Full Metal Jacket – kurtka wykonana w 65 proc. z miedzi, aby chronić przed bakteriami

Oldskulowe zagrożenia typu deszcz i wiatr również jej niestraszne!
.get_the_title().

W ciągu tego roku dostaliśmy więcej lekcji na temat zasad higieny, niż w ciągu całego swojego życia. Mycie rąk, pranie ubrań do chodzenia po domu czy branie prysznica – pandemia sprawiła, że inaczej spojrzeliśmy na te czynności. Jednocześnie powstają coraz to nowe produkty, które mają w przyszłości zapewnić nam higienę i bezpieczeństwo. To np. futurystyczne kombinezony do imprezowania czy proste urządzenia, które pozwolą funkcjonować w przestrzeni publicznej w miarę bezdotykowo.

Full Metal Jacket plasuje się gdzieś pośrodku, bo łączy normalność z całkowicie nową funkcjonalnością.

Ta kurtka to projekt marki Vollebak, która uważa, że przyszłością przemysłu odzieżowego są… metale. Firma zdaje sobie sprawę, że to nowatorski i wymagający na tym etapie wielkich nakładów pieniężnych pomysł. Potrzeba bowiem wielu prób i testów, by znaleźć optymalne rozwiązania i metody. Nie istnieją też jeszcze sieci produkcji tego typu ubrań.

Ale Vollebak mierzy wysoko – chce, by jej produkty noszono na Marsie. Te, tworzone obecnie, na użytek ziemski, mają być próbą generalną.

Na pierwszy ogień poszło testowanie możliwości i funkcjonalności miedzi.

Dlaczego akurat miedź? To metal o właściwościach biostatycznych, czyli uniemożliwiających rozwój żywych organizmów na jego powierzchni.

Mowa tu też o wszelkich drobnoustrojach, co ma kluczowe znaczenie w dobie pandemii, a w przyszłości ma dawać pewność, że podbijając Układ Słoneczny, człowiek nie będzie roznosił tam chorób.

Ponadto miedź posiada najlepszą, zaraz po srebrze, przewodność elektryczną. Marka Vollebak prognozuje, że niedługo ten metal będzie standardowym elementem naszych ubrań, porównując go do oprogramowania antywirusowego w komputerach.

„Wkraczamy w erę chorób, ocieplania się klimatu, pożarów i powodzi. Gatunek ludzki zdaje się nie być przygotowany na tempo, w którym zachodzą te negatywne zmiany. Normalność usuwa się nam spod nóg i musimy do tego stanu rzeczy zaadaptować wszystkie systemy odpowiedzialne za nasze przetrwanie – od infrastruktury, przez architekturę aż po odzież” – czytamy na stronie marki. Pierwszy „metalowy” projekt marki – Full Metal Jacket – to kurtki stworzone właśnie z użyciem nici miedzianych, które stanowią 65 proc. składu ubrania.

Oznacza to, że do produkcji każdego egzemplarza użyto 11 kilometrów takiej nici.

Żadna inna firma odzieżowa nie porwała się wcześniej na uszycie ubrania zawierającego tak dużą ilość metalu. Vollabak nie ukrywa, że to skomplikowany i czasochłonny proces. Zapewnia też jednak, że mimo futurystycznego składu i wyglądu, ich kurtka przypomina w dotyku nasze codzienne ubrania, a nie metalową zbroję. Zachowuje również ich najbardziej pożądane właściwości, czyli rozciągliwość, termoaktywność, nieprzemakalność, ochronę przeciw wiatrem.

Kurtka kosztuje prawie 4,6 tys. złotych i jest do kupienia tutaj.

Źródło zdjęć: Vollebak.com
Tekst: KD

Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook