości wierzy w czarną magię

Starsi czy młodsi? Mieszkańcy miast czy wsi? Kto chętniej wierzy w czarną magię?
.get_the_title().

Boicie się złego oka, klątw i uroków? Na wszelki wypadek nosicie amulet czy bransoletkę, która ma was przed nimi ochronić? Jeśli tak, to zdecydowanie nie jesteście sami – wynika z badań profesora Borisa Gershmana z Wydziału Ekonomii Uniwersytetu Amerykańskiego w Waszyngtonie. Naukowiec skorzystał z reprezentatywnych danych dotyczących 140 tys. osób z aż 95 krajów położonych na 5 kontynentach i dowiódł, że wiara w czarną magię jest bardziej powszechna, niż mogłoby się wydawać co racjonalniejszym umysłom.

Wiarę w czarną magię zadeklarowało 40 proc. badanych, ale naukowiec jest zdania, że wyniki i tak zapewne są zaniżone – część respondentów mogła się do tego zwyczajnie nie przyznać.

Gershman chciał się również przekonać, jak duży wpływ na wiarę w zabobony mają takie czynniki jak wykształcenie, poziom zamożności czy rodzaj wyznawanej religii. Wyniki faktycznie różnią się w zależności od tego, którego zakątka świata dotyczą. Podczas gdy zaledwie 9 proc. mieszkańców Szwecji zadeklarowało wiarę w czarną magię, w Tunezji było to aż 90 proc.

źródło: plos one

Z mapy towarzyszącej wynikom badań, które opublikowane zostały w periodyku naukowym ‘PLOS ONE’, wynika, że w Europie Zachodniej poziom wiary w czarną magię jest generalnie niski, z kolei w Rosji oraz krajach byłego Związku Radzieckiego wiara w zabobony jest powszechna, podobnie w Ameryce Południowej i części Afryki. Nie wszystkie kraje udało się niestety przebadać pod tym kątem, więc brakuje danych między innymi o Kanadzie, Indiach, Chinach czy Australii.

Kim są ludzie, którzy wierzą w czarną magię? Jeśli przyszło wam do głowy, że pewnie są to mieszkańcy wsi, to być może się zdziwicie – nie ma ogromnej różnicy między mieszkańcami wsi a miast, a co więcej, ci drudzy wierzą w czary nawet odrobinę częściej.

Podobnie przedstawia się kwestia płci: kobiety niby górują, ale tylko minimalnie. Jeśli natomiast chodzi o wiek, najwięcej ‘wierzących’ ma od 18 do 38 lat. Jak się zapewne domyślacie, im ktoś lepiej wykształcony, tym mniej prawdopodobne, że obawia się zabobonów. Osoby w dobrej kondycji ekonomicznej, mieszkające w niewielkich gospodarstwach domowych, a także ateiści i agnostycy też są raczej sceptyczni.

Gershman podkreśla, że niezbędne są dalsze badania, dzięki którym uda się choćby uzupełnić światową mapę wiary w czary o brakujące kraje, zwłaszcza że wśród nich są też te najbardziej zaludnione. Naukowiec podkreśla, że zgłębienie tej kwestii i zrozumienie jej jest niezwykle istotne – choćby dlatego, że w niektórych miejscach wciąż odbywają się procesy kobiet oskarżonych o czary. Ale także z tego powodu, że udało się znaleźć korelację między słabym państwem i niskim zaufaniem społecznym a wiarą w zabobony.

Zdjęcie główne: Freestocks/Unsplash
Tekst: NS

SURPRISE