Previous Slide Icon Next Slide Icon
Play Daily Button Pause Daily Button
Exit Daily Button

Digital blackface. Sprawdź, czy nie jesteś rasistą w internecie

Jak nie wyjść na ignoranta lub wręcz rasistę? Najlepiej poszerzać swoją wiedzę. Nawet jeśli chodzi o GIF-y.
.get_the_title().

Blackface to zjawisko, które wywodzi się z popularnych pod koniec XIX wieku w Stanach Minstrel Shows – satyrycznych spektaklach, w których biali ludzie wcielali się w osoby czarnoskóre, przedstawiając je w karykaturalny sposób i w niekorzystnym świetle. Termin 'blackface’ początkowo odnosił się właśnie do teatralnego makijażu stosowanego w tego rodzaju przedstawieniach, z czasem jednak rozszerzył swe znaczenie. Obecnie stosuje się go do wszelkich przykładów malowania twarzy na czarno przez osoby białe.

Nie ulega wątpliwości, że blackface to praktyka rasistowska.

Podobnie jak jego kuzyni – brownface czy yellowface. Znaczenia tych dwóch pojęć nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć. Czym jest natomiast 'digital blackface’? Uwaga, bo być może sami nieświadomie kiedyś tego dokonaliście!

W rozmowie na Messangerze odpowiadacie GIF-ami albo wklejacie je w komentarzach pod postami na Facebooku? Jeśli tak, to szanse na to, że popełniliście digital blackface niebezpiecznie rosną.

To pojęcie opisuje bowiem zjawisko, kiedy osoba, która nie jest czarna, do wyrażania swoich emocji używa GIF-ów przedstawiających osoby, które są czarne.

Podobnie jak w przypadku wywiedzionego z Minstrel Shows blackface’u, pierwsze skrzypce grają tu bowiem charakterystyczne rysy twarzy i nadekspresyjność – i na tym właśnie polega rasizm, który kryje się w tym zjawisku. Twarz czarnej osoby ma reprezentować wasze emocje i służyć waszej rozrywce, co niestety wiąże się z umacnianiem negatywnych stereotypów. Termin 'digital blackface’ powstał już 15 lat temu i opisuje nie tylko GIF-y, ale także emoji i przypadki użycia przez osoby o innym kolorze skóry niż czarny African-American Vernacular English, czyli afroamerykańskiej odmiany języka angielskiego (znanej też pod nazwą Ebonics). Zastanówcie się więc, zanim więc następnym razem powiecie 'Yas, queen!’ albo wrzucicie GIF-a z Donaldem Gloverem. A dla tych, którzy narzekają, że 'zaraz już nic nie będzie można’, mamy sugestię: w internecie jest naprawdę dużo GIF-ów, bez trudu znajdziecie coś, co nikogo nie obraża. Serio.

Tekst: NS

TU I TERAZ