W sytuacji bez wyjścia dobrze wchodzi wyobraźnia – magiczna moc przywołania alternatyw!

Nieszczęśliwe sytuacje, chwile smutku czy ludzkie błędy często tłumaczymy dosłownie: brakiem wyobraźni. Zlokalizowanie problemu w tym miejscu wcale nie musi być kontrowersyjne – tylko wyobraź to sobie!
.get_the_title().

Poniosła cię wyobraźnia? Na zdrowie! Bardzo często nasze rozpaczliwe nastroje spowodowane są figlami, które płata nasza wyobraźnia. Nie jesteśmy w stanie wygenerować innego scenariusza niż ten, który usilnie i za wszelką cenę staramy się odegrać. Kiedy na dobre dopada nas zawodowa bezsilność, nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie znalezienia innej pracy; ilekroć ogarnia nas smutek, nie potrafimy wyobrazić sobie przekwalifikowania lub zmiany zawodu. Nie możemy fantazjować o potencjalnym nowym partnerze i ponownym serwowaniu sytej porcji zaufania. Skromny budżet, minimalna pensja, latte na mleku krowim czy przeprowadzka na drugi koniec świata absolutnie nie wchodzą w grę. “Nowi znajomi? O nie, nie ma mowy!”

W żadnym wypadku nie chodzi tutaj o wtłaczanie ideologii “jesteś zwycięzcą”, a o zaprogramowanie prawidłowego podejścia i odpowiedniej teorii.

Odrobina wyobraźni jest w stanie obejść prawie każdy problem – to jest jej niesamowita i niezaprzeczalna właściwość. Każde życie można uczynić znośnym – bez względu na to, jak mało obiecujący jest materiał początkowy. Wchodzi się drzwiami, niektórzy potrafią walić oknami. Są też tacy, którzy opanowali umiejętności wejścia przez komin – oto, co potrafi nasza wyobraźnia!

Wyobraź to sobie, że istnieje profesja, w której możesz się świetnie sprawdzić. Są na świecie miejsca, o których nawet filozofom się nie śniło. Wyobraź sobie też to, że inny partner tak naprawdę jest ci pisany i prawdziwa druga połówka cierpliwie na ciebie czeka. Znajomi, przed którymi tak się wzbraniasz, moją zostać twoimi kompanami na dobre i na złe. Nie jesteśmy dziećmi uwięzionymi w rygorystycznych, rodzicielskich szponach. Jesteśmy dorosłymi (czy po prostu – ludźmi), którzy mają to szczęście, że posiadają możliwość wyboru. Możesz rzucić wszystko i pojechać w Bieszczady. Zostać listonoszem czy wolontariuszem w schronisku. Możesz zmienić swoje imię, jeśli masz taką potrzebę. Możemy przez chwilę oszaleć, aby potem dojść do siebie. Wyobraź sobie, że wcale nie musisz wychodzić na imprezę, jeśli wolisz zostać pod kocem. Na tym właśnie polega magia produkcji alternatyw. Możemy pozbyć się toksycznych wartości, z którymi dorastaliśmy i stać się – w najlepszy możliwy sposób – outsiderami i ekscentrykami.

Aby zwiększać prawdopodobieństwo realizacji wyimaginowanych i autorskich scenariuszy, musimy karmić i masować naszą wyobraźnię.

Dobrze jest wytrenować się w taktyce alternatywnych narracji, aby zwyczajnie nie dać się zaskoczyć. Bez względu na to, kim jesteśmy, ile zarabiamy, gdzie mieszkamy i kogo kochamy – dobrze jest czasami zmusić się do wyobrażenia sobie innych, być może z pozoru trudniejszych sposobów życia. Nie chodzi tu o zamartwianie się w stylu “co by było, gdyby”, a raczej twórcze i świadomie, choć nieco odleciane opcje. Zastanówmy się, jak przetrwać bez followersów, seniorskiej stopki w mailu czy jednego zera mniej na koncie. Wykorzystajmy potencjał kreatywnego pisania i rozpocznijmy swoją historię od: “Gdybym stracił(a) wszystko i musiał(a)bym od nowa, mógłbym/mogłabym…” Sporządź listę 15 rzeczy, następnie skreśl to wszystko i… znajdź 20 więcej! To jest prawdziwe przeznaczenie i funkcja wyobraźni!

Wyniki badań na temat tak zwanego rozbieżnego myślenia sugerują, że aż 98 proc. dzieci w wieku przedszkolnym ma naturalną zdolność do twórczego myślenia na poziomie geniuszu. Po ukończeniu szkoły jedynie 2 proc. osiąga ten wynik.

Budującą informacją wynikającą z tych badań jest to, że mamy naturalne predyspozycje do generowania pomysłów. Pierwszym, który zauważył jej istnienie i potencjał, był Arystoteles. Określił wyobraźnię terminem mimesis, czyli “zasadą twórczego naśladownictwa natury lub dzieł mistrzów”. Kolejni filozofowie podzielali jego pogląd, twierdząc, że wyobraźnia zmienia nieobecne w obecne i odpowiada za obrazy w naszej głowie. Andrzej Mencwel, wybitny antropolog z Uniwersytetu Warszawskiego nominowany do nagrody Nike w 2007 roku za książkę “Wyobraźnia Antropologiczna”, podkreśla: „wyobraźnia stwarza wyobrażenia, czyli otwiera oczy, skupia spojrzenia i ukierunkowuje ludzkie postrzeganie, więc jest swoistym rozumieniem”.

„Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy, ponieważ wiedza jest ograniczona” – powiedział Albert Einstein.

Ale uwaga: co za dużo, to niezdrowo!

Wymykająca się spod kontroli wyobraźnia może płatać ekstremalne figle i zaprowadzić nas w odmęty psychozy czy innych groźnych urojeń. Nie tędy droga! Nas interesuje intelektualna łamigłówka, która prowokuje do przywoływania innych możliwych scenariuszy, ku naszej zdrowotności i twórczemu, aktywnemu życiu!

Tekst: Katarzyna Korbuszewska

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook