Kto powinien płacić za sprzątanie niedopałków? Francja sądzi, że producenci tytoniu

Niedopałki długo się rozkładają, zanieczyszczają wodę i uwalniają do gleby toksyczne substancje.
.get_the_title().

Niepozorne niedopałki papierosów to całkiem poważny problem. Niestety wciąż niektórzy palacze nie uważają ich za śmieć, więc bez skrępowania rzucają je na chodnik czy trawnik. Skala tego problemu jest poważna – szacuje się, że w Polsce dotyczy to aż 1/3 niedopałków! Tymczasem są one nie tylko nieestetyczne – uwalniają one do gleby toksyczne substancje, zatruwając ją i ograniczając wzrost roślin, a do tego rozkładają się na mikroplastik.

Każdy niedopałek rozkłada się nawet przez dekadę, a do tego jest w stanie zanieczyścić 500 litrów wody i bywa zjadany przez morskie zwierzęta.

2 lata temu organizacja Ocean Conservancy, która od pół wieku zajmuje się czyszczeniem plaż, podała, że to właśnie filtry od papierosów są odpadem, z którym styka się tam ona najczęściej. Kto powinien sprzątać niedopałki? Najprostsza odpowiedź brzmi: palacz. Ale co robić, gdy już wylądują w nieodpowiednim miejscu? Francja sądzi, że koszt ich sprzątania powinien zostać przerzucony na producentów tytoniu.

Minister ekologii Barbara Pompili szacuje, że każdego roku we Francji nieodpowiednio wyrzucane są aż 23 mld niedopałków. Tamtejszy rząd zamierza przeznaczać 100 mln euro rocznie na ich usuwanie. Jednak tych kosztów nie powinni ponosić podatnicy.

Pompili mówi, że utylizacja niedopałków powinna odbywać się w imię zasady ‘zanieczyszczający płaci’, czyli to przedsiębiorstwo, które szkodzi środowisku, powinno ponieść koszty – w tym przypadku rzecz jasna producenci tytoniu.

Jednocześnie ceny papierosów nie powinny wzrosnąć. Póki co francuskie miasta samodzielnie radzą sobie z problemem niedopałków, rozdając mieszkańcom przenośne popielniczki. To rozwiązanie znakomicie sprawdza się zwłaszcza na plażach.

Tekst: NS

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook