Shitposter z Januszexu, czyli słownik wyrażeń internetowych #6

Z kolejnej części naszego słownika dowiecie się, jak oszczędzać czas, gdzie nie pracować i jak nazywa się osoba, która przez całą dobę postuje na Facebooku.
Oszczędzony w ten sposób czas można dobrze spożytkować.

Cb, sb, tb

Czyli ‘ciebie’, ‘siebie’ i ‘tobie’/’tobą’. Mogliście się natknąć na te popularne skróty. Przy pierwszym zetknięciu można mieć pewien dysonans poznawczy (zwłaszcza gdy sb to dla nas raczej Służba Bezpieczeństwa’, a tb – throwback thursday), ale całkiem prędko się wkręcają. Okazuje się, że czasem faktycznie szybciej i łatwiej jest napisać ‘cb’ zamiast ‘ciebie’. Sądzicie, że bez przesady? Mówicie, że te kilka literek to naprawdę nie jest wielka strata czasu i nie wszystko trzeba optymalizować? No tak, ale zamiast tych literek można napisać inne. Jedna z prowadzących podcastu ‘Dwie dupy o dupie’, o którym kiedyś pisaliśmy, wyjaśniła to tak: ‘Piszę „sb” i „cb”, żeby mieć czas napisać „osoba pracująca seksualnie”’. Więc już widzicie, na co można spożytkować zachomikowane w ten sposób sekundy.

Czyli podejrzany...

Sus

Kolejny skrót, tym razem od anglojęzycznego słowa. Tu akurat nie ma wiele do tłumaczenia. ‘Sus’ pochodzi od ‘suspicius’ albo ‘suspect’, czyli ‘podejrzany’. I w takim właśnie kontekście jest używane w internecie. A pochodzi z gry ‘Among Us’. Teraz rozejrzyjcie się po swoich znajomych, żeby stwierdzić, kto jest sus.

Banner Image

Shitposting to nie przestępstwo, ale bywa irytujący.

Shitposting

Macie wśród znajomych na Facebooku takie osoby, które przede wszystkim zajmują się repostowaniem dużej ilości treści? Nonsensowne, ironiczne i surrealistyczne rzeczy, które mają sprowokować reakcję. Jaką? Jakąkolwiek: rozbawić albo wkurzyć, albo nawet i obrzydzić. Z dużym prawdopodobieństwem są to shitposterzy. To słowo opisuje osoby, które zajmują się shitpostingiem, czyli właśnie wrzucaniem dużej ilości często wątpliwej jakości treści. Shitposterzy zakładają także konta na Instagramie czy strony na Facebooku, gdzie mogą się dzielić tymi treściami, nie denerwując przy okazji znajomych. Sprawdźcie zresztą choćby Odgłosyżula.mp3, Cewka albo Jeżyk ogółem.

Banner Image

W Januszexie nie dba się o pracowników.

Januszex

Janusz, czyli stereotypowy Polak. Taki z wąsami i brzuchem, w przepoconym podkoszulku, noszący skarpety do sandałów. Jego nieodzownym akcesorium jest reklamówka – chętnie weźmie ją nawet w góry. To Janusz prywatnie. W pracy Janusz przeistacza się natomiast w Janusza Biznesu. Chętnie zakłada firmę, ale mniej chętnie dba o swoich pracowników i często maksymalizuje zyski ich kosztem. Chce, żeby biznes zwrócił mu się z nawiązką, więc jego motto to często ‘kup tanio, sprzedaj drogo’. No i oczywiście nigdy się nie myli, przynajmniej swoim zdaniem. Firma Janusza Biznesu nosi zbiorczą nazwę Januszex. Dlaczego? To chyba całkiem jasne: polscy przedsiębiorcy lubowali się niegdyś w zachodnio brzmiących nazwach i ochoczo dodawali do polskich słów końcówkę -ex. Tak jest w końcu bardziej światowo, prawda? Na koniec myślimy jeszcze o polskiej wersji ‘The Office’, nad którą pracuje właśnie Canal+. Czy i jej akcja toczyć się będzie w Januszexie?

Banner Image

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook