Słowacja zamiast zamykać cały kraj, testuje wszystkich obywateli, zarażonych wysyła na kwarantannę i luzuje lockdown



Zakażenie wykryto póki co u 1,06 proc. słowackiej populacji.
.get_the_title().

Od soboty na Słowacji ruszyły powszechne testy na obecność koronawirusa, o których więcej pisaliśmy tutaj. Udział w nich nie jest co prawda bezwzględnie obowiązkowy, jednak niestawienie się w danym punkcie może słono kosztować. W przypadku kontroli policyjnej i braku dokumentu potwierdzającego że nie jest się zakażonym, trzeba liczyć się bowiem z grzywną. Do tej pory przebadano już ponad 2/3 populacji liczącej sobie 5,4 mln mieszkańców. Zastosowano w tym celu testy antygenowe, które umożliwiają uzyskanie szybszego, ale niestety mniej dokładnego wyniku od innego rodzaju badań – PCR.

Póki co zweryfikowano w ten sposób 3,625 mln ludzi, wśród których 38 tys. 359 (a więc 1,06 proc.) miało wynik pozytywny.

Wszyscy oni trafią na 10-dniową kwarantannę.

fot. rmx.news

Tu pojawia się duży dylemat, z jakim mają obecnie do czynienia wszystkie kraje próbujące znaleźć złoty środek do jak najefektywniejszej diagnostyki. Czy korzystać z droższych, ale za to skuteczniejszych testów PCR czy stwarzających niestety spore ryzyko błędu, ale praktycznych w masowym wykorzystaniu rozwiązań antygenowych? Z problemu zdają sobie sprawę również władze Słowacji. Premier Igor Matović podkreślił, że z racji wspomnianej technicznej wadliwości osób z COVID-19 może być dwa razy więcej. Mimo to po przeprowadzeniu te ogromnej akcji – krytykowanej przez wielu ekspertów za zbyt duże natężenie osób w punktach badawczych w dobie pandemii – planuje się wstępnie zluzowanie restrykcji.

W Unii Europejskiej, przy tak ogromnej niewydolności służby zdrowia na Starym Kontynencie, decyzję co do dalszego kierunku działań już podjęto, a przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula Van Der Leyen wprost zarekomendowała wykorzystanie testów antygenowych.

KE ma zainwestować 100 mln euro w celu zaopatrzenia w nie krajów wspólnoty. Również w Polsce oficjalne stanowisko w tej kwestii jest już znane, o czym powiedział minister zdrowia Adam Niedzielski, zrównując znaczenie obu typów testów.:

Przyjmujemy, że testy antygenowe, które są wykonywane dla pacjenta objawowego, są taką samą podstawą stwierdzenia koronawirusa jak testy PCR-owe. Chcemy na większą skalę wprowadzić testowanie testami antygenowymi. Zastanawiamy się nad wprowadzeniem tego na SOR-y i izby przyjęć (…). Chcemy również wykorzystać to w nocnej pomocy lekarskiej. To jest bardzo ważna zmiana, która umożliwi szybkie testowanie bez konieczności potwierdzania testem PCR-owym.

Tekst: WM

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook
Age: