Koniec z samochodami dostawczymi w miastach? W wielu krajach zaczęła się rowerowa rewolucja

Nowe czasy wymagają nowych rozwiązań – a te zaczęto już w wielu miastach wprowadzać. Chodzi o zastąpienie klasycznych dostawczaków czymś nie tylko bardziej ekologicznym, ale i szybszym – rowerami towarowymi.
.get_the_title().

Jak podaje magazyn Wired, pomysł ten znajduje zastosowanie w kolejnych miastach, a duże firmy zajmujące się dostarczaniem przesyłek z coraz większym zainteresowaniem przyglądają się rowerom: Amazon wypuścił pierwszą flotę rowerową na londyńskie ulice, DHL rozpoczął testy w Edynburgu (a już kilka lat temu sprawdzał możliwości rowerów z większą “skrzynią” w tylnej części pojazdu), UPS wdrożył pojazdy w kilku obsługiwanych krajach, a FedEx stał się pierwszą globalną firmą kurierską, która skusiła się na sprawdzenie, jak jednoślady poradzą sobie w Stanach Zjednoczonych (10 pierwszych pojazdów cargo testowano w 2021 roku).

Rower towarowy ma wydłużoną ramę, żeby przed jego kierownicą zmieściła się platforma z pudłem. Tak skonstruowanym pojazdem można przewozić mniejsze ładunki, które nie wymagają zaangażowania do transportu ciężarówki czy furgonetki. Jak wskazuje magazyn Wired, rozwiązanie to pojawiło się wraz z nasileniem dostaw do domu i rozwinięciem zakupów online (nie bez znaczenia w tym kontekście jest pandemia). Dane pokazują, że rośnie powierzchnia zajmowana przez dostawczaki, a liczba takich aut w miastach ma wzrosnąć o 36 procent do 2030 roku. Nie trudno połączyć to z coraz większym zanieczyszczeniem miast.

Rowery towarowe to seria pozytywnych efektów, w tym zmniejszenie zanieczyszczenia powietrza i hałasu, ale także wpływ na wygląd przestrzeni publicznej. Są wydajniejsze i dużo czystsze niż furgonetki – mówi Ersilia Verlinghieri z Uniwersytetu Westminster w Londynie.

Szacuje się, że rowery towarowe mogą zastąpić około 51 procent ruchu towarowego w europejskich miastach. Liczba może być wyższa, jeśli używane byłyby rowery towarowe ze wspomaganiem elektrycznym.

Według ostatnich badań w Paryżu jest technicznie możliwe odbieranie i dostarczanie aż 91 procent ładunków za pomocą rowerów cargo.

Zespół naukowy Verlinghieriego w zeszłym roku odkrył również, że usługi świadczone rowerami były 1,61 razy szybsze niż furgonetkami – kierowcy mogli omijać korki, poruszać się na skróty ulicami zamkniętymi dla samochodów, korzystać z buspasów i ścieżek rowerowych oraz podjeżdżać pod drzwi klientów bez szukania miejsc parkingowych.

Kiedy uwzględni się cenę furgonetki, koszt paliwa, ubezpieczenia i amortyzacji, a także mandaty parkingowe i opłaty za wjazd do centrum, kalkulacja opłacalności zmienia się jeszcze bardziej na korzyść rowerów towarowych, więc wydaje się, że istnieje również zachęta ekonomiczna dla firm, aby dokonać zmiany – wskazuje Wired.

Zdjęcie: FedEx/YouTube
Tekst: AC

FUTOPIA