Operacje “wydłużające” dla niskich stają się coraz popularniejsze!

Ciałopozytywność ewidentnie jest nadal o kilka centymetrów za krótka. Amerykańska klinika proponuje panom operację wydłużenia nóg. Nie ze względów zdrowotnych, ale dla dodatkowych centymetrów wzrostu
.get_the_title().

„Prawdziwy mężczyzna zaczyna się od 180 centymetrów wzrostu” – słyszeliście takie stwierdzenie? W wyszukiwarce Google ma ono 57 tysięcy trafień. W linkach można znaleźć dyskusje, polemiki, osobiste historie. Dalej, w komentarzach, zwykle robi się gorąco i padają sugestie, na ilu kilogramach kończy się prawdziwa kobieta, albo od jakiego rozmiaru miseczki zaczyna. A jeśli to panowie natrząsają się z niższych, wjeżdża temat pensji i to, ile powinien zarabiać samiec alfa. I tak w kółko. Tymczasem kompleks wzrostu wielu mężczyznom odbiera radość życia, nawet jeśli się do tego głośno nie przyznają.

Pojawienie się oferty kliniki LimbPlastX Institute z Las Vegas, która proponuje wykonanie operacji dodającej kilka centymetrów wzrostu, pokazuje jednak, jak wielu mężczyzn dałoby się – dosłownie – pokroić za te parę centymetrów więcej.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez sluttypuffin (@sluttypuffin)

Same zabiegi wydłużania kończyn dolnych nie są nowością. Wykonuje się je zazwyczaj w przypadku ich nierównej długości, która może być powodowana wadami genetycznymi, urazami lub chorobami, których konsekwencją jest nieprawidłowy rozwój nóg. Prowadzi on często do sytuacji, w której pacjent nie może w pełni normalnie funkcjonować; jego niesprawny układ ruchu obniża jego sprawność fizyczną, a tym samym komfort życia.

Wydłużenie kończyn osobom w pełni zdrowym, ale niskim – a przynajmniej uważającym się za takie – to kompletna nowość. Tu z tematu względów zdrowotnych przenosimy się na pole operacji plastycznych.

LimbPlastX.com

LimbPlastX Institute obiecuje, że doda swoim klientom nawet 15 centymetrów wzrostu. Ma się to obyć za pomocą zabiegu, który trwa 1,5 godziny. Nacina się w jego trakcie kość nogi i wprowadza specjalne urządzenie rozciągające. Jest ono obsługiwane za pomocą pilota, którym pacjent ma kontrolować cały proces już w domu. Dzięki temu osobie, która poddała się temu zabiegowi, ma przybywać ok. 1 milimetr wzrostu dziennie. Dla lepszych i szybszych efektów zalecane jest włączenie w ten proces też odpowiednio opracowanej fizjoterapii. Po roku z nóg można wyjąć elementy odpowiedzialne za rozciąganie tkanek i kości oraz utrzymanie tego efektu bez obaw, że nastąpi jakiś regres.

LimbPlastX.com

Trzeba przyznać, że brzmi to niewiarygodnie.

I kosztuje też niewiarygodnie duże pieniądze – bo ok. 285 tysięcy złotych.

Jak twierdzi pracujący w klinice dr Kevin Debiparshad, chętnych na ten zabieg nie brakuje, a zgłaszające się do kliniki osoby to w 90 procentach właśnie panowie. Zazwyczaj są to mężczyźni mierzący ok. 170 centymetrów wzrostu, którym zależy na dodatkowych 7-8 centymetrach. Lekarz zapewnia, że zabieg jest bezpieczny, tzn. ewentualne ryzyko powikłań nie jest większe niż w przypadku innych operacji plastycznych. A to, czy i w jakim stopniu taka ingerencja może wpłynąć na sprawność fizyczną pacjenta w przyszłości, jest tak naprawdę ciągle w fazie badań. Debiparshad sugeruje jednak, że o ile ktoś nie uprawia sportu wyczynowo, nie powinien odczuć żadnej zmiany.

LimbPlastX.com

Temat operacji plastycznych, mimo ich ogromnej popularności, wciąż wzbudza kontrowersje. Tak będzie pewnie i w tym wypadku. Zwłaszcza że jak nieraz mieliśmy okazję się przekonać, czasem sprawy wymykają się spod kontroli i efekty są dziwne, a wręcz niepokojące. Biorąc jednak pod uwagę cenę zabiegu – póki co nie trzeba zaczynać masowej produkcji, np. wyższych drzwi czy pojazdów.

Zdjęcie główne: film “Facet na miarę”
Tekst: KD

TU I TERAZ