Cukierkowy apartament projektu Adama Nathaniela Furmana. „To wytworna, delikatna dewiacja” – mówi designer

Podczas gdy w tylu domach sen z powiek spędza decyzja o tym, czy ściany pomalować na biało, czy jednak zaszaleć z beżem, ten projektant stawia na pastelową feerię barw.
.get_the_title().

Niedawno przedstawialiśmy wam urocze krzesła projektu Adama Nathaniela Furmana. Teraz zaglądamy do zaprojektowanego przez niego apartamentu w Tokio. Jest on ostatecznym dowodem na to, że ten twórca uznaje kolor za jedną z najważniejszych składowych każdej pracy, pod którą się podpisuje. W tym wypadku nie można powiedzieć, że projektant bawi się kolorem – on posługuje się nim w niezwykle świadomy i przemyślany sposób.

Jako współautor badań grupy Saturated Space w Architectural Association nad znaczeniem koloru w designie, odważnie wprowadza wiedzę na ten temat w życie, czyniąc je – dosłownie i w przenośni – bardziej kolorowym!

Jego nowy projekt, apartament w tokijskiej dzielnicy Nagatacho nie powstał jedynie po to, by wzbudzić chwilowe zainteresowanie i chęć wykonania sesji fotograficznej w tych, trzeba przyznać, mocno instagramowalnych wnętrzach. Tak jak w przypadku wspomnianych krzeseł, tak i teraz, w tym liczącym 160 metrów kwadratowych apartamencie chodzi przede wszystkim o funkcjonalność.

Zapewnia ją rozkład pomieszczeń, plan zagospodarowania każdego z nich, a także meble, które znalazły się pod tym dachem. Pracownia Furmana postawiła na proste, geometryczne formy. Gdyby w tym apartamencie królowały kolory neutralne, to jego wnętrze można by spokojnie określić jako minimalistyczne.

Jednak jego właścicielom – emerytowanej parze imigrantów – zależało przede wszystkim na tym, żeby było jasno i radośnie. Tak, żeby przebywanie w tym domu napełniało ich szczęściem i pobudzało ich kreatywność.

A skoro o kreatywności mowa – to kolorystyka nie jest jedynym polem, na którym Adam Nathaniel Furman zdecydował się poeksperymentować. Niemniej ciekawie przedstawia się też temat użytych materiałów. „Wybór materiałów dokonywany był nie ze względu na ich pochodzenie, ale zaklętą w nich sensualność i efekt, jaki mogą dzięki niej wywierać na wyobraźnię domowników” – czytamy na stronie pracowni Furmana.„Dlatego obok przezroczystego, sztucznego marmuru znajdziemy meble z najwyższej klasy drewna, wykonane własnoręcznie przez stolarza.”

Adam Nathaniel Furman zdradza, że inspiracje przy projektowaniu tego apartamentu w dużej mierze czerpał ze swoich wspomnień z najmłodszych lat.

Jego babcia pochodziła z Japonii, a więc spędzał tam wówczas dużo czasu. Projektant miał więc zachowaną w pamięci stylistykę mieszkań z lat 60. i postanowił wykorzystać jej elementy w Nagatacho.

A jak wam się podoba ten – jak określa go twórca i domownicy – „apartament niczym guma balonowa”?

Źródło użytych w tekście zdjęć: AdamNathanielFurman.com
Tekst: KD

Banner Image Banner Image
Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook
Age: