W jaki sposób zmiany klimatu sprawiły, że życie w 2022 roku stało się droższe?

Nie ma chyba rzeczy, której cena nie wzrosła w tym roku. Na całym świecie wszystko kosztuje więcej: od artykułów spożywczych, przez opłaty za energię, po usługi i raty kredytów.
.get_the_title().

Inflacja to od miesięcy jeden z głównych tematów zarówno doniesień medialnych, jak i codziennych rozmów. Trudno się dziwić: w górę poszły ceny niemal wszystkiego. Więcej płacimy za benzynę, kawę, mleko. Na większe wydatki musimy się liczyć, idąc do fryzjera czy do kina. Powody takiej sytuacji są oczywiście różne (chociażby wojna w Ukrainie czy popandemiczne ożywienie gospodarcze), jednak w wielu sektorach odczuwalny jest też wpływ zmian klimatu.

Ekstremalne wahania temperatur, nieregularne opady, susze czy katastrofalne burze powodują niedobory i wywołują gwałtowne wzrosty cen, a także mogą poważnie zachwiać łańcuchami dostaw (np. warzyw czy zbóż).

Wiele osób może naiwnie myśleć, że skutki kryzysu klimatycznego dopiero nadejdą, ale to nieprawda — one już tu są i uderzają w portfele. Jak w 2022 roku globalne ocieplenie wpłynęło na nasze wydatki?

Ceny w sklepach
Pierwszy oczywisty wzrost dotyczy cen żywności. W Polsce codzienne zakupy były droższe od 15 do ponad 26 proc. w porównaniu do konkretnych miesięcy w 2021 roku. W wielu krajach zanotowano najwyższe wskaźniki podwyżek od dziesięcioleci. Jak w każdym innym przypadku, wiele czynników składa się na to, że ceny poszły w górę, jednak nie da się tutaj pominąć kwestii klimatycznych.

Ekstremalne warunki pogodowe szkodzą uprawom i inwentarzowi na całym świecie, podnosząc koszty żywności. To zjawisko znane jako ‘heatflation’, czyli ‘inflacja cieplna’. Powodzie, susze, pożary, upały, klęski żywiołowe — im będzie ich więcej, tym bardziej będą rosły ceny w nadchodzących latach.

Analiza sezonowych temperatur i wskaźników cen w 48 krajach wykazała, że gorące lata miały zdecydowanie największy i najdłużej utrzymujący się wpływ na ceny żywności, efekt ten trwał prawie rok.

Rachunki za wodę
Infrastruktura pozyskiwania i dostarczania wody kosztuje. Koszty utrzymania tego systemu pozostają mniej więcej takie same, ale zyski zależą od tego, ile wody dostaną klienci. A wody jest coraz mniej. W Europie mówi się już o kryzysie wodnym, zbiorniki się kurczą, rzeki wysychają. Podobnie wygląda sytuacja w USA.

‘W suchych latach przedsiębiorstwa użyteczności publicznej muszą pobierać mniej wody ze zbiorników, co oznacza, że mają mniej do sprzedania i muszą podnosić ceny, aby nadrobić różnicę. Dzieje się tak obecnie w Kalifornii (…) — około 12 proc. mieszkańców stanu zalega z rachunkami za wodę, co urosło do kwoty aż 1 mld dolarów’ — pisze Grist.

Inny wymiar dotyczy zniszczeń infrastruktury przez ekstremalne warunki pogodowe (ulewy, huragany). Naprawy oczywiście kosztują. I to również odbija się na rachunkach za wodę.

Składki ubezpieczeniowe
Ludzie coraz częściej tracą domy w wyniku katastrof klimatycznych. Pożary, huragany i powodzie stają się codziennością w wielu zakątkach globu. Niestety oznacza to wzrost cen polis i ubezpieczeń. Według Policygenius 90 proc. właścicieli domów w USA odnotowało wzrost składek od maja 2021 do maja 2022 roku, ze średnim skokiem o 134 dolarów rocznie (czyli niemal 600 zł).

Rachunki za usługi komunalne
Zmiana klimatu wpływa na częstotliwość i dotkliwość okresów upałów i mrozów – oznacza to, że ludzie mają coraz większe problemy z finansowaniem kosztów ogrzewania i chłodzenia domów (które dodatkowo często są źle izolowane). Pogoda staje się nieprzewidywalna. Wszyscy za to płacimy.

Jedno na sześć amerykańskich gospodarstw domowych zalega obecnie z rachunkami za media.

Ceny energii elektrycznej
Wysokie ceny za energię wynikają w dużej mierze z wojny na terenie Ukrainy, która doprowadziła do niedoboru gazu ziemnego na całym świecie i podniosła koszty produkcji energii elektrycznej z elektrowni. Inne powody większych rachunków to niestety ekstremalne zjawiska klimatyczne. W czerwcu milion klientów w Luizjanie dostał rachunki nawet o 25 dolarów wyższe. To efekt szkód spowodowanych przez huragany Laura, Delta, Zeta i Ida, a także burzę śnieżną Uri w lutym 2021 roku.

Tekst: AC
Zdjęcie: Vlad Frolov/Unsplash

Zmiany Klimatu