2022 ciężkim rokiem dla mediów społecznościowych. Czy zmierzamy ku ich końcowi?

Przejęcie Twittera przez Elona Muska, zmiany algorytmów Facebooka i Instagrama oraz kopiowanie funkcji pomiędzy aplikacjami – 2022 rok okazał się wyjątkowo ciężkim dla social mediów, jak i ich użytkowników. Która z kontrowersji skłoniła nas jednak do myślenia, że czas mediów społecznościowych dobiega końca?
.get_the_title().

Wraz z końcem bieżącego roku eksperci postanowili wziąć na tapetę analizę najpopularniejszych mediów społecznościowych oraz tego, co stało się z nimi lub na nich w 2022 roku. Jednogłośnie stwierdzili, że ostatnie 12 miesięcy były wyjątkowo ciężkim okresem dla wielu social mediów, jak i ich użytkowników. Co dokładnie się stało?

Za największy problem mediów społecznościowych w 2022 uznano falę wzajemnego kopiowania się między nimi. Platformy zdały sobie sprawę, że to, co działa na jednej z nich, można przenieść na inne. Następnie tworzyli własne wersje i powtarzali je – komentuje Matt Navarra, konsultanta ds. mediów społecznościowych dla VICE.

Głównym prowodyrem tego zjawiska miał stać się BeReal, który w minionym roku podbił serca milionów użytkowników na całym świecie. Jego sukces wyraźnie zaostrzył apetyt innych social mediów na skopiowanie nowego formatu. TikTok nie potrzebował wiele czasu, by uruchomić nową funkcję Now, która o określonej porze dnia wysyła powiadomienie, aby opublikować coś przy użyciu obydwu kamerek – identycznie jak na BeReal. Co ciekawe, koncern Meta odpowiadający za Facebooka oraz Instagrama również miał w planach wprowadzenie podobnej opcji w swoich aplikacjach. Pozostała ona jednak prototypem.

Trend na kopiowanie pojawił się jednak również na innych platformach. W ostatnich miesiącach na popularności zyskały YouTube Shorts, które są odwzorowaniem instagramowych Reelsów, które za to są niemal identyczne co TikToki. Internauci przyzwyczaili się już do powielania owego pomysłu i w wielu przypadkach na każdym z tych mediów możemy odnaleźć takie same filmiki i publikacje od danych twórców.

Według ekspertów plaga kopiowania rozpoczęła się tak naprawdę dawno temu. Jej flagowym przykładem, któremu udało się utrzymać w mediach i wciąż przyciągać do siebie nowych użytkowników, jest funkcja Stories. Mało kto już pamięta, że jej prekursorem stał się Snapchat, od którego pomysł zgarnął Instagram, Facebook, czy Twitter.

Rozmyślając nad wszystkimi skopiowanymi pomysłami, w głowie przeciętnych użytkowników, których odwzorowania kłują już w oczy, rodzi się więc pytanie ‘Jaki ma to w ogóle sens?’.

Oszczędza to firmom dużo czasu i wysiłku, ponieważ mogą one niemal zobaczyć, jak zostało opatentowane i przetestowane gdzie indziej – twierdzi Matt Navarra – Przez lata mnóstwo różnych firm, czy to z branży technologicznej, czy usługowej, zauważało dobre pomysły u innych i tworzyło ich własne wersję. Kiedy wszyscy zaczynają jednak coś naśladować, staje się to przesycone i dostępne wszędzie, jego wartość maleje, a jego nowość się zużywa. 

Nikogo nie dziwi więc już aktualnie panujące przeświadczenie, że zbliżamy się do końca ery oryginalnych i przełomowych mediów społecznościowych. Pozostało nam jedynie czekać, co przyniesie zbliżający się 2023 rok.

OP

TU I TERAZ