Pierwszy w Polsce second-hand w galerii handlowej zwiastuje zmiany

“Masz? Sprzedaj. Nie masz? Kup” - to hasło Bazaru Miejskiego, popularnego second-handu, który niedawno otworzył swoją filię w galerii handlowej Młociny i tym samym stał się pierwszym tego typu sklepem w Polsce.
.get_the_title().

Sklep oferujący ubrania i produkty z drugiej ręki w galerii handlowej w Polsce? Stało się i pewnie nie jest to ostatni second-hand, który otworzy się w tego typu przestrzeniach w kraju. W Szwecji powstała galeria handlowa reTuna, która działa jak gigantyczny lumpeks. Zresztą giganci tacy jak IKEA, H&M czy Zalando też uśmiechają się nieśmiało do idei gospodarki cyrkularnej i testują nowe rozwiązania i sklepy z używanymi produktami swoich marek.

Bazar Miejski, który we wrześniu otworzył się w Galerii Młociny, ma dość ciekawą formułę i dorobił się już kilku miejsc w Polsce i sporego grona fanów.

Koncept polega na umożliwianiu ludziom wymiany używanych towarów. Aby sprzedać swoje rzeczy w popularnym second-handzie, wystarczy przejść proces rejestracji i wynająć stoisko. Potem należy przynieść produkty do stacjonarnego sklepu, ustawić na przydzielonym regale i pozostawić sprzedaż w rękach pracowników. Lokal pobiera za usługę 20 proc. prowizji od sprzedaży.

Tomasz Gałkowski – założyciel Bazaru Miejskiego, zakładając pierwszy sklep, zainspirował się trendem, który narodził się w Skandynawii, gdzie dziś obecność sklepów oferujących towar z drugiego obiegu w centrach handlowych jest niezwykle popularna. Poza ubraniami, dodatkami czy butami w Bazarze Miejskim możemy kupić niemalże wszystko, czego dusza zapragnie – od książek, kosmetyków oraz doniczek, po dywany i… przeróżne produkty, które przyniosą wystawcy. Właściciel konceptu zapewnia, że lista wystawionych rzeczy naprawdę nie ma końca.

Wyświetl ten post na Instagramie.

Błyskotki z gablotki ✨

Post udostępniony przez Bazar Miejski (@bazarmiejski)


 

Wprowadzanie przedmiotów do wtórnego obiegu i kupowanie używanych rzeczy jest coraz popularniejsze i coraz bardziej powszechne. Tym bardziej, gdy mówimy o przedmiotach czy ubraniach w świetnym stanie i dobrej jakości. Cieszymy się, że mieliśmy okazję otworzyć sklep z odzieżą z drugiej ręki w centrum handlowym, a tym samym rozpocząć zupełnie nowy trend. Chcemy dalej popularyzować idee slow fashion i otwierać się na nowe grupy klientów – mówi Tomasz Gałkowski, założyciel Bazaru Miejskiego.

Lokal w Galerii Młociny znajduje się na poziomie -1 i jest już czwartym, z zarazem największym sklepem z całej rodziny Bazaru Miejskiego.

Znajdziemy w nim aż 195 regałów.

Oferta Galerii Młociny sukcesywnie się powiększa, a my ogromnie się cieszymy, że możemy zaoferować swoim klientom zupełnie unikatowe rozwiązania i promować proekologiczne trendy. Naszym celem jest dostarczanie miłośnikom mody jak największej ilości zakupowych emocji. Mamy okazję udowodnić, że centrum handlowe może stać się miejscem, w którym fani idei zero waste również znajdują coś dla siebie. To właśnie ta różnorodność najemców czyni Galerię Młociny wyjątkowym miejscem na mapie Warszawy – mówi Rafał Lisak, dyrektor Galerii Młociny.

Oferta Galerii Młociny jest dość ciekawa i widać, że galeria robi ukłon w stronę młodszych klientów. Swój pierwszy, stacjonarny lokal niedawno otworzyła tu marka Modivo, w ubiegłym miesiącu po raz pierwszy w Polsce zadebiutował tu Primark, a 4 września pierwszych klientów na Bielanach przywitał Bazar Miejski. W centrum handlowym zlokalizowanym na warszawskich Bielanach znajdziemy ponad 200 sklepów i prawie 50 restauracji oraz kawiarni. Więcej informacji o obiekcie znajduje się na stronie www.galeriamlociny.pl.

Banner Image Banner Image
Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook
Age: