Kolorowe tatuaże przejdą do przeszłości?
Tatuażyści obawiają się o przyszłość branży, bo unijny zakaz dotyczy tysięcy substancji chemicznych stosowanych powszechnie w tuszach. Ograniczenia, które weszły w życie we wtorek, dotyczą substancji, które mogą powodować raka lub inne problemy zdrowotne i obejmują głównie kolorowe barwniki. Według przedstawicieli UE przepisy pomogą w zmniejszeniu liczby niepożądanych reakcji organizmu.
Pracownicy studiów tatuażu skarżą się jednak, że tusze zastępcze nie są łatwo dostępne i mogą być pozbawione żywych kolorów, których oczekują klienci.
Według danych UE nawet 12 proc. Europejczyków ma tatuaż, a wśród młodych dorosłych odsetek ten może być dwukrotnie wyższy. Szacuje się, że w samych Niemczech aż jedna na pięć osób ma tatuaż, a w Belgii co roku robi go 500 tys. nowych osób.
Zaktualizowane przepisy UE dotyczące chemikaliów zostały uzgodnione przez wszystkie kraje członkowskie w 2020 roku. Europejska Agencja Chemiczna, która pomogła w ich przygotowaniu, twierdzi, że tusze mogą być niebezpieczne i mogą powodować alergie skórne i inne poważniejsze skutki zdrowotne, takie jak mutacje genetyczne i nowotwory. Podkreśla, że nowe przepisy nie mają na celu zakazania tatuaży i makijażu permanentnego, ale po prostu uczynienie ich bezpieczniejszymi.
Branża tatuażu zaznacza jednak, że nie ma mocnych dowodów na bezpośrednie powiązanie tatuaży z chorobami nowotworowymi i obawia się, że przepisy mogą doprowadzić do zwiększenia liczby tatuaży wykonywanych na czarnym rynku.
Do końca 2022 roku obowiązywał będzie okres przejściowy, w którym można będzie jeszcze używać barwników w kolorze niebieskim i zielonym. UE daje tym samym czas na znalezienie alternatywnych produktów.
Zdjęcie główne: Allef Vinicius / Unsplash
Tekst: AD