5 rzeczy, które dała popkulturze Dolores O’Riordan, wokalistka The Cranberries

Była jednym z najbardziej rozpoznawalnych głosów ery MTV. Wspominamy dorobek zmarłej tragicznie liderki The Cranberries.
.get_the_title().

Choć dopiero co witaliśmy nowy rok i wspominaliśmy tych, którzy odeszli w 2017, już przyszło nam pożegnać kolejną wielką gwiazdę kultury popularnej. Wczoraj, późnym popołudniem media obiegła tragiczna wiadomość – w wieku 46 lat zmarła wokalistka popularnego The Cranberries, Dolores O’Riordan. Z Twittera popłynął strumień kondolencji, a fani z całego świata od kilkunastu godzin udostępniają ulubione utwory irlandzkiej grupy. Na razie nie podano do wiadomości mediów, co było przyczyną śmierci słynnej piosenkarki. Wiemy jedynie, że w ostatnich latach przechodziła załamanie nerwowe, a problemy z kręgosłupem uniemożliwiały jej granie koncertów.

O’Riordan była bez wątpienia jednym z najbardziej rozpoznawalnych głosów ery MTV – wrażliwą artystką, która poprowadziła swój zespół na szczyty popularności, zachowując przy tym własną tożsamość. Oczywiście nie ona sama była matką sukcesu – The Cranberries (wcześniej jako The Cranberry Saw Us) założyło dwóch braci, Mike (bas) i Noel (gitara) Hogan, razem z perkusistą Fergalem Lawlerem. Początkowo wokalistą grupy był Niall Quinn, który po roku został zastąpiony właśnie przez Dolores. Ta wzbudziła zainteresowanie muzyków, nagrywając swój wokal do utworu „Linger” (jej tekst traktował o pierwszym pocałunku) – wcześniej napisanego przez Quinna. Niedługo potem kawałek stał się pierwszym rozpoznawalnym singlem grupy, torując jej drogę do komercyjnego sukcesu.

Płyty The Cranberries nie miały gigantycznego wpływu na muzykę. A na pewno zasługi zespołu z Limerick nie były tak duże jak choćby innych wielkich brytyjskich bandów tych czasów, typu Blur czy Suede, u boku którego rozpoczynali karierę. Jednak ci drudzy mogą pozazdrościć zespołowi O’Riordan przede wszystkim singli, a także tego jak duże znaczenie – ku zaskoczeniu brytyjskiej prasy i publiczności, która później niż amerykańska poznała się na ich magii – miały one dla kultury popularnej w Stanach Zjednoczonych. To właśnie talent wokalistki był jednym z motorów tych sukcesów. Jej eteryczny głos, choć idealnie licował z dream popowymi aranżami, potrafił wyrażać także złość i ból. Wspominając dorobek tragicznie zmarłej wokalistki, przypominamy, co O’Riordan, współtworząc swój słynny zespół, dała popkulturze.

1. Soundtrack do filmów, na których wychowała się generacja Y

Przeboje The Cranberries były wykorzystywane w wielu filmach – CD zespołu stało się nawet przedmiotem jednej z dyskusji ucznia z nauczycielem w popularnej komedii romantycznej o nastolatkach „Słodkie zmartwienia” („Clueless”) z 1995 roku (na soundtracku do tej produkcji znalazł się kawałek „Away”).

Wszelkie rekordy pod tym względem bije jednak singiel „Dreams”, dzięki któremu zepół O’Riordan stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych irlandzkich zespołów dwie dekady temu. Zwiewny mezzo-sopran Dolores towarzyszył za sprawą tego kawałka kadrom wielu seriali (“Beverly Hills 90210”), a także filmów, takich jak m.in. „Mission Impossible”, „Masz wiadomość”, „Kieszonkowe”, „Karate Kid IV”, a nawet chiński „Chungking Express”.

2. Jeden z najsłynniejszych protest songów lat 90.

Opakowanie ważkiej treści w przystępną i chwytliwą formę jest w rzeczywistości trudnym zadaniem, dlatego wiele zaangażowanych społecznie utworów przepada w odmętach muzyki. Czasami bywa też tak, że pioenki stają się symbolami społecznych protestów mimo woli autorów (Bob Dylan na przykład twierdził, że pisząc „Blowin in The Wind”, nie miał w intencji stworzenia protest songu). „Zombie” The Cranberries jest ostrym, przejmującym i wyzwalającym emocje post-grunge’owym evergreenem, napisanym przez Dolores pod wpływem chwili – w reakcji na bombardowanie przez grupę paramilitarną IRA angielskiego Warrington (podczas intensyfikacji konfliktu w Irlandii Północnej), w którym zginęło dwóch chłopców. Mimo ciężaru tematu utwór poszybował na szczyty list przebojów na całym świecie, stając się najbardziej rozpoznawalnym singlem grupy.

3. Muzyka z Irlandii w mainstreamie

Podobnie jak The Waterboys ze Szkocji, tak i The Cranberries przyczynili się do popularyzacji muzyki celtyckiej, inkorporując jej elementy do swoich kawałków i tym samym wprowadzając je do kultury masowej. Mowa tu oczywiście nie tylko o brzmieniu kompozycji – w końcu O’Riordan wyjątkowość swojego wokalu zawdzięcza wpływom jodłowania. Dolores już w młodości praktykowała ten rodzaj śpiewu, podsłuchując, jak robi to jej ojciec. Wykorzystując tę umiejętność w kawałkach i łącząc ją z silnym, irlandzkim akcentem, stworzyła – porównywalny m.in. do Sinead O’Connor – unikalny styl, który można nazwać swoistym hołdem dla kultury, z której się wywodzi.

4. Kobieta na czele rockowego bandu

Niewiele było rockowych grup o takiej rozpoznawalności na początku lat 90., którym przewodziłaby kobieta. Swoją pozycję dodatkowo wykorzystywała do poruszania tematów nieobecnych w gatunkach muzyki, w jakich obracało się The Cranberries (więcej poniżej). Choć w wywiadach jawiła się jako pogodna osoba, nosiła w sobie wiele bólu (cierpiała na anoreksę). W 2006 roku znalazła się na liście najbogatszych kobiet w Irlandii.

5. Pochwała życia rodzinnego

O’Riordan wychowała się w katolickiej rodzinie, co z pewnością rzutowało na jej późniejszą fascynację naukami Jana Pawła II (spotkała się z nim w Watykanie). Miała trójkę dzieci razem z Donem Burtonem (menadżerem Duran Duran), z którym wzięła ślub w 1994 roku i żyła wspólnie aż do 2014 roku. Być może za sprawą umiłowania statecznego życia Dolores podejmowała tematy, które nie były zbyt popularne wówczas w popkulturze – utwór „Salvation” nazywany był piosenką „antynarkotykową”, z kolei w „Animal Instinct” wokalistka śpiewa o tym, jak narodziny dziecka pomogły jej odnaleźć się po okresie intensywnej pracy i imprezowania. Był to wówczas jeden z niewielu rockowych utworów, który traktował wprost o macierzyństwie. Nie bez przyczyny też jeden z najbardziej znanych singli Cranberries nazywa się „Ode To My Family”. Niestety, w ostatnich latach życia, po rozstaniu z Burtonem, przeszła załamanie nerwowe i od tamtego czasu była w bardzo złej kondycji psychicznej – cierpiała m.in. na zaburzenia afektywne dwubiegunowe.

Tekst: Rafał Krause

TU I TERAZ