Myślicie, że spotkaliście chodzący ideał? Niestety, może ktoś tu jest po prostu mocno napalony, bo takie osoby bardzo często kłamią

Film „Seks, kłamstwa i kasety wideo” wszedł na ekrany kin w 1989 roku – spokojnie można już robić remake, bo choć kasety wideo są już przeżytkiem, to naukowcy z University of Rochester potwierdzają, że seks i kłamstwa nadal idą w parze.
.get_the_title().

Nie chcemy wam odbierać cudownych wspomnień szalonych nocy, gorących romansów, imprez życia, w których niemały udział miał ktoś wyjątkowy. Może on twierdził, że nigdy nie widział tak pięknych, niebieskich oczu w odcieniu Classic Blue? A może ona uznała, że jesteście zabawniejsi niż Dude With Sign? Nie twierdzimy, że nie mówili prawdy i chcieli was tylko zaciągnąć do łóżka, bo na ten temat ani my, ani naukowcy nie mają żadnych dowodów.

Naukowcom udało się jednak ustalić, że pobudzone seksualnie osoby potrafią nieźle ściemniać na swój temat, byleby tylko wypaść jak najlepiej przed potencjalnym partnerem seksualnym.

via GIPHY

W badaniu przeprowadzonym na University of Rocherster wzięła udział grupa 634 studentów, w skład której wchodziło 328 kobiet i 306 mężczyzn. Średnia ich wieku wynosiła 25 lat i wszyscy określili się jako osoby heteroseksualne. W pierwszym etapie eksperymentu połowa uczestników została poddana oddziaływaniu bodźców seksualnych. Naukowcy nie zdradzili jakich, ale domyślamy się, że ten etap należał raczej do przyjemnych. Druga połowa w tym samym czasie miała do czynienia z czynnikami, które można określić jako seksualnie neutralne. Później nastąpił etap testów. W pierwszym z nich uczestnicy w mieli w parach dyskutować na temat wymyślonego przez naukowców problemu. Chodziło o to, czy ktoś, kto dostał dobrą pracę za granicą, powinien ją podjąć czy odrzucić, by być bliżej rodziny. Każdej z osób z góry przypisano rolę: jedna z nich miała być za tym, by z tej oferty pracy skorzystać, a druga by z niej zrezygnować. Po wykonanym zadaniu badacze przepytali uczestników, na ile zgadzali się oni z argumentacją przedstawianą przez drugą stronę.

Okazało się, że w parach damsko-męskich ci uczestnicy badania, którzy wcześniej zostali pobudzeni seksualnie, byli zdecydowanie najbardziej ugodowi i gotowi przyznać rację drugiej osobie.

Serial “Euphoria”

Kolejne zadanie polegało na uzupełnianiu swoich profili randkowych. Wcześniej uczestnicy mogli zapoznać się z informacjami na temat rzekomych kandydatów i kandydatek, a w międzyczasie zaprezentowano im zdjęcia o treści erotycznej – choć te pojawiły się dosłownie przez chwilę, w fabule neutralnego seksualnie filmu. Najwyraźniej tyle wystarczyło, by aktywować system seksualny potencjalnych randkowiczów.

Prezentując swoją osobę na tworzonych na poczet badania profilach, stosowali – jak to ładnie ujęli badacze – zwodniczą autoprezentację.

Każdy z uczestników badania na etapie zgłoszeń wypełniał bowiem kwestionariusze na temat swojej osobowości, a także typowych zachowań i upodobań w relacjach damsko-męskich. Podczas wypełniania profilu okazywało się jednak, że osoba, która wcześniej deklarowała, że na przykład nie cierpi bałaganiarzy, nagle nie ma nic przeciwko rozgardiaszowi. A ktoś, kto wstępnie przyznał, że po seksie chce od razu zasnąć, z wielką chęcią poprzytula się choćby do rana, jeśli tylko podobne upodobanie deklaruje potencjalna partnerka.

via GIPHY

Wnioski, jakie autorzy badania wyciągnęli z przeprowadzonych testów, chyba nikogo nie zdziwią. – Ludzie są gotowi powiedzieć i zrobić wszystko, żeby nawiązać i złapać dobry kontakt z atrakcyjnym nieznajomym – komentuje dla portalu EurekaAlert.org psycholog społeczny Gurit Birnbaum. – Kiedy twój system seksualny zostaje aktywowany, od razu czujesz potrzebę zaprezentowania się w jak najlepszym świetle. To znaczy, że będziesz opowiadał o sobie nowo poznanym osobom – potencjalnym partnerom seksualnym – rzeczy, dzięki którym wypadniesz dużo lepiej, niż gdybyś mówił prawdę.

via GIPHY

Generalnie można uznać, że Ameryki tu nie odkryto – przecież wiadomo, że przed osobą, która nam się podoba, chcemy wypaść jak najlepiej. Gdy stawką jest seks, na który mamy wielką ochotę, zdarza się nam trochę podkoloryzować rzeczywistość, w tym również naszą osobę. Badacze zwracają jednak szczególną uwagę na rolę tego „aktywowania systemu seksualnego”, czyli tak zwanego torowania lub prymowania (ang. priming).

To aktywność, którą podejmujemy po tym, jak zostaliśmy wystawieni na działanie określonego bodźca, np. o podłożu seksualnym. Niekiedy nawet nie do końca zdajemy sobie sprawę z tego, że zachodzi właśnie takie zjawisko, a danego bodźca mogliśmy nawet nie zarejestrować.

Seksualne prymowanie aktywuje w naszym mózgu pewne wizje, scenariusze, ciągoty, które nie muszą być równoznaczne z czysto fizycznym podnieceniem, a i tak będziemy dążyć do ich realizacji. A pomóc nam ma w tym właśnie kłamstwo. Jaka z tego płynie nauka? Świat randek, związków i relacji damsko-męskich jest jeszcze bardziej pogmatwany niż nam się wydawało. Nie ma za co.

Zdjęcie główne: film “Szkoła uwodzenia”
Tekst: KD

Banner Image Banner Image
AdvertisementAdvertisement
AdvertisementAdvertisement
Preloader spinner
Print
Print Text
Zobacz więcej
Wybierz region
Facebook
Age: