Szczeciński duet CATZ’N DOGZ już 20 lat na scenie. Z tej okazji jubileuszowy koncert w NIEBIE

Już 20 maja w stołecznym klubie Niebo szczeciński duet CATZ’N DOGZ zagra swój jubileuszowy koncert z okazji 20-lecia działalności na scenie. Impreza odbędzie się w ramach wydarzenia MADE FOR MIXING.
.get_the_title().

Dokładnie 20 lat temu duet DJ-ski Catz’n Dogz, czyli Wojtek i Grzesiek, po raz pierwszy pojawił się na szczecińskiej scenie i wtedy rozpoczęła się jego kolorowa droga na międzynarodową scenę muzyki elektronicznej. Jego styl oparty na mieszaniu gatunków doprowadził do zbudowania wiernego community i wielu fantastycznych współprac, m.in. z Disclosure, Rufus Du Sol czy Solomun, a także wytwórniami muzycznymi, jak Dirtybird, Defected czy Watergate Records.

Dzisiaj w NIEBIE artyści zwieńczą swoją dotychczasową drogę wyjątkowym koncertem w ramach wydarzenia MADE FOR MIXING organizowanego przez markę Monkey Shoulder i w centralnym miejscu na dole, z DJ-ką ustawioną wśród ludzi, podziękują swoim fanom za energię i wsparcie przez te 20 lat.

Z tej okazji zadaliśmy kilka pytań Gregowi. Zapytaliśmy go o to, czy możemy w ogóle mówić o czymś takim jak polskie brzmienie i poprosiliśmy go o podsumowanie dorobku.

F5: Jak zmieniła się muzyka po pandemii?

Greg: Przed pandemią obserwowaliśmy fazę stagnacji na scenie muzyki elektronicznej. Słuchaliśmy sporo hip-hopu, przez jakiś czas bo był to gatunek, w którym dużo się działo, było wiele produkcyjnych nowinek i świeżych rzeczy – zresztą sami mieliśmy krótsze i dalsze wycieczki w te rejestry – ale pandemia to zatrzymała i teraz obserwujemy odwrót od brzmienia hip-hopowego, szczególnie w USA i Europie Zachodniej, bo w Polsce nadal trzyma się mocno.

Po pandemii muzyka jest mocniejsza, szybsza i techno często miesza się z trance. Znowu w trendzie są klimaty industrialne, przy których można trochę odlecieć i zapomnieć.

Drugą rzeczą wartą odnotowania jest miksowanie ze sobą różnych, nawet najodleglejszych światów. Wydaje mi się, że ludzie w czasie pandemii mieli dużo czasu na eksplorację najróżniejszych stylistyk i teraz widzimy, jak to łączą z vibem lat 90. i pierwszej dekady XXI wieku. My także wykorzystaliśmy ten czas na poszukiwania i podsumowanie naszej dotychczasowej twórczości. Tak powstał trochę eksperymentalny album 'MOMENTS’, którym chcieliśmy podnieść na duchu naszych fanów w tym trudnym momencie.

A koncerty, imprezy? Ludzie inaczej się teraz bawią?

Ludzi jest tyle samo co wcześniej, a może nawet więcej. Pandemia na pewno dużo zmieniła w dystrybucji muzyki przez platformy streamingowe. Inne jest też podejście do promocji stworzonego materiału. Jeśli chodzi o same imprezy, to w tej chwili bardzo ważne jest stworzenie właściwej atmosfery na miejscu. Muzyka klubowa ma takie założenie, żeby jednoczyć ludzi. Zależy nam na budowaniu community, połączeniu poprzez muzykę i oderwaniu się od rzeczywistości. Dlatego teraz, podczas tej imprezy w Niebie z okazji 20-lecia naszej działalności, DJ-kę umieszczamy na dole wśród ludzi. Chcemy być jak najbliżej naszych fanów.

Jak Twoim zdaniem sztuczna inteligencja zmieni muzykę?

AI to jedna z tych rzeczy, która odciśnie piętno na wszystkich branżach i sferach życia, tak jak to wcześniej zrobił internet. W muzyce powoli widzimy te zmiany. My już od jakiegoś czasu korzystamy z narzędzi opartych na tej technologii, jak na przykład VoiceRemover.org, którym wycinamy wokale z kawałków. Oszczędza nam to mnóstwo czasu i pracy. Ale czy AI może zastąpić człowieka? Nie wydaje mi się, żeby to nastąpiło szybko. Ja w tym widzę dla nas bardziej szansę niż zagrożenie.

Sądzę, że sztuczna inteligencja pozwoli nam na jeszcze większą kreatywność.

Jeździcie po świecie, koncertujecie, macie na koncie współprace z dużymi wydawnictwami. Czy Twoim zdaniem możemy w ogóle mówić o czymś takim jak polskie brzmienie?

Nie, bo po prostu za mało jest na tej scenie polskich artystów o międzynarodowym zasięgu. Za to na pewno możemy mówić o specyfice sceny szczecińskiej, która przez bliskie sąsiedztwo Berlina ma podobne brzmienie. U nas grało się wtedy to, co słyszało się w Berlinie, ale gdy jechaliśmy do Łodzi, to tam rządziły drum’n’bassy, a w Warszawie przez głównie londyńskie wpływy house’u i breakbeaty. Tak więc trudno mówić o scenie w skali kraju, ale poszczególnych miast już tak.

Szczecińskie brzmienie to deep house electro – mieszanka brzmienia berlińskiego i lokalnych rezydentów, jak Family Groove, DJ Highfish, WMF Records i my.

Na imprezę MADE FOR MIXING zapraszają Grzegorz i Wojtek z Catz’n Dogz oraz marka Monkey Shoulder – 100% malt whisky.

Start wydarzenia: 20.05 godz. 22:30 Klub Niebo w Warszawie. Więcej info TUTAJ.

KULTURA I SZTUKA

Strona zawiera materiały dotyczące napojów alkoholowych, przeznaczone wyłącznie dla osób pełnoletnich.

Czy jesteś pełnoletni/a?