Mazowsze coraz skuteczniej walczy o lepszą jakość powietrza

Gdy jakość powietrza spada, zakazuje się grillowania, palenia ognisk, używania kosiarek i dmuchaw do liści.
.get_the_title().

Stopień zanieczyszczenia powietrza, jakim oddychamy w Polsce, jest niestety w wielu regionach kraju jednym z najwyższych w całej Unii Europejskiej. Ba, zdarzają się u nas nawet kilkunastokrotne przekroczenia norm. Po planach eliminacji „kopciuchów” i kilku pomniejszych projektach zdecydowano się w końcu na scentralizowaną i zaskakująco zdecydowaną walkę z tym stanem rzeczy. Inicjatywa nosi nazwę Program Ochrony Powietrza, zaś poważne decyzje zapadły właśnie w kontekście całego Mazowsza.

Głównym celem jest zmniejszenie ilości benzo(a)pirenu w powietrzu o 69 proc., pyłów PM 10 i PM 2,5 odpowiednio o 44 i 57 proc. oraz ditlenku azotu o o 27 proc.

Dlaczego doprowadzenie do tego jest takie ważne, przejrzyście wyjaśniła członkini zarządu województwa mazowieckiego Janina Ewa Orzełowska:

Co roku ok. 6 tys. mieszkańców Mazowsza umiera z powodu złej jakości powietrza. Ponad pół miliona wizyt u specjalistów, 12 tys. nowych przypadków hospitalizacji, 14 mln utraconych dni pracy, to tylko niektóre konsekwencje chorób wywołanych przez smog. Łączna wartość kosztów zdrowotnych dla Mazowsza to aż 35 mld zł. Przyjęcie nowego programu ochrony powietrza, który w sposób efektywny wpływałby na poprawę jakości powietrza, jest więc koniecznością.

Do czego, pod groźbą mandatów, grzywien i kar, zobowiązuje więc mieszkańców województwa i działające w jego obrębie podmioty POP?

fot. phys.org

W dni gdy jakość powietrza spada poniżej normy, wprowadzono obostrzenia, skutkujące mniejszą emisją szkodliwych gazów.

1. Zakaz używania kominków (chyba że są jedynym źródłem ciepła).

2. Zakaz rozpalania grillów i ognisk.

3. Zakaz używania dmuchaw do liści.

4. Zakaz używania kosiarek oraz pił spalinowych.

5. Wymaganie od gmin, by monitorowały stan powietrza, a w dni, w trakcie których będzie ono wyjątkowo toksyczne, obowiązek wprowadzania darmowej komunikacji miejskiej i realizacji innych wytycznych.

6. Zwiększona częstotliwość kontroli samochodów w kontekście sprawności układu wydechowego i obecności filtrów DPF.

7. Inspekcja kotłów do końca 2021 roku.

Rozpiętość kar? Dla osób prywatnych od 500 do 5 tys. zł. Dla gmin od 50 tys. do nawet 500 tys. zł.

Dzieje się. Jak oceniacie te zmiany? Uważacie, że to dobry, stanowczy ruch, czy może jednak odrobinę zbyt radykalny?

Tekst: WM
Źródło zdjęcia głównego: nytimes.com

Banner Image Banner Image
Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook
Age: