Afganistan: co konflikt oznacza dla światowego handlu heroiną

Afganistan odpowiada za 80 proc. światowych dostaw opium i heroiny.
.get_the_title().

Nieprzypadkowo talibowie zaczęli od zajmowania miast przygranicznych, gdyż mają one ogromne znaczenie gospodarcze, co przekłada się na przewagę militarną i polityczną. Tak było m.in. z Zaranj, które w latach 90. był centrum rozwijającego się nielegalnego handlu. Społeczności Baluchów korzystały ze stałych połączeń transgranicznych, specjalizując się w przemycie paliwa, narkotyków i ludzi. Podobne działania są tam kontynuowane do dziś.

Stany Zjednoczone wydały ponad 8 mld dolarów w ciągu 15 lat na wysiłki zmierzające do pozbawienia talibów zysków z handlu opium i heroiną w Afganistanie. Ich działania zaczynały się na niszczeniu upraw maku, a kończyły na nalotach na podejrzane laboratoria. Ta strategia zawiodła. Afganistan pozostaje największym na świecie nielegalnym dostawcą opiatów i wygląda na to, że po przejęcia władzy w Kabulu wcale się to nie zmieni.

Opium i heroina, pochodzące z pól makowych prowincji Farah i Helmand, są przemycane przez granicę wraz z ludźmi, sprzedawanymi w ramach stale rozwijającego się na tych obszarach handlu ludźmi.

Sohaib Ghyasi/ Unsplash.com

Według najnowszego badania UNODC (Biura ONZ ds. Narkotyków i Przestępczości) w 2020 r. nastąpił 37 proc. wzrost powierzchni ziemi przeznaczonej pod uprawę maku. Prawdopodobnie ten wskaźnik się utrzyma, ponieważ strukturalne czynniki napędzające gospodarkę opiumową – konflikt zbrojny, złe rządy i powszechne ubóstwo – idą z tym w parze. Zarówno na wsiach, jak i w przygranicznych miastach, gospodarka opiumowa stanowi pewną istotną alternatywę dla Afgańczyków, z których wielu już przeżywało kryzys. Jest on po prostu zbyt głęboko osadzony w strategiach przetrwania państwa, policji i szerszej populacji.

Joel Heard/ Unsplash.com

Niektórzy urzędnicy ONZ i USA twierdzą, że pogrążanie się Afganistanu w chaosie stwarza warunki dla jeszcze większej nielegalnej produkcji opiatów, co jest potencjalnym dobrodziejstwem dla talibów, którzy już stali się prawdopodobnie najlepiej finansowaną organizacją terrorystyczną na świecie. Eksperci twierdzą, że talibowie od dawna zajmują się handlem narkotykami, a w afgańskim rynku opium dostrzegali potencjał jednego z ich głównych źródeł dochodów. Zdaniem ONZ i Waszyngtonu talibowie są zaangażowani we wszystkie aspekty wytwarzania narkotyków – od sadzenia maku, wydobywania opium i handlu, po ściąganie ‘podatków’ od hodowców i laboratoriów oraz pobieranie opłat od przemytników za przesyłki kierowane do Afryki, Europy, Kanady, Rosji, na Bliski Wschód i inne części Azji.

Szacuje się, że afgańska produkcja opium w 2017 r. była najwyższa w historii i wyniosła 9,9 tys. ton.

To równowartość około 1,4 mld dolarów lub około 7 proc. PKB Afganistanu. Biorąc pod uwagę wartość narkotyków przeznaczonych na eksport i lokalną konsumpcję, a także importowanych substancji chemicznych, UNODC oszacował ogólną nielegalną gospodarkę opiatową kraju w tym roku na aż 6,6 miliarda dolarów.

Zdjęcie główne: Sohaib Ghyasi/ Unsplash.com
Tekst: Marta Zinkiewicz

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook