Advertisement
Advertisement

Marvel zapowiedział niebinarnego superbohatera. Imię postaci wzbudziło kontrowersje

Niebinarna postać będzie się nazywać Snowflake.
.get_the_title().

Po raz pierwszy w ponadosiemdziesięcioletniej historii Marvela wśród komiksowych superbohaterów pojawi się osoba niebinarna, czyli taka, która nie jest ani mężczyzną, ani kobietą. Wydawnictwo ogłosiło w ubiegłym tygodniu, że Snowflake, bo tak nazywa się nowa postać, zadebiutuje w szóstym tomie „New Warriors”, który ma ukazać się na rynku amerykańskim 15 kwietnia.

Snowflake będzie nosić błękitny strój. Moc tej czarnoskórej postaci to generowanie superostrych płatków śniegu, które przypominają shurikeny.

To nie jedyny nowy superbohater, który pojawi się w nadchodzącym komiksie. Łącznie będzie ich piątka, w tym brat bliźniak Snowflake – noszący różowy strój Safespace, którego mocą jest tworzenie bezpiecznej przestrzeni wokół innych. To właśnie te dwie postaci stały się obiektem krytyki – pojawiły się głosy, że pomysł na tych bohaterów nie jest w dobrym tonie. Sprawy nie poprawił fakt, że ich twórcami są Daniel Kibblesmith i Luciano Vecchio, czyli dwóch białych cisgenderowych mężczyzn.

O co poszło? Przede wszystkim o imię.

„Snowflake” nie jest bowiem przeźroczystym terminem – w internecie często jest używany na określenie nadwrażliwej, bojaźliwej i niezwykle delikatnej osoby, która jednocześnie myśli, że jest wyjątkowa i zasługuje na wyjątkowe rzeczy.

Termin „pokolenie płatków śniegu” także w Polsce bywa pejoratywnie używany w odniesieniu do pokolenia, które weszło na rynek pracy po 2010 roku. Z kolei imię „Safespace” nawiązuje do bezpiecznych przestrzeni, które tworzone są z myślą o osobach, które są marginalizowane. Jednocześnie sama idea bezpiecznych przestrzeni uznawana jest niekiedy za wymysł nadwrażliwego pokolenia i wyszydzana. Twórcy komiksu tłumaczą, że mieli dobre intencje. – [Bohaterowie] przejmują te słowa i noszą je jak odznaki. Safespace to duży, krzepki, stereotypowy mięśniak. Może aktywować pola siłowe, ale tylko po to, by kogoś chronić. Z kolei niebinarna postać Snowflake ma moc generowania pojedynczych skrystalizowanych shurikenów w kształcie płatków śniegu. „Płatkek śniegu” ma obecnie w naszej kulturze bardzo delikatne konotacje, a ta postać zamienia je w coś ostrego – powiedział Daniel Kibblesmith. Jednak osoby krytykujące nowe postaci w internecie zwracają uwagę na to, że to nie są najlepsze imiona – brzmią raczej jak wymyślone przez kogoś, kto chce zakpić z osób niebinarnych i całej kultury bycia „woke”, która w centrum stawia poprawność polityczną.

Tekst: NS

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook